RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zastrzyk fitness i odmłodzony mózg

Zamiast ćwiczeń zastrzyk białka od tych, co ćwiczą? (fot. Elisabetta A. Villa/Getty Images)

Po co się męczyć? Wstawać codziennie te 15 min wcześniej i się gimnastykować albo iść pobiegać? Rowerek, siłownia, Zamiast ćwiczeń zastrzyk białka od tych, co ćwiczą? Oczywiście nie ma nic za darmo, ale spokojnie siądziemy sobie dalej z paczką chipsów przed telewizorem, na kanapie, a czuć się będziemy, jak byśmy już mieli za sobą swoja normę kardio na dziś. Marzenie? Na myszach właśnie się udało. Dokonali tego uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco.

Dietetyk doradza jak wrócić do formy sprzed świąt. „Warto pić wodę i jeść warzywa”

– Podczas Świąt nie jesteśmy w stanie przytyć w jakieś większej mierze – powiedziała na antenie TVP Info Natalia Palmowska, dietetyk kliniczny i...

zobacz więcej

Aktywność fizyczna jest zdrowa. To truizm. Im mniej się ruszamy REKREACYJNIE, tym większe nasze problemy ze zdrowiem. Praca fizyczna obciążająca mięśnie, a zwłaszcza ścięgna i stawy oraz kręgosłup nie zastępuje gimnastyki. Raczej jej wymaga. A już absolutnie niezbędne jest, aby osoby, których praca nie wiąże się z aktywnością fizyczną, wstawały czasem z krzesła – potrzebują solidnej aktywności ruchowej ok. 30 min. dziennie.

Nie chodzi tylko o otyłość i związane z nią choroby cywilizacyjne, jak cukrzyca typu II, miażdżyca naczyń krwionośnych itd. Aczkolwiek im jest większa, tym trudniej nam się ruszać, a wiec tym bardziej spowalnia nam metabolizm tkanki tłuszczowej. Nie chodzi też wyłącznie o to, że jak pisałam już na tych łamach, nasi mikroskopijni sprzymierzeńcy, mikrobiom, uwielbiają naszą aktywność fizyczną – rosną wtedy jak na drożdżach i dają nam wiele zdrowia i odporności na choroby zakaźne. Nie chodzi też wyłącznie o starzenie się, gdzie brak aktywności fizycznej i niewłaściwa dieta przyspieszają tak komórkowe procesy starzenia, jak i procesy ogólnoustrojowe, zwłaszcza w mózgu.

Nie chodzi też o połączenie tych wszystkich negatywnych skutków siedzenia z paczką chipsów przed telewizorem, traktowanego jako „odpoczynek po ciężkim dniu”. Gdzie z łóżka przesiedliśmy się do śniadania w biegu, potem do samochodu, potem na krzesło w firmie czy biurze przed komputerem, potem znów do samochodu i do stołu, a potem na kanapę z przekąską i ewentualnie kieliszkiem alkoholu oraz telewizorem, by ostatecznie znów wylądować w łóżku. Ten domknięty kierat naszej codzienności to dramat. Bo, jak mówi przysłowie, w zdrowym ciele, zdrowy duch. A „kanapa, chipsy i tele” to wegetacja, która wyniszcza nasze zdrowie i wreszcie także nasze wnętrze. Nasz mózg jest zabijany na raty i my to czujemy. Nasz mózg po prostu szybciej się starzeje.

Dietetyk: przejadanie się powoduje poważne dolegliwości

Połowa Polaków przygotowując świąteczne potrawy stara się, żeby były zdrowsze, wynika z badania „Zdrowe święta”. – Ci, którzy o to nie dbają, bądź...

zobacz więcej

Niestety wyrwanie się z tego zaklętego kręgu jest trudne. Utwierdza nas w tym rokrocznie każde niedotrzymane noworoczne postanowienie, że „wezmę się za siebie”: zacznę zdrowiej się odżywiać, a zwłaszcza ruszać. Podjęcie codziennej aktywności fizycznej, właściwej dla naszego „stanu zapuszczenia organizmu” oraz wieku, to wyzwanie dla samodyscypliny, samozaparcia…. „Rekreacja” w bezruchu to nałóg. Ale kto wytrwa na nowej drodze aktywnego życia 3-6 miesięcy, ten już pociągnie dalej, żeby nie wiem co. Bo efekty dla samopoczucia będą niesamowite. Tylko trzeba przetrwać ten pierwszy trudny strasznie okres. Kiedy mięśnie nas nie słuchają, i już po 10 minutach jesteśmy obolali, zakwaszeni, zmęczeni, zniechęceni, wyczerpani. Nie dałoby się prościej i bezwysiłkowo?

Nauka wprawdzie w naszym patrzeniu praktycznym na sprawy jest tu po to, aby nam się żyło łatwiej, ale nie tak stawia pytania. Trzeba bowiem zauważyć – patrząc na życie naukowo tak właśnie się czyni – że choć „aktywność fizyczna jest zdrowa, zwłaszcza dla naszego mózgu” to truizm, wielokrotnie „naukowo potwierdzony”, to w istocie… nie wiadomo, jak to się dzieje. Molekularne mechanizmy tego działania nie są znane, poza trywialnym już dziś: „podczas aktywności fizycznej wydzielają się endorfiny, a endorfiny dają nam poczucie szczęścia”. A nauka lubi takie granice znanego i nieznanego, tam, gdzie pytanie brzmi: dlaczego tak jest?

