RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gdy wybuchło powstanie leżał chory w łóżku. „Natychmiast ozdrowiałem”

Józef Polak podczas spotkania z wiceministrem Michałem Wójcikiem (fot. PAP/Radek Pietruszka)

W czasie Powstania Warszawskiego podporucznik Józef Polak ps. "Tumry" miał 21 lat. Gdy wybuchło powstanie cierpiał z powodu chorych zatok. Leżał w łóżku i czuł się fatalnie. – Jak dowiedziałem się, że o godz. 17 się zacznie, natychmiast wyzdrowiałem – wspomina w rozmowie z PAP.

Wiceminister: Niemcy zniszczyli Warszawę. Do dziś nie zapłacili

1 sierpnia, jak co roku, wraca temat reparacji. Wiceminister Janusz Kowalski zaznaczył, że straty wyrządzone przez Niemców oszacowano na minimum 45...

zobacz więcej

Od dwunastego roku życia szkolił się w założonej przez Józefa Piłsudskiego formacji „Orląt”. W 1944 rokiem był 21-latkiem.

– Można powiedzieć, że Powstanie zastało mnie w łóżku. Przyszedł do mnie jeden z chłopców i powiedział: „Panie Chorąży, powstanie wybuchnie o piątej”, a ja natychmiast wyskoczyłem z łóżka, nagle ozdrowiały, pobiegłem do moich żołnierzy. Pierwszego dnia zrobiliśmy atak na czołgi niemieckie wracające z bitwy pod Radzyminem – opowiada.

– Mieliśmy potem różne zadania, łącznie z wywiadem, by dowiedzieć się jak wygląda sprawa od frontu. Byliśmy jedynym oddziałem na Pradze, który został z bronią. Mieliśmy zacinający się ckm (ciężki karabin maszynowy) i parę karabinów. Byliśmy młodzi i silni, nie było dla mnie nic ciężkiego. Pomogliśmy zdobyć Pragę – dodaje.

Jednak jego jednostka w końcu straciła broń - wpadła w zasadzkę w młynie, a sześciu żołnierzy zostało rozstrzelanych przez niemieckie oddziały, które zabrały ze sobą karabiny.

Odwrócą się plecami do milionów Polaków? Opozycja chce zlekceważyć prezydenta

PO debatuje, co zrobić z zaprzysiężeniem prezydenta Andrzeja Dudy. Wielu idoli opozycji zapowiedziało już, że zaproszenie na uroczystość odrzucą. Z...

zobacz więcej

– Przetrwaliśmy Powstanie jako jedyny element wojskowy na Pradze. Po jego upadku nasz oddział został rozparcelowany, a oficerów wzięli na oddzielną grupę. Moi żołnierze powiedzieli, że beze mnie nigdzie nie pójdą, co mogło im ocalić życie - ponieważ pozostałych wywożono na Syberię. Wiem jak NKWD traktowało żołnierzy Armii Krajowej. Ja sam zostałem złapany przez partyzantów w Łomży, zasłonili mi oczy i wzięli do kapitana. Ten zaś po tym, jak dowiedział się, że jestem powstańcem, postanowił mnie wypuścić, ale poprosił, by nic nie mówić o tym, co mnie spotkało. Z reguły takie historie inaczej się kończyły – zaznacza.

Pan Józef wyznał, że stara się w dalszym ciągu utrzymywać dobrą kondycję oraz że ćwiczy trzy razy dziennie. Apelował też o ponowne powołanie do istnienia organizacji Orląt. – Orlęta założone przez wielkiego polskiego patriotę udowadniały, że ludzie w wieku nawet 12 lat mogą być bohaterami. Chciałbym, żeby osoby rządzące tym krajem przychyliły się do moich próśb. W dalszym ciągu walczę o prawdę. Gdzie mogę to piszę, ciągle prowadzę dzienniki – powiedział.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

źródło:

Zobacz więcej