RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kotwica Polski Walczącej i Godzina „W”. Symbole walczącej Warszawy

Symbolem, ale także mitem jest postać Małego Powstańca (fot. Shutterstock/MOZCO Mateusz Szymanski)

Znak Polski Walczącej, Godzina „W” i zdobyty po ciężkich starciach gmach PAST-y to najważniejsze symbole powstańczej Warszawy. Symbolem, ale także – jak zwracają uwagę historycy – mitem jest postać Małego Powstańca, ponieważ dzieci nie mogły brać udziału w walkach.

„Wszyscy marzyli o tym, żeby się wreszcie z Niemcami rozprawić”

Wszyscy, którzy byliśmy członkami konspiracji, oczekiwaliśmy tego hasła. Marzyliśmy o tym, żeby się wreszcie z Niemcami rozprawić – wspominała na...

zobacz więcej

– Znak Polski Walczącej, charakterystyczna powstańcza kotwica z okresu okupacji niemieckiej, to szczególny symbol, z którym wielu ludzi się identyfikuje. W okresie okupacji i powstania dawał ludziom otuchę, był świadectwem Polski, która się nie poddała – mówi dr Katarzyna Utracka, historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego.

W pierwszych miesiącach 1942 r. Biuro Informacji i Propagandy ogłosiło konkurs na znak dla organizacji. Spośród 27 projektów wybrano propozycję studentki tajnego UW Anny Smoleńskiej – Kotwicę, która łączyła literę „P” jak Polska z „W” jak walka. Na wyborze zaważyła czytelność symbolu oraz fakt, że można go było bardzo szybko wykonać.

Po raz pierwszy Kotwicę na murach w Warszawie umieścili 20 marca 1942 r. członkowie organizacji Wawer. „Biuletyn Informacyjny” AK z 16 kwietnia 1942 r. napisał: „Już od miesiąca na murach Warszawy rysowany jest znak kotwicy. Rysunek kotwicy jest robiony tak, że jego górna część tworzy literę »P«, zaś część dolna – literę »W«. (...) Nie umiemy wytłumaczyć popularności tego znaku. (...) Być może działa tu chęć pokazania wrogowi, że mimo wszystko - nie złamał naszego ducha. Może na wyobraźnię »rysowników« działa symbolika kotwicy - znaku nadziei”. Znak Polski Walczącej malowali najczęściej harcerze uprawiający mały sabotaż.

Inne symbole powstania to litera „W”, będąca kryptonimem godziny wybuchu powstania 1 sierpnia o godz. 17. „Literka »W«, czyli walka, ale także Warszawa i wolność. Ten symbol jest mniej znany niż powstańcza kotwica, ale jest nie mniej ważny. Upowszechnił się dopiero po wojnie, a zwłaszcza w ostatnich latach” – wyjaśnia Utracka.

Powstanie Warszawskie. Heroiczna, osamotniona walka z wojskami niemieckimi

76 lat temu w Warszawie wybuchło powstanie warszawskie. Było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Na mocy decyzji...

zobacz więcej

– Im więcej Polacy wiedzą o powstaniu, tym chętniej identyfikują się z tym znakiem. Ostatnio bardzo popularne są np. nalepki z napisami „Pamiętam 44'”, „Godzina W” i oczywiście z symbolem Polski Walczącej - mówi badaczka. – Warto przy tym pamiętać, że te symbole powstańcze konkretnych oddziałów bardzo często pojawiały się już po wojnie. Tworzyli je kombatanci, którzy chcieli mieć swój symbol. Tylko nieliczne oddziały miały w czasie powstania swój znak tak jak np. „Parasol” – dodaje Utracka.

W trakcie powstańczych walk do rangi symbolu urósł gmach PAST-y, który udało się powstańcom zdobyć 20 sierpnia 1944 r., co było uważane za największe zwycięstwo powstańców.

Budynek PAST-y przy ul. Zielnej 37 był przed wojną drugim pod względem wysokości w całej Warszawie (pierwszym był Prudential). Podczas wojny Niemcy zajęli gmach, traktując go jako obiekt o znaczeniu strategicznym, ponieważ przez umieszczoną wewnątrz centralę telefoniczną przechodziły wszystkie połączenia Berlina z władzami Generalnego Gubernatorstwa jak i z całym frontem wschodnim. Wejścia do budynku chronił betonowy bunkier, a w środku gmachu przebywała dobrze uzbrojona załoga, wzmocniona po wybuchu Powstania do blisko 160 żołnierzy, dowodzonych przez doświadczonych oficerów SS.

Od początku Powstania żołnierze AK, prowadzący działania w Śródmieściu, podejmowali próby zdobycia gmachu PAST-y, obsadzonego przez niemieckich snajperów, strzelających z góry do żołnierzy i cywilów. Ostatecznie budynek został zdobyty w nocy 20 sierpnia przez żołnierzy batalionu „Kiliński”, którym dowodził rtm. „Leliwa” – Henryk Leliwa-Roycewicz. Walka trwała całą noc i cały dzień. Aby pokonać niemiecką załogę, powstańcy podpalali budynek za pomocą miotaczy ognia, zrobionych ze strażackich motopomp. Do niewoli dostało się 115 niemieckich żołnierzy, w tym siedmiu oficerów. Poległo 36 Niemców. Straty po stronie polskiej wynosiły: 38 poległych i 63 rannych.

Obchody 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w stolicy. Sprawdź szczegóły

W sobotę o godz. 17, w godzinę „W”, stolica odda hołd powstańcom warszawskim pod pomnikiem Gloria Victis na Wojskowych Powązkach. W obchodach 76....

zobacz więcej

Pomnik Małego Powstańca to kolejny symbol powstania, ale także – jak zwraca uwagę historyk – pewien mit. Monument przedstawia kilkuletniego chłopca w spadającym mu na oczy hełmie niemieckim, z bronią w ręku. Tymczasem przed wybuchem Powstania Warszawskiego przyjęto, że młodzież do 18. roku życia nie będzie brać udziału w walce.

– Dzieciom nie pozwalano walczyć, nawet nie pozwalano zbliżać się do barykad. Poza tym brakowało broni dla doświadczonych żołnierzy, więc tym bardziej tej broni nie dawano dzieciom – podkreśliła historyk.

źródło:

Zobacz więcej