RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Marsz Powstania Warszawskiego: Policja zatrzymała 11 osób

Mieszkańcy stolicy oddają cześć uczestnikom Powstania Warszawskiego w "Godzinę W" (fot. PAP/Leszek Szymański)

Są pierwsze zawiadomienia, które dotyczą zakłócenia porządku podczas Marszu Powstania Warszawskiego – poinformował w niedzielę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. Dodał, że w sumie funkcjonariusze zatrzymali 11 osób.

Nowacka nabrała się na fake newsa z flagą LGBT. Policja odpowiada

Działacz LGBT Bart Staszewski napisał w mediach społecznościowych, że policja kazała zdjąć z balkonu flagę LGBT. W reakcji na jego wpis posłanka KO...

zobacz więcej

Jak przekazał nadkom. Sylwester Marczak, w trakcie sobotniego Marszu Powstania Warszawskiego wylegitymowanych zostało ponad 45 osób. – Dotyczyło to przede wszystkim wykroczeń oraz zakłócania zgromadzenia – wyjaśnił.

Jak mówił, policjanci byli zmuszeni wynieść kilkanaście osób z miejsca zgromadzenia marszu na Placu Krasińskich. Organizator zwracał się do tych osób z prośbą o opuszczenie terenu zgromadzenia, a gdy nie zareagowały, poprosił funkcjonariuszy o interwencję. Zespół antykonfliktowy policji przeprowadził rozmowę z częścią kontrdemonstrantów, ale niestety nie przyniosła ona skutku.

– Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy część osób odmówiła podania swoich danych funkcjonariuszom. W związku z powyższym zostały one zatrzymane i na podstawie Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia przewiezione do najbliższej jednostki policji, gdzie po wykonaniu czynności zostały zwolnione – poinformował rzecznik KSP.

Marczak podsumował, że w sumie zatrzymanych zostało 11 osób. Chodzi o 10 osób, które odmówiły podania swoich danych i o jedną osobę, która dopuściła się przestępstwa znieważenia funkcjonariusza. – Dotyczy to uczestnika zgromadzenia. W tym przypadku postępowanie prowadzi jedna z komend rejonowych – przekazał policjant.

Utrudniali Marsz Powstania, rzucali butelkami w uczestników. Interweniowała policja

Policjanci musieli usunąć sprzed pomnika Powstania Warszawskiego kilka osób, które usiadły w miejscu przewidzianym dla Marszu Powstania...

zobacz więcej

Marczak poinformował również, że są pierwsze zawiadomienia dotyczące zakłócania porządku m.in. ze strony organizatora. – Dotyczą one m.in ulicy Nowy Świat oraz zachowania przy kościele Świętego Krzyża. Mówimy w pierwszym przypadku o zachowaniu na balkonach. Tam osoby miały rzucać butelkami w kierunku osób biorących udział w zgromadzeniu. Na trasie w tłum poleciała też flaga. Ale w tym przypadku sytuacją najbardziej kontrowersyjną jest zachowanie jednego z uczestników na balkonie Nowego Światu – powiedział Marczak.

Podkreślił, że biorąc pod uwagę fakt, że w zgromadzeniu szły osoby, które chciały upamiętnić bohaterów oraz że były to zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci, zachowanie mężczyzny należy określić jako „niestosowne”. – Stąd również jest ono przedmiotem działań z naszej strony – stwierdził Marczak.

Rzecznik KSP przekazał, że według informacji, które docierały do policjantów, osób zawiadamiających, zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie mężczyzny na balkonie na ul. Nowego Światu, może być więcej. – Na tę chwilę musimy poczekać, kiedy zawiadomienia faktycznie wpłyną do poszczególnych komend – poinformował.

IX Marsz Powstania Warszawskiego zorganizowany przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Roty Marszu Niepodległości pod hasłem „Niemieckie zbrodnie nierozliczone” przeszedł w sobotę z ronda Romana Dmowskiego do placu Krasińskich.

Na wysokości ulicy Foksal kilka osób wywiesiło na balkonie banery z hasłami „Powstań przeciwko faszyzmowi” oraz „Feminizm nie faszyzm”. Lewicowi aktywiści wykrzykiwali też hasła: „Precz z faszyzmem” czy „Warszawa wolna od faszyzmu”. Jedna z osób machała flagą z logiem partii Razem. Z balkonu zrzucane były w stronę uczestników przemarszu plastikowe butelki. Naprzeciwko tej grupy osób, po przeciwnej stronie ulicy rozwieszono tęczową flagę, a na balustradzie okna kucał ubrany na czerwono mężczyzna w slipach.

Do krótkiego incydentu doszło także przed Bazyliką Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, gdy mężczyzna z tęczową flagą wszedł na schody w pobliżu figury Jezusa. Mężczyzna został wylegitymowany przez policjantów, a figura Jezusa Chrystusa została otoczona przez wolontariuszy ze Straży Marszu Niepodległości.

źródło:

Zobacz więcej