RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Białoruska elektrownia jądrowa niemal gotowa. Litwa gromadzi zapas tabletek jodu

Władze Litwy obawiają się białoruskiej elektrowni jądrowej (fot. Minenergo.gov.by)

Pierwszy blok elektrowni w Ostrowcu zostanie wprowadzony do eksploatacji przemysłowej w pierwszym kwartale przyszłego roku – oświadczył białoruski minister energetyki Wiktar Karankiewicz w rozmowie z dziennikiem „SB.Biełaruś Siegodnia”. Elektrownia jest oparta na rosyjskiej technologii. Postawiono ją przy granicy z Litwą. Służby tego kraju przygotowały już plany ewakuacyjne ludności. Na Litwie od dawna gromadzi się też zapas tabletek z jodem, stosowanych po skażeniu radioaktywnym.

Białoruski atom, rosyjski projekt. Blisko Polski wkrótce ruszy nowa elektrownia atomowa

Pierwszy blok białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu może zostać uruchomiony już na początku sierpnia – informuje telewizja Biełsat....

zobacz więcej

Wcześniej resort zapowiadał, że prace przy pierwszym bloku energetycznym wykonano już w 98 proc. Przy drugim – ukończono 72 proc. prac budowniczo-montażowych, zaś aktualnie trwają tam przygotowania do prac instalacyjnych.

Telewizja Biełsat informuje, że fizyczny rozruch pierwszego bloku zaplanowano już na nadchodzący miesiąc, ale jego eksploatacja przemysłowa rozpocznie się w przyszłym roku. – Planujemy go wprowadzić całkiem do eksploatacji przemysłowej w pierwszym kwartale roku 2021 – powiedział Karankiewicz.

Białoruska elektrownia jądrowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, około 20 kilometrów od miejscowości Ostrowiec, tyle samo od granicy z Litwą i 50 km od Wilna oraz około 250 kilometrów od Polski.

Elektrownia jest budowana według rosyjskiego projektu AES-2006 – będzie się składać z dwóch bloków energetycznych, każdy z reaktorem o mocy do 1200 megawatów. Uruchomienie pierwszego reaktora zapowiadano najpierw na 2019 r., jednak termin ten był już kilkakrotnie przesuwany. Według planów elektrownia ma produkować 18 mld kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie.

Media zwracają uwagę na liczne incydenty i wypadki w czasie realizacji inwestycji, jak choćby pożar na terenie budowy, który ukrywano przez dziewięć miesięcy, czy uszkodzenie obudowy jednego z reaktorów, który spadł podczas transportu. Ważący ponad 330 ton agregat został wymieniony na inny na żądanie Białorusi.

Władze Litwy nie ukrywają, że są przygotowane na „najgorszy scenariusz” – awarię elektrowni jądrowej. Instytucje przyjęły specjalne procedury ewakuacji ludności, kupiono również 4 mln tabletek jodu.

źródło:
Zobacz więcej