RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Policja zatrzymała aktywistów Greenpeace. Jest reakcja ministra

Akcja Greenpeace w Warszawie. Interweniowała policja (fot. PAP/Marcin Obara)

Kilkunastu aktywistów Greenpeace wspięło się na dach resortu środowiska i rozwiesiło olbrzymi banner. Ich zdaniem, minister Michał Woś doprowadza do dewastacji lasów. W odpowiedzi na ich zarzuty polityk poinformował, że przez ostatnich 10 lat powierzchnia lasów w Polsce wzrosła o niemal 200 tys. ha.

Wycinki drzew w niemieckich lasach. Zaskakujące tłumaczenie

Stacja Deutsche Welle opublikowała reportaż, w którym chwali niemiecką gospodarkę leśną. Eksperci i prywatni właściciele lasów tłumaczą, że...

zobacz więcej

„Stop dewastacji. Czas na ochronę” – brzmiał napis na bannerze wywieszonym przez Greenpeace w Warszawie. „Domagamy się lepszej ochrony starych, polskich lasów” – dodali na Twitterze aktywiści.

W oficjalnym stanowisku skrytykowali ministra Wosia za to, że „nie zajmuje się ochroną przyrody, tylko realizuje rabunkową politykę szefów koncernu Lasy Państwowe”.

Greenpeace chce, aby co najmniej 15 proc. polskich lasów zostało wyłączonych z wycinek. Chodzi m.in. o postępujące zmiany klimatu i masowe wymieranie gatunków dzikich zwierząt i roślin.

Aktywiści uważają, że od prawie 20 lat nie powstał w Polsce żaden nowy park narodowy, a „kolejni ministrowie środowiska dawali zielone światło na eksploatację cennych przyrodniczo drzewostanów w miejscach, które były planowane do objęcia ochroną – w Puszczy Białowieskiej, Karpackiej, Piskiej i wielu innych lasach w całej Polsce”.

„Wypowiadamy wojnę leśnym śmieciarzom”. Zaostrzenie kar i więcej fotopułapek

Lasy Państwowe płacą rocznie 20 mln zł za sprzątanie śmieci nielegalnie porzuconych na obszarach leśnych. Minister środowiska Michał Woś...

zobacz więcej

Głosząc swoje postulaty, aktywiści tej organizacji nie po raz pierwszy złamali prawo. W ramach swojej akcji wspięli się na budynek resortu środowiska. Przed południem policjanci sprowadzili z dachu i zatrzymali aż 11 osób.

„Wchodzą jak w masło. Ochrona fizyczna urzędów centralnych to fikcja. Tak to jest, jak na rynku branży ochrony decydującym kryterium jest cena” – skomentował zbulwersowany całym zamieszaniem publicysta Piotr Woyciechowski.

Manifest miał doprowadzić m.in. do zakorkowania stołecznej ulicy i utrudnienia poruszania się karetek. Co więcej, w ściąganie aktywistów musiano zaangażować siły policji i straży pożarnej, a wszystkie takie interwencje opłacane są z podatków obywateli.

Na Twitterze do zdarzenia odniósł się również sam Michał Woś. Minister zaznaczył, że ostatnie 10 lat to m.in. wzrost zalesienia, poprawa jakości lasów oraz zwiększenie o 25 proc. liczby drzew ponadstuletnich.

Udostępniając informację Lasów Państwowych, polityk zaznaczył, że w ostatnich 10 latach zasoby drewna w polskich lasach zwiększyły się o 341 mln metrów szesciennych, czyli aż 14,8 proc.

Co więcej, zasoby martwego drewna w lasach wzrosły z 52 do 77,5 mln metrów sześciennych, w tym w Lasach Państwowych z 37 do 56,8 mln metrów sześciennych.

źródło:
Zobacz więcej