RAPORT

Wojna na Ukrainie

Tysiące martwych pszczół i trzmieli w Warszawie. Ekspert wyjaśnia

Jedną z przyczyn umierania jest nektar z lipy srebrzystej (fot. Shutterstock/ ZhdanHenn)
Jedną z przyczyn umierania jest nektar z lipy srebrzystej (fot. Shutterstock/ ZhdanHenn)

Od początku lipca w Warszawie możemy spotkać tysiące martwych pszczół i trzmieli w parkach, na chodnikach czy na balkonach. – Owady te nie mają co jeść z powodu ubiegłorocznej suszy i tegorocznych ulew, bo rośliny nie dają tyle pokarmu, co powinny – wyjaśniła Magdalena Kozerska, prezes fundacji „Kochajmy pszczoły” w rozmowie z portalem tvp.info.

Spurek pisze o „zwierzętach pozaludzkich”. Internauci zdezorientowani

„Nie tylko ludzie ponoszą konsekwencje pandemii. Okrutną cenę za pandemię zapłaciły także zwierzęta pozaludzkie” – napisała na Twitterze...

zobacz więcej

– Wcześniej jednym z ważniejszych przyczyn umierania tych owadów była kwitnąca lipa wegierska, która zawsze wydziela niebezpieczny nektar dla tej grupy zwierząt – mówiła ekspert.

– W literaturze pszczelarskiej są zawarte informacje, że nektar z lip srebrzystych, czyli węgierskich jest trujący dla owadów w naszym klimacie. Jednak to jest jedna z przyczyn, dlaczego padają trzmiele i pszczoły. W chwili obecnej tę przyczynę możemy wykluczyć, bo lipy już przekwitły i owady te już nie pobierają tego nektaru, który mógłby być dla nich szkodliwy – przekazała prezes fundacji.

– Teraz bardziej przyczyną może być brak pożytków dla tych owadów. Obecnie jest niewiele roślin, które mogłyby dawać nektar tej grupie zwierząt. Również ten rok jest ciężki dla nich z powodu ubiegłorocznych susz i tegorocznych ulew, bo rośliny nie dają tyle pokarmu, co powinny – zwróciła uwagę Kozerska.

Dodała, że owady będą mieć więcej pożytku pszczelego, kiedy zacznie kwitnąć nawłoć. – Ta mimoza rozpoczyna jesień – mówiła.

– Pszczoły miodne, które żyją w ulach, są w dużo lepszej sytuacji niż dzikie owady. One zawsze mogą liczyć na pomoc pszczelarza w przetrwaniu. W tym roku ich opiekunowie znacznie wcześniej niż normalnie zaczęli je karmić. Podawali im syrop, żeby je utrzymać – mówiła.

Ekspert zaznaczyła, że pomóc tym owadom może sadzenie roślin miododajnych, które w tych przerwach naturalnych pożytków wypełnią luki. – Jeśli chodzi o samą Warszawę, to w tym miejscu fantastyczną pracę wykonuje Zarząd Zieleni m.st. Warszawy, otwierając różne skwery z roślinami miododajnymi. Również można pomóc poprzez zachęcanie mieszkańców do sadzenia takich roślin np. na balkonach lub w swoich ogródkach. To jest jedyna pomoc jaką możemy wykonywać – podkreśliła prezes fundacji „Kochajmy pszczoły”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej