RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zaskakujące wyliczenia PO. Uwagę zwraca to, co napisali małym druczkiem

Według polityków Platformy Donald Tusk wynegocjował Polsce więcej niż teraz rząd. Jak to się ma do liczb? (fot. arch.PAP/Leszek Szymański)

Politycy PO przekonują, że sukces Polski w negocjacjach budżetowych na szczycie w Brukseli sukcesem wcale nie jest. Twierdzą, że siedem lat temu negocjacje Donalda Tuska przyniosły więcej pieniędzy. Jak to się ma do liczb, które jasno pokazują, że teraz wynegocjowano ponad 770 mld zł, a za Tuska zaledwie 300 mld? Szkopuł w tym, że przedstawiciele PO w swych porównaniach nie uwzględniają funduszu odbudowy. Rzecznik Platformy przekonuje nas, że „wtedy funduszu nie było”. – Nie można go wyjąć poza nawias i powiedzieć, że go nie ma. Bo on kształtuje to, co dostanie dane państwo, państwo dostanie ostatecznie sumę wszystkich wydatków – kwituje ekonomista prof. Witold Modzelewski.

Znamy nazwiska polskich europosłów, którzy byli za rezolucją blokującą budżet UE

Polscy eurodeputowani należący do Europejskiej Partii Ludowej i Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów głosowali dziś za przyjęciem rezolucji...

zobacz więcej

Kilka dni temu zakończył się unijny szczyt budżetowy. Zgodnie z porozumieniem zawartym w Brukseli, Polska ma pozyskać w ramach funduszu odbudowy ponad 124 mld euro w grantach, a łącznie z uprzywilejowanymi pożyczkami – 160 mld euro.

W przeliczeniu na złotówki – jak wylicza kancelaria premiera – oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.

Co istotne, premier Mateusz Morawiecki mówił, że w porozumieniu zawartym na szczycie nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy oceną praworządności a przyznanymi środkami budżetowymi. – W tym kontekście powiedzieliśmy bardzo jasno w ramach negocjacji, że to są dwa oddzielne tematy. I udało nam się utrzymać to sformułowanie w konkluzjach – powiedział Morawiecki. – Jest nawet jasne oświadczenie, że wkrótce Rada Europejska zajmie się tym zagadnieniem – dodał zaznaczając, że Rada podejmuje decyzje jednomyślnie.

Orban chwali negocjacje Morawieckiego. „Wszedł do pokoju i wyszedł z 600 mln euro”

Negocjacje budżetowe mają pewne tajemnice – tego w Brukseli nie ukrywał nikt. Premier Węgier Viktor Orban, na konferencji prasowej z szefem...

zobacz więcej

Wyniki unijnych negocjacji nie spodobały się jednak przedstawicielom Platformy Obywatelskiej – przypomnijmy, kandydat tej partii na prezydenta Rafał Trzaskowski w swoim programie przedwyborczym zakładał, że chciałby wynegocjować zaledwie 441 mld zł.

Politycy opozycji zaczęli podawać w wątpliwość skuteczność i sukces polskiej dyplomacji, kierowanej w Brukseli przez premiera Morawieckiego. W sobotę na oficjalnym koncie partii na Twitterze pojawił się zaskakujący wpis.

Na grafice, podpisanej „porażka rządu PiS”, podano, że w porównaniu do poprzedniego budżetu siedmioletniego Polska wynegocjowała teraz „ok. 110 zł mld mniej”. Dalej podano, że wyliczenia oparto na podstawie aktualnego kursu euro. Są też dwa słupki – jedna za lata 2014-2020 wynegocjowany przez przedstawicieli PO, druga – za lata 2021-2027 – wynegocjowana ostatnio przez przedstawicieli PiS.

I tak wykres właściwy dla „sukcesów” PO wskazuje kwotę „około 463 mld zł”. Z kolei dla PiS – „ok. 353 mld zł”. Tuż obok, bardzo małym druczkiem napisano, że w kwotach nie uwzględniono „Funduszy Odbudowy”. Warto przypomnieć, że Donald Tusk w 2013 roku wynegocjował w Brukseli ponad 300 mld zł. Skąd więc liczba o ponad 160 mld wyższa? Teraz rząd Morawieckiego wynegocjował 770 mld zł, nawet bez uwzględniania Funduszu Odbudowy kwota jest diametralnie inna niż ta, przedstawiona na wykresie PO.

Feta i gigantyczny tort. Tak Tusk świętował swój sukces

Ponad 300 mld złotych – tyle w 2013 roku na szczycie w Brukseli wynegocjował Donald Tusk. Później mówiono nawet o ponad 400 mld zł. W obozie władzy...

zobacz więcej

Skąd na oficjalnym koncie PO takie liczby? Z tym pytaniem portal tvp.info zwrócił się najpierw do szefa Platformy Borysa Budki. Przewodniczący odesłał nas do rzecznika partii posła Jana Grabca.

Grabiec przyznał, że nie widział tego tweeta, ale domyśla się, jakie są tam kwoty. – Jak porówna pan budżet siedmioletni wynegocjowany w poprzednim okresie programowania 2014-2020 i wypłacony Polsce, to jest ta kwota pierwsza (na wykresie w tweecie -red.), a budżet, który na dzisiaj przypada Polsce z tego podziału wstępnego budżetu 2021-2027 - wiadomo, że budżet dla Polski jeszcze nie jest jeszcze ostatecznie wynegocjowany, wynegocjowana jest tylko wielkość budżetu ogólnego UE – mówi nam polityk.

