RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Jak zrozumieć praworządność. Wyjaśniamy, czy UE może zablokować wypłaty z budżetu

Nie ma bezpośredniego połączenia – tak po zakończonym we wtorek szczycie w Brukseli, premier Mateusz Morawiecki mówił o wiązaniu ze sobą kwestii tzw. praworządności i środków budżetowych. Politycy opozycji, a także część dziennikarzy i komentatorów zarzuca mu kłamstwo, wskazując, że w przyjętym porozumieniu znalazły się zapisy dot. praworządności. Czy jednak można mówić, że są one związane z ewentualnym ograniczeniem unijnych środków? Wyjaśniamy, czy instytucje UE mogą podważyć wypłatę funduszy.

Premier o kulisach negocjacji: Byliśmy pośrednikiem między dotkniętym pandemią Południem a bogatą Północą

– Byliśmy pośrednikiem między dotkniętym pandemią Południem a bogatą Północą, a jednocześnie dbaliśmy bardzo mocno o nasze własne interesy. Przez...

zobacz więcej

We wtorek rano w Brukseli zakończył się najdłuższy od 20 lat szczyt UE. Wynegocjowane przez Mateusza Morawieckiego porozumienie daje Polsce rekordowe – ponad 124 mld euro w bezpośrednich dotacjach, a razem z uprzywilejowanymi pożyczkami – 160 mld euro w cenach bieżących.

Jednym ze spornych punktów rozmów szefów państw „dwudziestki siódemki” była kwestia praworządności – część krajów domagała się, by od tego kryterium (wciąż niejasno określonego) uzależnić wypłatę funduszy.

Co znalazło się w unijnym porozumieniu?

Ostatecznie proponowane zapisy znacząco „rozwodniono” i – choć nie wykreślono ich w całości – to znacząco straciły na znaczeniu. Oto, co znalazło się w przyjętym porozumieniu:

• „Interesy finansowe Unii będą chronione zgodnie z zasadami ogólnymi zawartymi w Traktatach Unii, w szczególności zgodnie z wartościami określonymi w artykule 2. TUE (Traktat o Unii Europejskiej – red.). Rada Europejska podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii. Rada Europejska podkreśla znaczenie poszanowania rządów prawa” (punkt 22.);

„Praworządność” a miliardy dla Polski? Wiceszef dyplomacji wyjaśnia krok po kroku, o co chodzi

Polska jest jednym ze zwolenników, by te pieniądze był wydawane rzetelnie, by z góry było wiadomo, jakie są zasady. Natomiast nasi przeciwnicy...

zobacz więcej

• „Na tej podstawie wprowadzony zostanie system warunkowości mający na celu ochronę budżetu i Funduszu Odbudowy (Next Generation EU – ang.). W tym kontekście Komisja zaproponuje środki na wypadek naruszenia, które zostaną przyjęte przez Radę większością kwalifikowaną. Rada Europejska szybko powróci do tej kwestii” (punkt 23.).

Zapisy określają więc pewny schemat działania, który można streścić w trzech punktach.

Kroki instytucji unijnych – do kogo należy ostatnie słowo?

Krok 1. – Komisja Europejska przedstawia propozycję „mechanizmu ochrony” budżetu EU czy „poszanowania rządów prawa” i kieruje ją do Rady Unii Europejskiej.

Krok 2. – Rada Unii Europejskiej (czym jest to ciało wyjaśniamy niżej) może zatwierdzić proponowany mechanizm. Wymagana jest kwalifikowana większość:
• 55 proc. państw członkowskich głosuje „za” – w praktyce to 15 z 27 krajów;
• wniosek popierają państwa reprezentujące co najmniej 65 proc. ogółu ludności UE.

Opozycja grzmi o kłamstwach rządu ws. praworządności. Wyjaśniamy

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził po szczycie, że nie będzie połączenia między wymiarem politycznym, a gospodarczym. Z kolei politycy polskiej...

zobacz więcej

Wniosek w Radzie UE można zablokować tzw. mniejszością blokującą:

• sprzeciw przynajmniej czterech państw członkowskich. Warunek – reprezentujących ponad 35 proc. ludności UE. W tym miejscu warto zauważyć, że Grupa Wyszehradzka (Polska, Węgry, Słowacja i Czechy) nie ma takiej siły (łącznie kraje stanowią 12,7 proc. ludności UE).

Kluczowy jest tu jednak ostatni fragment omawianych zapisów wynegocjowanego porozumienia.

Krok 3. – Sprawa wraca do Rady Europejskiej – czyli ciała, w którym zasiadają prezydenci i premierzy, szefowie państw, którzy przez pięć dni negocjowali porozumienie. W jego zapisach wyraźnie wskazuje na to fragment: Rada Europejska szybko powróci do tej kwestii (ang. „The European Council will revert rapidly to the matter”). Tam – o czym mieliśmy okazję przekonać się w takcie pięciu dni trudnych negocjacji – obowiązuje zasada jednomyślności. A więc, aby w przyszłości jakakolwiek propozycja łączenia „mechanizmu ochrony praworządności” dotyczyła wypłat unijnych środków – konieczna jest zgoda wszystkich 27 państw.

Jak zrozumieć Unię

Można się domyślać, że pewnego kłopotu w zrozumieniu terminologii dostarczają politykom opozycji dość podobnie brzmiące nazwy unijnych organów. W dokumentach pojawiają się bowiem oprócz Komisji Europejskiej także Rada Unii Europejskiej i Rada Europejska.

W sposób dość obrazowy na antenie TVP Info tłumaczył to wiceszef polskiej dyplomacji Paweł Jabłoński, porównując istniejące zawiłości niejako do systemu politycznego w Polsce.

Komisja Europejska jest swego rodzaju rządem, który przedstawia propozycje, odpowiada za całość polityki wykonawczej. W tym przypadku rząd przedstawia pewną propozycję Radzie Unii Europejskiej – tam zasiadają właściwi ministrowie z poszczególnych krajów – mówił, dodając, że to można porównać z kolei do uchwalania ustawy, która może zostać przyjęta większością kwalifikowaną.

Praworządność a budżet UE. Orban: Odrzucono jakąkolwiek próbę łączenia tych kwestii

Jakakolwiek próba połączenia praworządności z budżetem została od razu skutecznie odrzucona – powiedział premier Węgier Viktor Orban podczas...

zobacz więcej

Wiceminister zwraca w tym miejscu uwagę na kluczowy zapis „wywalczony” w konkluzjach Rady Europejskiej. – Rady Europejskiej, czyli ciała, gdzie są prezydenci, premierzy, szefowie państw – absolutnie najwyższe ciało decyzyjne. Można to trochę porównać do weta, które ma polski prezydent. W tym przypadku są oczywiście pewne różnice, bo tutaj to nie tyle weto, ale musi być po prostu akceptacja wyrażona przez Radę Europejską – podkreślił Jabłoński.

Zaznaczył, że Rada Europejska działa na zasadzie konsensusu, i „nie ma tu absolutnie żadnych wyjątków”. Wskazuje też, że unijni liderzy włączając zapisy o tzw. praworządności do tekstu porozumienia, odłożyli w czasie omówienie szczegółowych mechanizmów.

– Jeśli Rada Europejska zostawi coś sobie do rozstrzygnięcia w konkluzjach – a tak tutaj jest – to znaczy, że żadne inne ciało bez zgody Rady Europejskiej nie może w tej kwestii wiążąco się wypowiedzieć – podsumował wiceszef dyplomacji.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej