RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wyborców opozycji czeka kolejny zawód. Chytry plan nie wypali

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i wiceszef PO (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Rafał Trzaskowski w kampanii zrozumiał, że mimo wielu wad PiS, Polacy nie chcą wymieniać partii rządzącej na PO. Od kilku tygodni robi więc wszystko, aby odciąć się od kolegów i stworzyć nowy ruch. Ten jednak nie ma większych szans na sukces. Zdecydowana większość popierających w wyborach Trzaskowskiego głosowała bowiem nie za nim, a przeciwko Andrzejowi Dudzie. Po drugie, jak przekonać Polaków, że będąc wiceszefem PO (kierowanej przez Budkę) i wiceszefem EPP (kierowanej przez Tuska), nie ma się z nimi nic wspólnego? To niezwykle trudne zadanie.

Kulisy działań Nowaka w sztabie Trzaskowskiego. „To on decydował o kierunkach kampanii”

Sztab Rafała Trzaskowskiego skrzętnie ukrywał, kto kieruje ich kampanią wyborczą. Gdy byli o to pytani przez dziennikarzy, unikali tematu...

zobacz więcej

70 proc. wyborców Rafała Trzaskowskiego głosowało na niego tylko dlatego, że uznali go za „mniejsze zło” - wskazywał jeden z sondaży IBRIS. Tylko 26 proc. tego elektoratu deklarowało, że polityk PO to ich idealny kandydat.

Gdy Rafał Trzaskowski stwierdził więc, że dysponuje potencjałem 10 mln głosów, które na niego oddano, robił dobrą minę do złej gry albo po prostu się mylił. To samo badanie pokazywało bowiem, że aż 69 proc. głosujących na Andrzeja Dudę uważa, że obecny prezydent to ich wymarzony kandydat. Te dane pokazują, że stawiający 12 lipca krzyżyk przy kandydacie PO w sercu mogli mieć Krzysztofa Bosaka, Roberta Biedronia, Szymona Hołownię czy Władysława Kosiniaka-Kamysza. Tworząc zatem nowy ruch, Trzaskowski będzie dysponował znacznie mniejszym potencjałem społecznym niż sugeruje.

L4 i urlopy nie świadczą o pracowitości

Nowak traci kolejne luksusowe przedmioty. Resort wyjaśnia, jak to możliwe

– Opozycja robiła wszystko, aby do tego nie dopuścić, a jednak wprowadziliśmy konfiskatę rozszerzoną. Dzięki niej w latach 2016-2019 przejęliśmy od...

zobacz więcej

– Jestem gotów do rozmowy z każdym – zadeklarował ostatnio w Gdyni polityk PO i stwierdził, że już niebawem powoła do życia nowy ruch obywatelski. Problem w tym, że ruch obywatelski powinni tworzyć obywatele. Taka struktura z założenia musi też być czysta od polityki. Tymczasem Rafał Trzaskowski jest związany z Platformą Obywatelską od 16 lat. Chociaż jesteśmy już 10 dni po wyborach, wciąż nie złożył partyjnej legitymacji. Co więcej, od 2017 roku Trzaskowski pełnił funkcję wiceszefa Europejskiej Partii Ludowej, unijnej frakcji do której należy Platforma Obywatelska.

Osiągnięcie politycznych celów politykowi PO może także utrudniać brak woli walki. Gdy Warszawę dopadł koronawirus, Trzaskowski poszedł na L4. W kampanii przed wyborami prezydenckimi również był znacznie mniej aktywny od głównego z rywali. Gdy przed I turą Andrzej Duda walczył o głosy Polaków do samej północy (i ciszy wyborczej w nocy z piątku na sobotę), Trzaskowski zakończył pracę jeszcze przed godz. 19. Teraz - jak informuje Polska Agencja Prasowa - również przebywa na urlopie.

Z wyliczeń polityków PiS wynika, że od początku kadencji prezydenta Warszawy Trzaskowski spełnił 6 proc. obietnic. Działacze Lewicy mówią nam, że z 12 obiecanych im spraw załatwił dotąd 1,5. TVN z kolei twierdzi, analizując dokonania polityka przychylnym okiem, że do tej pory w Warszawie zrealizowano mniej niż połowę zapowiedzi z kampanii Trzaskowskiego. By stworzyć własny ruch, nie wystarczy mówić wyborcom Lewicy, że chce się udzielać ślubów LGBT, a narodowcom, że popiera się Marsz Niepodległości. Wymaga to wiele ciężkiej pracy, a tej jak dotąd nie widać.

Ponad 1/3 wyborców opozycji nie chce zapowiadanych zmian

Małgorzata Trzaskowska stawia warunki spotkania się z Pierwszą Damą

– Jeżeli wykaże się jakąś widoczną aktywnością na rzecz kobiet, zwłaszcza na polu edukacji, to na pewno będę gotowa do rozmowy – taki warunek...

zobacz więcej

Opublikowany w środę sondaż United Surveys pokazuje, że tylko 63 proc. wyborców PO i Nowoczesnej podziela pomysł stworzenia przez Trzaskowskiego nowego ruchu. Aż 37 proc. z nich wskazało, że polityk powinien pozostać w swojej partii. Znaczna część elektoratu opozycji nie podziela więc pomysłu tworzenia struktur.

Nowy ruch potrzebuje też lidera otoczonego ludźmi, którzy głęboko w niego wierzą. Czy Trzaskowski ma takie zaplecze? Z jednej strony są to osoby, które mocno walczyły o jego triumf w kampanii wyborczej: Sławomir Nitras, Agnieszka Pomaska czy Cezary Tomczyk, czyli twarze związane z PO. Jest to także doradzający Platformie w tym trudnym wyścigu Sławomir Nowak, na którego wsparcie ciężko już obecnie liczyć. Z kolei za ogromną popularnością Trzaskowskiego w sieci stoją takie postaci, jak Mariusz Kozak-Zagozda, twórca SokuzBuraka.

Potencjał 10 milionów obywateli stojących murem za prezydentem stolicy wydaje się więc nieco mglisty. Z pewnością w miastach takich jak Warszawa Trzaskowski cieszy się ogromnym poparciem, ale w skali kraju polityczne realia wyglądają nieco inaczej.

źródło:
Zobacz więcej