Dalej wskazuje, że chodziło o „porównanie tych dwóch kwot – realnego budżetu, który w poprzednim okresie programowania udało się wynegocjować i wypłacić Polsce i tego, który na dzisiaj Polsce przypada”.

Morawiecki: Nowy budżet UE to wielka szansa na złotą dekadę dla Polski

Nowa perspektywa budżetowa to wielka szansa na złotą dekadę dla Polski; dziś jest taki czas, że trzeba się uśmiechnąć do sukcesu, który odnieśliśmy...

zobacz więcej

Dlaczego bez uwzględnienia funduszu odbudowy? – Oczywiście bez funduszu odbudowy, bo wtedy funduszu odbudowy nie było. Fundusz odbudowy jest doraźnym funduszem przyznanym przez UE w związku ze skutkami pandemii, a porównywanie środków z funduszu tymczasowego z regularnym budżetem unii jest nieuczciwe – powiedział Grabiec.

– Porównywalne są kwoty budżetu na cały okres programowania, jeśli za rok pojawi się nowy fundusz, to trudno to traktować jako zasługę tego rządu. Porównywać można rzeczy porównywalne, dolary do dolarów, euro do euro, złotówki do złotówek. To co robi premier jest nieuprawniony kompletnie porównaniem, bo nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, z siłą negocjacyjną rządu – ocenił.

Pytany przez nas, dlaczego w tweecie jest mowa o kwocie 463 mld zł – przy słupku PO – a nie o 300 mld zł, które początkowo wynegocjowano oznajmił, że jest mowa „o całym budżecie ze wspólną polityką rolną i mówimy o realnie wypłacanych kwotach Polsce – bo one był aktualizowane, a kurs oczywiście się zmieniał”.

Na koniec spytaliśmy Grabca, na podstawie jakich informacji powstał ten tweet. – Informacje podane są na podstawie dostępnych danych i raportów publikowanych przez rząd i Komisję Europejską – przyznał. Wcześniej powiedział, że nie wie, kto stworzył te analizy dodając, że to zapewne ktoś z biura krajowego partii na podstawie wyliczeń ekonomistów.

Po krótkim czasie rzecznik PO w wiadomości odesłał nas do tweeta Dariusza Rosatiego, który pisał w podobnych słowach o negocjacjach tego i poprzedniego rządu.

„Polski rząd potrafi po mistrzowsku ogrywać KE”. Niemiecki publicysta ocenia szczyt w Brukseli

„Orban i Morawiecki wielokrotnie ośmieszali UE. Przede wszystkim polski rząd potrafi po mistrzowsku ogrywać Komisję (Europejska - przyp. red.)” –...

zobacz więcej

„Kwota podawana przez rząd jest prawdziwa”

W rozmowie z portalem tvp.info ekonomista prof. Witold Modzelewski skomentował sposób przedstawiania sprawy przez opozycję. Nasz rozmówca wskazuje, że na ogół składają się „dwie sumy”. – Suma, która wynika z funduszu odbudowy, która jest czymś ekstra, która nie ma porównań z poprzednimi siedmiolatkami. I mamy też sumę – to są wszystko kwoty zsumowane, które zawsze składają się z bardzo wielu elementów, biorąc pod uwagę czyste fiskalne dane – porównanie sumy wydatków i dochodów – mówi ekonomista.

– W budżecie na te siedem lat jest kwota większa wynikająca stąd, że jak się zsumuje te wydatki bieżące, coroczne, które były w każdym budżecie plus fundusz odbudowy, to ta kwota, którą podaje rząd jest oczywiście prawdziwa – mówi.

Ekspert ocenił, że z głosów opozycji wynika, że oni nie biorą pod uwagę tej części wydatków, która obejmuje fundusz odbudowy. – Tak się nie powinno robić. Budżet obejmuje różne tytuły wydatków, to się nazywa klasyfikacja budżetowa. Jeżeli dodaje się taką gigantyczną dodatkową szufladkę, pt. fundusz odbudowy, to nie można go wyjąć poza nawias i powiedzieć, że go nie ma. Bo on kształtuje to, co dostanie dane państwo, państwo dostanie ostatecznie sumę wszystkich wydatków – kwituje.

Na koniec zaznacza, że „wyszliśmy na największego beneficjenta w całej wspólnocie pod tym względem”. – Porównujemy kwoty sumaryczne, bo budżet to są dochody i wydatki, to istota rozumowani budżetowego – zakończył.

Rzecznik rządu: to rekordowe środki

Rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z nami oznajmił, że „Platforma Obywatelska powinna podjąć działania w Parlamencie Europejskim, które zapewnia przyjęcie tego budżetu”. – Premier Mateusz Morawiecki wynegocjował w sumie rekordowe środki dla Polski na najbliższe siedem lat. Należy pokazać sumę wszystkich: czyli budżetu i funduszu odbudowy, ponieważ one były negocjowane wspólnie przy jednym stole negocjacyjnym – zaznacza.

– Pomimo niedawnych twierdzeń opozycji, że Polska będzie dopłacała do funduszu odbudowy i teraz okazało się, że będzie jednym z największych beneficjentów tego instrumentu i to pomimo tego, że Polska radzi sobie najlepiej z kryzysem gospodarczym ze wszystkich krajów UE. W sumie budżet europejski oraz fundusz odbudowy są dla nas bardzo korzystne. To rekordowe środki, które Polska otrzyma w ciągu siedmiu lat w historii swojego członkostwa w Unii Europejskiej. To około 750 miliardów złotych ze wszystkich instrumentów finansowych – wskazał Müller.

źródło:
Zobacz więcej