Zabrali się zatem za temat anatomowie i fizjologowie zwierząt z Uniwersytetu Kalifornijskiego, w tym zdolna bardzo doktorantka Alana M Horowitz, pod kierunkiem Saula A Villeda’y. Mieli myszy, a myszy są doskonałym modelem tak dla otyłości, cukrzycy typu II, Alzheimera i wielu innych przypadłości ludzkich korelujących z brakiem rekreacji w formie aktywności fizycznej. Istnieje dosłownie modelowa mysz, żyjąca podobnie, jak ludzie przylutowani do kanapy z paczką chipsów w rękach i zagapieni w ekran. Istnieje też – całkiem w zasadzie normalna – mysz aktywistka, co lubi karuzelę i inne zabawy ruchowe.

Kilka niezawodnych przepisów na święta. Niespodzianka dla Czytelników portalu tvp.info [WIDEO]

Wigilijny śledź à la Piotrowski Produkty: 1 śledź, 1 cebula, 1 jabłko, 1 serek, olej lub oliwa, natka pietruszki, przyprawy według uznania:...

zobacz więcej

Myszy oczywiście są obie całkiem normalne genetycznie, ale… jednym, do klatki wstawiono karuzelę, a innym nie. Jak mają na czym ćwiczyć, to ćwiczą całe noce, bo wtedy żerują i są aktywne. Gryzonie to nocne zwierzęta. Oba typy myszy zaś da się doprowadzić do sędziwego dla nich wieku. Aczkolwiek karuzelę do klatki wystarczy wstawić na 6 tygodni (to nie tak wiele, wziąwszy pod uwagę, że mysz laboratoryjna pożyje dwa lata). Przy czym ta pierwsza będzie charakteryzowała się większą neurodegeneracją (mózg się jej bardziej zestarzał) oraz gorzej sobie radzi we wszelkich testach kognitywnych.

Zadanie zatem polega na odwróceniu owych procesów starczych w mózgu – trzeba zmotywować tam neurogenezę, czyli powstawanie nowych neuronów i nowych synaps, wygaszanie procesów zapalnych etc. U myszy-sportsmenki te procesy są na niezłym poziomie mimo wieku, natomiast u mysiego Obłomowa, co to tylko by leżał na zbyt wielkim już brzuszku, procesów neurogenezy niemal nie daje się zaobserwować, zaś neurodegeneracja postępuje. Uczeni zatem zrobili rzecz dość prostą i fakt, że ona działała, jest po prostu … niesamowity. Wzięli osocze myszy aktywnej fizycznie (czyli odwirowali jej krew, aby pozbawić ją wszelkich komórek, a następnie skrzepili, aby pozbawić fibryny) i wstrzyknęli myszy-leniuchowi. I to podziałało, jak zastrzyk młodości.

Znaczy – mysz nie przestała zachowywać się jak Obłomow z powieści pod tym samym tytułem Iwana Gonczarowa, ale jej mózg zaczął powoli funkcjonować jak tej, która biegając na karuzeli wyrabiała sobie nie tylko zdrowsze mięśnie, ścięgna i stawy, ale i mózg. Co więcej, błogosławiony wpływ jej osocza na mózg rozleniwionej mysiej kuzynki nie zależy od wieku myszy-sportsmenki. Działa osocze myszy młodej, jak i starszej. I wystarczy jedynie 8 iniekcji osocza, po 2-3 iniekcje na tydzień, aby stara mysz, która żyła w klatce bez karuzeli, miała lepsze wyniki w testach obrazujących funkcjonowanie mózgu.

Biegaj, biegaj, a mikrobiom ci sam urośnie

Ćwiczenia fizyczne pobudzają nie tylko nasze mięśnie i nasz mózg, ale także nasze wewnętrzne dobre bakterie. I to jest istotne przy odchudzaniu.

zobacz więcej

Oczywiście uczeni nie byliby uczonymi, gdyby nie zaczęli eksperymentalnie dociekać, który to składnik osocza jest tu najistotniejszym dobroczyńcą nieruchliwego gryzonia. Tu kluczowa dla „odmładzającego mózg” efektu osocza okazała się zawarta w nim specyficzna fosfolipaza D1 (Gpld1), czyli produkowany w wątrobie enzym degradujący GPI (glikozylofosfatydyloinozytol). Poziom tego enzymu dość gwałtownie rośnie we krwi w wyniku ćwiczeń fizycznych. Sam GPI to taka cząsteczka dołączana do białek, aby można je było zakotwiczać w błonach komórkowych. Kontrolowanie jego poziomu jest bardzo istotne, stąd rola wspomnianego wyżej enzymu.

To właśnie poziom tego enzymu koreluje u starszych aktywnych myszy z poprawą funkcji poznawczych ocenianych dzięki różnym testom. Mysz w labiryncie to tylko jeden z nich. Co teraz możemy z tym zrobić? Dla uczonych to widoczny dowód na niedocenianą przedtem, a ewidentnie istniejącą oś komunikacji i wsparcia wątroba-mózg. No i czynnik wpływający na możliwości regeneracyjne mózgu, zwłaszcza starzejącego się, a to hit.

Inne możliwe wykorzystania tego odkrycia? O ile ta sama oś i mechanizm zostanie potwierdzony u ludzi, Gpld1 może wspierać treningi podczas długotrwałych, np. powypadkowych czy pooperacyjnych rehabilitacji. Kiedy to pacjenci na początku i czasem przez dłuższy okres są jedynie ćwiczeni biernie etc. Czy zastrzyk zastąpi aktywność fizyczną? Gdyby tylko chodziło o funkcjonowanie starzejącego mózgu, pewnie mógłby. Ale nie tylko o to chodzi, nieprawdaż? Ja tam nie umiem już zacząć dnia bez gimnastyki porannej. Czego i Państwu życzę.

źródło:
Zobacz więcej