RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jim Carrey zajrzał w oczy śmierci. „Pociski lecą”

Chwila, która trwała 10 minut, była jak wieczność (fot. Amanda Edwards/WireImage/Getty)

Aktor kojarzony głównie z rolami komediowymi w programie, który prowadzi Jimmy Fallon zdradził, jak się czuł, zaglądając w oczy śmierci. Chwila, która trwała 10 minut, była jak wieczność.

Gwiazda serii „Obcy” odrzuciła propozycję zagrania w jej kontynuacji

Rola porucznik Ellen Ripley w wyreżyserowanym przez Ridleya Scotta filmie „Obcy – 8. pasażer Nostromo” wywindowała Sigourney Weaver do miana...

zobacz więcej

W programie „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon” Carrey sięgnął pamięcią do czasu sprzed dwóch lat. Relaksował się wtedy na Hawajach. Zadzwonił telefon. Jego asystentka, płacząc, wydukała, że zostało mu 10 minut. Zapytał, co ma na myśli. Powiedziała tylko: „Pociski lecą”.

Chodzi o sytuację, kiedy to jeden z urzędników przypadkowo uruchomił alarm rakietowy w okresie, gdy USA spodziewały się ostrzału rakietami balistycznymi z Korei Północnej.

– Nie miałem pojęcia, co się dzieje – powiedział Carrey. – Nie mogłem opuścić wyspy. Nie zdążyłbym nawet uciec do schronu. Zostały jakieś dwie minuty. Zamknąłem oczy i pomyślałem: moje życie to była dobra jazda – wspomina.

Gubernator Hawajów David Ige przeprosił wtedy na konferencji prasowej: – Za ból i zamieszanie, jakie spowodowała ta sytuacja. Ja również jestem tym bardzo zdenerwowany i robię wszystko, co w mojej mocy, aby natychmiast ulepszyć nasze systemy zarządzania kryzysowego, procedury i przeszkolić personel – powiedział.



źródło:

Zobacz więcej