RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mierzeja, czyli sól w rosyjskim oku

Moskwa stara się zablokować inwestycję groźną dla jej interesów (fot. Shutterstock/Evan Lorne)

Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną to dla Polski inwestycja o strategicznym znaczeniu. To szansa rozwoju Elbląga i całego regionu, ale także swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego na Bałtyk z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Może właśnie dlatego przekop Mierzei Wiślanej od samego początku wywołuje sprzeciw Kremla. Moskwa korzysta z różnych narzędzi, starając się zablokować inwestycję groźną dla jej interesów.

Potężne złoża bursztynu w miejscu przekopu Mierzei Wiślanej. Podano liczby

Według sporządzonej dokumentacji geologicznej na terenie przekopu Mierzei Wiślanej znajduje się złoże bursztynu, którego ilość szacuje się na 6,9...

zobacz więcej

Federacja Rosyjska próbuje zablokować albo chociaż utrudnić projekt przekopu Mierzei Wiślanej, wykorzystując zarówno kroki oficjalne, jak i za pomocą propagandy szerzonej w rosyjskich i prorosyjskich mediach. Na samym początku Kreml próbował sięgać po formalne działania mające na celu destabilizację inwestycji. Taką próbę podjął wiceminister rolnictwa, szef Federalnej Agencji Rybołówstwa Ilja Szestakow, który w piśmie do Komisji Europejskiej skarżył się, że budowany przez Polskę kanał nie był konsultowany z Rosją i zagraża środowisku naturalnemu. Apelował przy tym o „przeprowadzenie wszechstronnej analizy możliwych skutków”, oraz - jeżeli to konieczne - o „zabezpieczenie i wdrożenie szeregu środków w celu zrekompensowania szkód”.

Oficjalną próbą utrudniania polskiej inwestycji były również wypowiedzi pełniącego obowiązki gubernatora obwodu kaliningradzkiego Antona Alichanowa, który stwierdził, że przekop przez Mierzeję jest inicjatywą o charakterze wyłącznie politycznym, zaś Polska realizując ten projekt nie przestrzega międzynarodowych konwencji, w tym tych zawartych w ramach Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku HELCOM. Jednocześnie strona rosyjska zapowiedziała powołanie grupy ekspertów. Wyniki pracy grupy miały być podstawą złożenia do rządu Federacji Rosyjskiej interpelacji wzywającej Polaków do respektowania konwencji międzynarodowych dotyczących ekologii Bałtyku.

Działania formalne podejmowane przez stronę rosyjską były nie tylko próbą zatrzymania inwestycji, miały one również swój cel propagandowy. W walce przeciwko przekopowi Rosja coraz częściej sięga zresztą po narzędzia stricte propagandowe. Gdy formalne i oficjalne działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, Kreml rozpędził machinę informacyjną wymierzoną w Polskę. Kremlowska propaganda używa wielu różnych tez, które są rozpowszechnianie w sposób skoordynowany i cykliczny. Głównym kanałem rozpowszechniania rosyjskiej propagandy są instytucje kontrolowane przez kremlowskie władze, a przede wszystkim portal Sputnik, którego polskojęzyczna wersja niemal co tydzień publikuje artykuły wymierzone w przekop Mierzei Wiślanej.

Gróbarczyk: Przekop Mierzei nie jest nieekologiczny. W Holandii zrobiono takich setki

– Przekop Mierzei Wiślanej nie ma żadnego negatywnego wpływu na ekologię. Gdyby było inaczej, to cała Europa Zachodnia byłaby nieekologiczna....

zobacz więcej

Wśród narracji Kremla powtarzają się próby straszenia Polaków konsekwencjami, które mają rzekomo wynikać z prowadzonej inwestycji. Taki jest cel choćby fałszywych podejrzeń o budowę w Polsce obiektu militarnego, który ma być wymierzony w bezpieczeństwo Federacji Rosyjskiej. Portale szerzące rosyjską propagandę twierdzą, że przekop jest podstawą do stworzenia bazy NATO w bezpośrednim sąsiedztwie Obwodu Kaliningradzkiego i stanowi zagrożenie dla terytorium Rosji.

Ten typ narracji jest stale obecny w rosyjskich mediach, bowiem ma na celu utrzymywanie opinii publicznej w Rosji w poczuciu stałego zagrożenia z Zachodu. Jest to na rękę Kremlowi, który w ten sposób stara się jednoczyć społeczeństwo wobec państwowych elit, a jednocześnie legitymizować agresywną postawę wobec NATO. Jednocześnie wątek ten służy propagandzie do prób zastraszania Polaków, którym wtłacza się przekonanie, że w wyniku budowy przekopu Rosja „będzie zmuszona odpowiednio zareagować”. Fałszywa teza o militaryzacji Zatoki Gdańskiej przez Polskę staje się więc pretekstem do siania paniki wśród Polaków.

Straszenie opinii publicznej widoczne jest również w treściach dotyczących wątków powiązanych z polską gospodarką. Machina dezinformacyjna wymierzona w Mierzeję stara się podsycać w Polakach opór wobec inwestycji. Prorosyjskie ośrodki przekazu twierdzą, że przekop Mierzei Wiślanej jest pozbawiony jakiegokolwiek sensu – zarówno z powodów ekonomicznych, bowiem odstraszy turystów i odbierze wielu Polakom środki do życia, jak i z uwagi na kwestie bezpieczeństwa, bowiem narazi Polskę na wymuszoną odpowiedź Rosji, o czym była mowa wcześniej.

Putin jak Breżniew. Każe wierzyć Rosjanom w iluzję

Gdy w styczniu Władimir Putin ogłaszał, że ma zamiar rozpisać referendum w sprawie zmian w konstytucji, które pozwolą mu wydłużyć sprawowanie...

zobacz więcej

W ostatnich miesiącach propaganda rosyjska stosuje także szantaż emocjonalny – czytamy, że Polska kontynuuje inwestycje kosztem życia i zdrowia Polaków, bowiem pieniądze na budowę kanału powinny być skierowane na walkę z epidemią COVID-19. Jak widać Rosja nie tylko stara się podważyć zasadności inwestycji, ale także wywołać chaos informacyjny w społeczeństwie i siać panikę. Wszystko, by wytworzyć nacisk na rządzących, aby zrezygnowali z prowadzenia prac.

W przekazach rosyjskiej propagandy nie zapomina się o kwestiach „ekologii” – Rosja twierdzi, że przekop Mierzei Wiślanej będzie miał katastrofalne skutki dla środowiska naturalnego, doprowadzi do wymarcia niektórych gatunków ryb i ptaków. Kreml przekonuje, że Polska doprowadzi do katastrofy ekologicznej zagrażającej nie tylko naszemu krajowi. Przy tej okazji po raz kolejny przedstawia się Polskę jako kraj tworzący problemy w Europie, a także łamiący międzynarodowe przepisy. Ten fałszywy obraz działań Polski propaganda Kremla zestawia z informacjami na temat rosyjskich „naturalnych” inwestycji służących rozwojowi Mierzei.

Rosyjskie działania prowadzone są w sposób skoordynowany, stały i systematyczny. Metody walki informacyjne są na bieżąco wykorzystywane przez Kreml do destabilizowania projektu gospodarczego, który ma być dla Polski znaczącym impulsem rozwojowym. Rosja sięga przy tym po narzędzia walki informacyjnej, które od lat stosuje zwalczając interesy RP.

Stanisław Żaryn

Autor jest rzecznikiem Ministra Koordynatora Służb Specjalnych

źródło:
Zobacz więcej