RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Łukaszenka: 33 zatrzymanych najemników to była dopiero pierwsza grupa

Łukaszenka zaznaczył, że jakakolwiek obecność rosyjskich wojskowych na terytorium Białorusi wymaga zgody Mińska, a konkretnie prezydenta (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

To była dopiero pierwsza grupa ze 180 lub 200 osób – powiedział w sobotę prezydent Alaksandr Łukaszenka o 33 najemnikach rosyjskiej Grupy Wagnera, zatrzymanych na Białorusi. Komitet Śledczy poinformował, że w piątek zapadła decyzja o ich areszcie.

Bojownicy z Rosji udający turystów zdemaskowani. Nie pili alkoholu i nie imprezowali

Prezydent Alaksandr Łukaszenka zwołał w środę pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Ma ona związek z zatrzymaniem na terytorium Białorusi...

zobacz więcej

Łukaszenka mówił o tym podczas spotkania z szefem Komitetu Śledczego Iwanem Naskiewiczem. – Przeczytałem raport, to są dokładne dane. I próba ukrycia tych powiązań z Rosją i mówienia, że to niemalże z nami ustalono, przyjazd tej grupy, to niepoważne – powiedział prezydent.

– Wiele faktów jest ciekawych. Nasi starsi bracia zamilkli, Już nie krzyczą, że wysłali tych chłopaków do Stambułu. Nie mogło tam być żadnego Stambułu, kontrola to potwierdziła. Oni mieli inne cele i zadaniem śledztwa jest ich ustalenie – dodał.

– Na kłamstwie nie zbudujemy polityki. Przekrzykując się w mediach, nie rozwiążemy sprawy. Dlatego, jeśli ktoś z Rosjan chce dodatkowych informacji, to jesteśmy zawsze otwarci. Nic nie ukrywamy, ale potrzebujemy prawdy – powiedział Łukaszenka, zapewniając o gotowości do współpracy ze stroną rosyjską.

Jednocześnie zaznaczył, że jakakolwiek obecność rosyjskich wojskowych na terytorium Białorusi wymaga zgody Mińska, a konkretnie prezydenta. – Trwa aktywna faza śledztwa o przygotowaniu do zamieszek – powiedział po spotkaniu z prezydentem szef Komitetu Śledczego Iwan Naskiewicz. – Wobec 31 (z 33 podejrzanych) prowadzący śledztwo wybrali, a prokurator zatwierdził środek zapobiegawczy w postaci aresztu – powiedział urzędnik.

Rosyjscy najemnicy zatrzymani na Białorusi. Stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa

Gdyby odbywał się przerzut przez terytorium Białorusi prywatnej firmy wojskowej, to byłyby wyjaśnienia ze strony służb specjalnych – powiedział...

zobacz więcej

Przekazał również, że na podstawie zawartości telefonów zatrzymanych stwierdzono, że oczekują oni na jeszcze kilka grup swoich kolegów, obywateli Rosji. – Praktycznie wszyscy mają poważną przeszłość bojową. Walczyli na wschodzie Ukrainy. Praktycznie wszyscy należą do prywatnej firmy wojskowej Wagnera – oznajmił Naskiewicz.

W nocy z wtorku na środę, jak poinformowano w Mińsku, struktury siłowe zatrzymały 33 Rosjan – najemników prywatnej firmy wojskowej CzWK Wagner (Grupy Wagnera). Mieli oni przeniknąć na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi. Ogółem bojowników miało być ponad 200. W czwartek ambasador Rosji na Białorusi Dmitrij Mieziencew oświadczył, że zatrzymani Rosjanie zmierzali do Turcji, jednak nie zdążyli na samolot i zatrzymali się w sanatorium Biełorusoczka pod Mińskiem.

źródło:

Zobacz więcej