RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zaczął strzelać w hotelu, bo rodzina nie zachowała dystansu społecznego

29-latek czeka na rozprawę (fot. Miami-Dade County Department of Corrections)

29-letni Amerykanin został aresztowany pod zarzutem strzelania w hotelowym lobby w Miami Beach. Zeznał, że oddał strzały, bo zdenerwowała go rodzina, która nie przestrzegała dystansu społecznego.

Dostał miliony dolarów na utrzymanie miejsc pracy. Kupił Lamborghini

Amerykańska policja aresztowała mieszkańca Florydy, który podając fałszywe informacje, uzyskał wypłatę z rządowego programu antykryzysowego...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Do incydentu doszło w poniedziałek wieczorem w hotelu Crystal Beach Suites w Miami Beach na Florydzie. Jak informuje dziennik „Miami Herald”, Douglas Marks miał podejść do matki z synem siedzących na sofie w lobby i zwrócić im uwagę, że zachowują się wbrew zasadom obowiązującym w dobie koronawirusa.

– Nie zachowujecie społecznego dystansu – powiedział według świadków mężczyzna. Veronica Pena i jej syn zignorowali słowa 29-latka i pozostali na miejscach.

W pewnej chwili Marks powiedział, choć nie bardzo wiadomo do kogo: „Zajmę się nimi, mam tu dwoje ludzi nie wykonujących poleceń”. Następnie wyciągnął broń i zaczął strzelać. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Policja aresztowała sprawcę, który podczas przesłuchania twierdził, że oddał „cztery strzały ostrzegawcze”, bo – jak twierdził – ktoś za nim stał.

Mężczyzna usłyszał kilka zarzutów związanych z użyciem broni palnej. Przebywa w areszcie hrabstwa Miami-Dade, gdzie czeka na rozprawę.

źródło:
Zobacz więcej