Chłopczyk raniony nożem przez swoją matkę oddycha samodzielnie

Przedstawiciele GCZD podkreślają, że to, iż dziecko żyje, jest zasługą zaangażowania i profesjonalizmu wielu osób z różnych służb i instytucji (fot. BSIP/Universal Images Group via Getty Images)

Półtoraroczny chłopczyk, raniony w miniony piątek nożem w szyję, został w poniedziałek wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, w której był od czasu operacji ratującej życie. Dziecko oddycha samodzielnie. Lekarze liczą, że jego stan będzie się stopniowo poprawiał. Do tragedii doszło na jednym z osiedli w Tychach w woj. śląskim.

Tragedia na plaży. Utonął 45-latek

Jedna osoba utopiła się w niedzielę na niestrzeżonej nadmorskiej plaży w Sarbinowie (woj. zachodniopomorskie). Z wody wyciągnięto także przytomne...

zobacz więcej

40-letnia matka chłopca, która - jak ustaliła prokuratura – podcięła mu gardło, w sobotę usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa i została aresztowana na trzy miesiące. W areszcie przejdzie m.in. badania psychiatryczne.

Dziecko jest leczone w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II w Katowicach. – Chłopczyk w dalszym ciągu przebywa na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Został już wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Lekarze określają jego stan jako poważny, ale stabilny; rokowania lekarzy są ostrożne – powiedział w poniedziałek rzecznik szpitala Wojciech Gumułka.

Przedstawiciele GCZD podkreślają, że to, iż dziecko żyje, jest zasługą zaangażowania i profesjonalizmu wielu osób z różnych służb i instytucji.

– Wielkie wyrazy uznania należą się m.in. strażakom i ratownikom, udzielającym chłopczykowi pomocy na miejscu zdarzenia, ratownikom Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy transportowali dziecko do szpitala, a także lekarzom, ratownikom, statystykom i całemu pozostałemu personelowi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego GCZD, którzy zajęli się pacjentem bezpośrednio po wylądowaniu śmigłowca – podkreślił rzecznik.

Tragedia na drodze. Nie żyje 19-latka. Jest apel policji

Mapa Wypadków Drogowych ze skutkiem śmiertelnym – Wakacje 2020 będzie codziennie wyświetlana, przez okres wakacji, na ekranach firmy Screen...

zobacz więcej

Wśród tych, którzy ratowali życie chłopczyka, wymienił także pracowników szpitalnego laboratorium oraz interdyscyplinarny zespół operujących – w jego składzie byli chirurdzy dziecięcy, anestezjolog, kardiochirurg, laryngolog, instrumentariuszki i pielęgniarki anestezjologiczne.

– Wszyscy oni znakomicie się spisali. Nie zawiodły też wypracowane wcześniej procedury Centrum Urazowego dla Dzieci, dzięki którym pacjent w ciągu 10 minut od wylądowania śmigłowa trafił na blok operacyjny – podkreślił Gumułka.

W sobotę 40-letnia matka chłopca została przesłuchana w katowickiej prokuraturze okręgowej i usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. Podczas trwającego kilka godzin przesłuchania nie kwestionowała ustalonego przez śledczych przebiegu wydarzeń, ale nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego raniła synka nożem. – W swoich wyjaśnieniach nie podała racjonalnych powodów wskazujących na motyw, na pobudki swojego zachowania – relacjonowała rzeczniczka katowickiej prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek.

Jeszcze przed sobotnim przesłuchaniem śledczy m.in. przesłuchali świadków (w tym matkę i brata podejrzanej, z którymi kobieta i jej dziecko dotąd mieszkali) oraz gromadzili materiał dowodowy – zabezpieczono nóż, którym matka raniła dziecko. Zasięgnięto też opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej i przestudiowano dokumentację medyczną z leczenia chłopca. Trafił on do szpitala z poważnymi, zagrażającymi życiu ranami szyi - najgłębsza z nich naruszała mięśnie i naczynia krwionośne.

Decydując o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące sąd wziął pod uwagę zagrożenie wysoką karą oraz obawę matactwa. Za usiłowanie zabójstwa grozi od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie.

źródło:
Zobacz więcej