RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Matka chłopczyka z podciętym gardłem usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa

Funkcjonariusze zabezpieczyli nóż, którym matka raniła dziecko (fot. Valery Sharifulin\TASS via Getty Images))

Zarzut usiłowania zabójstwa dziecka usłyszała w sobotę w katowickiej prokuraturze 40-letnia kobieta z Tychów, która w piątek podcięła gardło swojemu półtorarocznemu synkowi. Prokuratura będzie wnioskować do sądu o aresztowanie podejrzanej. Stan dziecka jest ciężki, ale stabilny.

Sąd odebrał matce jedenaścioro dzieci. Interweniuje wiceminister sprawiedliwości

Wniosek wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika o wstrzymanie wykonania prawomocnego wyroku o odebraniu pani Magdalenie z Wierzbicy (woj....

zobacz więcej

O postawieniu kobiecie zarzutów poinformowała w sobotę rzeczniczka katowickiej prokuratury okręgowej prok. Marta Zawada-Dybek. – Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego prokurator podjął decyzję o przedstawieniu matce małoletniego chłopca zarzutu usiłowania zabójstwa dziecka. Dzisiaj w prokuraturze zarzut został kobiecie przedstawiony – poinformowała rzeczniczka na briefingu przed siedzibą katowickiej prokuratury.

Podczas trwającego kilka godzin przesłuchania kobieta nie kwestionowała ustalonego przez śledczych przebiegu wydarzeń, ale nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego raniła synka nożem. – Kobieta składała wyjaśnienia. W zasadzie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu usiłowania zabójstwa, natomiast w swoich wyjaśnieniach nie podała racjonalnych powodów wskazujących na motyw, na pobudki swojego zachowania – dodała prok. Zawada-Dybek.

Prokuratura zamierza powołać biegłych psychiatrów, którzy mają ocenić poczytalność podejrzanej i sprawdzić, czy nie cierpi ona na choroby lub zaburzenia psychiczne. Jeszcze w sobotę do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód trafi też wniosek o tymczasowe aresztowanie 40-letniej kobiety.

– Podstawą stosowanego środka zapobiegawczego, wskazaną we wniosku prokuratora, jest zarówno grożąca kobiecie surowa kara (za usiłowanie zabójstwa grozi dożywocie – red.), jak i uzasadniona obawa matactwa – wyjaśniła prokurator, tłumacząc, że choć najważniejsze działania w śledztwie zostały już wykonane, to prokuratorzy mają jeszcze wiele innych czynności procesowych do wykonania.

Półtoraroczny chłopczyk raniony nożem w szyję. Jego stan jest ciężki

Stan półtorarocznego chłopczyka z Tychów, który trafił w piątek do szpitala z poważną raną ciętą szyi, jest bardzo ciężki – poinformował rzecznik...

zobacz więcej

Jeszcze przed sobotnim przesłuchaniem podejrzanej śledczy m.in. przesłuchali świadków (w tym matkę i brata podejrzanej, z którymi kobieta i jej dziecko dotąd mieszkali) oraz gromadzili materiał dowodowy. Funkcjonariusze zabezpieczyli nóż, którym matka raniła dziecko. Zasięgnięto też opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej i przestudiowano dokumentację medyczną z leczenia chłopca.

– Z tej opinii jednoznacznie wynika, że chłopiec doznał obrażeń ciała w postaci kilku ran ciętych szyi, przy czym niektóre z tych ran miały charakter bardzo poważny – to była m.in. jedna bardzo poważna, głęboka rana, naruszająca mięśnie i naczynia krwionośne. Z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, iż te obrażenia ciała stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu. Gdyby nie udzielona dziecku pomoc, dziecko prawdopodobnie by zmarło – zaznaczyła prok. Zawada-Dybek.

W chwili ranienia dziecka w mieszkaniu przy ul. Honoraty w Tychach, gdzie doszło do tragedii, byli także – choć w innym pokoju – matka i brat podejrzanej, którzy zostali przesłuchani w charakterze świadków. Z ustaleń śledczych nie wynika, by wcześniej w mieszkaniu dochodziło do interwencji policji z powodu zakłóceń spokoju czy porządku.

Ze względu na przedstawione matce zarzuty prokurator skierował także do sądu rejonowego wniosek o ustanowienie kuratora w celu reprezentowania praw dziecka w toczącym się postępowaniu karnym.

Chłopczyk z podciętym gardłem w szpitalu. Nowe fakty

Stan półtorarocznego chłopczyka z Tychów, który trafił w piątek do katowickiego szpitala z poważnie poranioną szyją, jest obecnie stabilny, a...

zobacz więcej

Ranny chłopczyk jest leczony w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. W piątek wieczorem przetransportował go tam śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obecnie – po ratującej życie operacji – stan dziecka jest stabilny, a rokowania lekarzy co do pomyślności leczenia – dobre. Jest w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii dzieci.

Jak poinformował w sobotę rano koordynator Centrum Urazowego dla Dzieci w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach dr Andrzej Bulandra, chłopiec miał na szyi dwie duże rany oraz 7-8 mniejszych.

– To były rany szyi z przecięciem mięśni, z przecięciem naczyń oraz z bardzo niewielkim uszkodzeniem tchawicy. W związku z czym były to rany bezpośrednio zagrażające życiu tego dziecka. Największym problemem była znacząca utrata krwi. Dziecko po przyjeździe było we wstrząsie, skrwawione, wymagało intensywnej transfuzji krwi na bloku operacyjnym – relacjonował w sobotę lekarz podczas briefingu prasowego.

Lekarze nie mają wątpliwości, że rany na szyi chłopca powstały wskutek zadania ich ostrym narzędziem. – To było zdecydowanie działanie zamierzone. Myślę, że można to traktować jako usiłowanie zabójstwa tego dziecka – ocenił koordynator Centrum Urazowego dla Dzieci w GCZD.

Za usiłowanie zabójstwa grozi od 8 do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

źródło:

Zobacz więcej