NATO odtajnia akta z czasów zimnej wojny

Kilka tomów dokumentów z okresu stanu wojennego w Polsce odtajniła kwatera główna NATO. Dotyczą one lat 1980-84. – NATO nie kwapiło się, by pomóc Polakom – komentuje odtajnienie dokumentów minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który po południu w kwaterze NATO odebrał akta. Dokumenty zostały opublikowane na stronie ministerstwa.

To kolejny etap upubliczniania informacji na temat stanu wojennego. Pięć lat temu odtajnione zostały archiwa Układu Warszawskiego, a przed trzema laty CIA odtajniła prawie 1500 stron materiałów sporządzonych na podstawie raportów pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

Formalny wniosek rządu w Warszawie o upublicznienie dokumentów NATO-wskich został złożony w grudniu ubiegłego roku. Odtajnianie materiałów dotyczących Polski zostało przyspieszone o kilkanaście lat, w normalnym trybie upublicznić można byłoby tylko archiwa z połowy lat 70.

Dokumenty dotyczą reakcji Sojuszu na sytuację w Polsce przed wprowadzeniem stanu wojennego, a także na to, co działo się gdy czołgi wyjechały już na ulice. Notatka z 1 sierpnia 1981 mówi wprawdzie, że brak jest zagrożenia radziecką interwencją w Polsce, ale Sojusz analizował wcześniej konsekwencje ewentualnej interwencji, chaos w Europie i możliwość przypadkowego wplątania państw NATO-wskich w konflikt.

W kwaterze głównej zakładano też, że rozpoczną się ucieczki Polaków samolotami i planowano przechwytywanie ich przez siły NATO-wskie nad wodami międzynarodowymi. Samoloty Sojuszu miały jednak zakaz interwencji, gdyby polskie samoloty były atakowane przez kraje Układu Warszawskiego.

– NATO nie kwapiło się do podjęcia ryzyka na rzecz walczących o wolność Polaków. Przejrzałem te dokumenty, ale nie potrafię dokonać egzegezy, zostawmy to historykom. Ważne, że nastąpiło to przed upływem 30-letniej klauzuli, czyli NATO idzie nam znacząco na rękę i te dokumenty trafią w ręce historyków – powiedział dziennikarzom w Brukseli szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Wśród notatek sporządzanych w kwaterze głównej NATO w latach 1980-84 są i te, dotyczące wizyty papieża Jana Pawła II w Polsce, entuzjastycznie przyjętego przez rodaków. Jest także ocena sytuacji gospodarczej, mówiąca o porażce polityki prowadzonej przez Edwarda Gierka, a także sytuacji więźniów politycznych, jak również notatka o zamordowaniu księdza Jerzego Popiełuszki i o nastrojach w Polsce.

Archiwiści NATO-wscy będą kontynuować prace nad odtajnieniem kolejnych materiałów, które zostaną zaprezentowane na specjalnej wystawie w grudniu, w 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

„To daje nadzieję”

Asystent sekretarza generalnego NATO przyznał, że są dobre i złe wiadomości. – Niektórzy pewnie nie chcieliby, żeby wszystkie informacje zostały upublicznione, ale to jest częścią porozumienia. Jeśli dzielisz się możliwie jak najszerzej informacjami, wtedy są i dobre i złe wiadomości. Ale dokumenty pokazują wydarzenia w Polsce, walkę odważnych ludzi o wolność. I myślę, że to będzie także fascynujące dla ludzi na całym świecie, bo daje im nadzieję – powiedział w Brukseli Bill Eaton.

Odtajnienie przez NATO dokumentów dotyczących stanu wojennego w Polsce ma wymiar symboliczny - ocenia historyk profesor Andrzej Paczkowski.Jak podkreślił to, że kraje NATO-wskie rozpatrywały różne scenariusze dotyczące ewentualnej interwencji radzieckiej w Polsce to nic nowego. Zdaniem profesora Paczkowskiego nic nadzwyczajnego nie ma też w tym, że sojusz nie przewidywał działań militarnych w naszym kraju.

Wśród notatek sporządzanych w kwaterze głównej NATO w latach 80-84 są i takie dotyczące wizyty papieża Jana Pawła II w Polsce. Jest także ocena sytuacji gospodarczej, mówiąca o porażce polityki prowadzonej przez Edwarda Gierka, a także sytuacji więźniów politycznych, jak również notatka o zamordowaniu księdza Jerzego Popiełuszki i o nastrojach w Polsce. Historyk, prof. Andrzej Paczkowski podkreśla, że to dodatkowa wiedza dla historyków. Znaczenia społecznego raczej w tym nie upatruje. – Stanowisko państw zachodnich było znane, parokrotnie ogłoszone w ciągu pierwszych tygodni po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Te dokumenty tylko potwierdzają przygotowania na ewentualne sytuacje takie, jak pojawienie się fali uchodźców z Polski, sytuacji wymagających interwencji humanitarnych – mówił.

Jedni wiedzieli, drudzy nie wiedzieli. Jedni się tym interesowali, drudzy do tej pory się tym nie interesują i guzik ich to obchodzi, co Amerykanie czy Francuzi myśleli na temat Polski. Należy tu być bardziej wstrzemięźliwym, ale dla opinii publicznej w Polsce nie będzie tu żadnych rewelacji – podsumował.

Zobacz dokumenty na stronie MSZ

img
Szef MSZ Radosław Sikorski odebrał odtajnione akta NATO (fot.PAP/EPA/Olivier Hoslet)

źródło:
Zobacz więcej