RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Z Orbanem wywalczyliśmy rzecz kluczową”. Morawiecki o spiskach i „zgrzytaniu” w UE

W konkluzjach szczytu Rady Europejskiej zawarte zostały kompromisowe zapisy dot. praworządności (fot. Thierry Monasse/Getty Images)

W sprawie praworządności uzyskaliśmy najlepsze możliwe rozwiązania, jakie były do uzyskania w tych okolicznościach – powiedział premier Mateusz Morawiecki. W wywiadzie dla tygodnika „Sieci” szef rządu przyznał też, że istnieje pewne „ryzyko jakichś rozgrywek, spisków i prób oszustwa”.

Morawiecki w Atlantic Council: Polska pełni ważną rolę w łączeniu USA i UE

Premier Mateusz Morawiecki w piątkowej rozmowie online w think tanku Atlantic Council ocenił, że Polska pełni ważną rolę w łączeniu USA i UE. Mówił...

zobacz więcej

Morawiecki został zapytany w kontekście ustaleń szczytu UE, co z tzw. praworządnością; jak zwrócono uwagę kluczowe zdanie głosi, że na końcu Rada Europejska, czyli premierzy i prezydenci, „szybko wróci do tej sprawy” i jaką mamy gwarancję, że będzie to oznaczało konieczność jednomyślności, czyli nasze prawo weta.

„To pytanie należy zestawić z obecnym stanem. A wygląda on w ten sposób, że procedura wiązania praworządności z warunkowością przyznawania środków biegnie już od dwóch lat i bardzo rychło mogła zostać zakończona. I nadal może być rychło zakończona, teoretycznie zupełnie bez udziału Rady Europejskiej, więc bez możliwości jej zatrzymania z naszej strony. My z Viktorem Orbanem wywalczyliśmy rzecz kluczową: deklarację, że Rada Europejska ma brać udział w tym procesie” – odpowiedział szef rządu.

Jak przyznał, „rzecz jasna istnieje ryzyko jakichś rozgrywek, spisków i prób oszustwa”. „Wiele sił w Europie jest bardzo rozczarowanych, że te ustalenia wyglądają tak, a nie inaczej, że Polska otrzymała tak ogromne fundusze, a jednocześnie mechanizm tzw. praworządności jest ujęty tak, że media mówią o zwycięstwie Polski” – zaznaczył premier.

„Są tacy, którzy chcieliby Polskę i Węgry ukąsić i znów traktować nie po partnersku, tylko jak uczniaków. To się nie udało, jesteśmy asertywni i skuteczni, stąd u niektórych zgrzytanie zębami” – dodał.

„Lewicowo-liberalny establishment europejski nie przepada za premierem Orbanem i za mną, mówiąc delikatnie”.

Na pytanie, kto ma trudniej na takich szczytach – Polska czy Węgry, kogo bardziej nie lubią, Morawiecki odparł: „Lewicowo-liberalny establishment europejski nie przepada za premierem Orbanem i za mną, mówiąc delikatnie”.

Premier: Kryzys gospodarczy, z którym zmaga się świat, dopiero się rozpoczyna

Kryzys gospodarczy, z którym zmaga się świat, dopiero się rozpoczyna. Jednoczesne uderzenie w popyt, podaż i płynność ma charakter bezprecedensowy...

zobacz więcej

Premier ocenił, że „w sprawie praworządności uzyskaliśmy najlepsze możliwe rozwiązania, jakie były do uzyskania w tych okolicznościach”.

Szef rządu pytany na co Polska powinna wydać zapowiedziane środki z UE; czy będzie jakiś plan rozwoju, czy inwestycji na kolejną dekadę podkreślił, że „kierunek może być tylko jeden: podniesienie Polski na zdecydowanie wyższy poziom życia i zaawansowania technologicznego”. Jak dodał, zależy mu na tym, by Polacy więcej zarabiali, a Polska była modernizowana.

Pytany, czy „węgiel jest w dłuższej perspektywie nie do obrony”, premier zapewnił: „Będziemy tak długo bronili polskiego węgla, jak będzie to nakazywał polski interes. To mogę zagwarantować”.

źródło:
Zobacz więcej