RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezydent Warszawy nieprędko spotka się z Prezydentem RP. „To świadczy o słabej psychice Trzaskowskiego”

Rafał Trzaskowski na razie nie ma czasu, żeby spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Rafał Trzaskowski poinformował, że dopiero pod koniec lipca spotka się z prezydentem. – To świadczy o jego słabej psychice. Jeżeli głowa państwa zaprasza do Pałacu Prezydenckiego, żeby rozmawiać o Polsce, to powinien przyjąć to zaproszenie od razu, bez żadnych warunków. Dzisiaj mówi, że nie ma czasu, jest zapracowany. Pytanie, czym się tak zajmuje. Podejrzewam, że gdzieś liże w kącie swoje rany, jakich doznał w wyborach prezydenckich i nie chce stanąć twarzą w twarz z mężem stanu, jakim jest Andrzej Duda – ocenił w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS Jan Mosiński.

Trzaskowski zbyt zapracowany, by spotkać się z prezydentem. Na co ma czas?

Zbyt wiele pracy, by znaleźć czas na spotkanie z prezydentem Polski – w ten sposób Rafał Trzaskowski tłumaczy swoją nieobecność w Pałacu...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

Prezydent Andrzej Duda zaprosił Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego już w trakcie wieczoru wyborczego. Później prezydent Warszawy mówił, że do spotkania dojdzie po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. To nastąpiło, a Trzaskowski zdążył już m.in. udzielić wywiadu TVN24 i spotkać się z szefem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzym Owsiakiem. – Zamiast biegać po mediach komercyjnych pan Trzaskowski powinien usiąść z panem prezydentem i porozmawiać, jaką ma wizję Polski. Dzisiaj stawia warunki, że w Pałacu nie, tylko może w jakimś innym miejscu, to jest już żenujące. Kim jest pan Rafał Trzaskowski, że stawia warunki do rozmów z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej? – pytał Mosiński.

– Zaproszenie do prezydenta Dudy zostało ponowione. W tym tygodniu nie mogłem, ale na pewno pod koniec miesiąca uda nam się spotkać – oznajmił były kandydat PO na prezydenta w rozmowie z TVN24. Zapewnił, że dobrą okazją będą przygotowania do rocznicy wybuchu powstania warszawskiego i że wykona dużo gestów, aby Polskę zszyć. Choć Trzaskowski już nie ubiega się o najważniejszy urząd w państwie, to nie kończy objazdu kraju. Posłowie PO zapraszają na spotkanie z prezydentem Warszawy w Gdyni, które odbędzie się 17 lipca.

– Zdaje się, że doradcy i sztab mówili Trzaskowskiemu, że na pewno wygra. Słyszałem, że oni byli przekonani o swoim zwycięstwie. Chyba nie może pogodzić się z tą porażką, dlatego reaguje w sposób dziecinny, „na złość mamie odmrożę sobie uszy”. Wyborcy to widzą. Może nie lubić prezydenta, mieć jakąś emocjonalną urazę, ale powinien zacisnąć zęby. W USA, gdzie polityka jest znacznie brutalniejsza niż w Polsce, zawsze po wyborach przegrany kandydat spotyka się z wygranym, gratuluje mu. Zwykle spotykają się razem z żonami, aby pokazać wyborcom Demokratów i Republikanów, że mają klasę. Wydaje się, że w przypadku Rafała Trzaskowskiego klasa jest towarem deficytowym – ocenił eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

Trzaskowski: Zawnioskuję o ulicę Lecha Kaczyńskiego, ale po rozmowach z radnymi

Będzie mój wniosek o ulicę Lecha Kaczyńskiego w Warszawie i to bardzo szybko – zadeklarował w „Faktach po faktach” w TVN24 we wtorek prezydent...

zobacz więcej

– Politycy PiS-u histerycznie reagują na wszystko, co się w Polsce dzieje, a nie jest po ich myśli. Oni chcieliby wszystko na raz, a wszystko ma swoją dynamikę i zgodnie z tą dynamiką będą też spotkania. Ja też słyszałem, że pan prezydent miał czas na rozmowę o sytuacji międzynarodowej i o stosunku do Donalda Tuska. Także każdy znajduje czas na jakieś tam rozmowy. Niektórzy lepsze, inni gorzej wybierają rozmówców. Porażka to porażka, trzeba ją przepracować. To nie jest kwestia pogodzenia się lub nie, tylko znalezienia odpowiedzi na to, co można było zrobić więcej, żeby zapewnić jeszcze lepszy wynik. Takie reasumpcje są prowadzone. Wyciągniemy wnioski i będziemy reagować – stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

– Pan prezydent sformułował zaproszenie w wieczór wyborczy w sposób niespodziewany i bez wyprzedzenia. To nie było ładne sformułowanie zaproszenia. Niezależnie od tego, w jaki sposób prezydent Rzeczpospolitej takie zaproszenie formułuje, w sposób grzeczny, czy mniej, to moim zdaniem jednak należy z takiego zaroszenia skorzystać. Jeżeli Rafał Trzaskowski powiedział, że chciałby się spotkać z panem prezydentem Dudą po ogłoszeniu wyników wyborczych, to powinien to zrobić niezwłocznie po ich ogłoszeniu, czyli do końca tego tygodnia – przekonywał senator PSL Jan Filip Libicki.

– Jak Sąd Najwyższy zatwierdzi wyniki wyborów, to myślę, że prezydent Trzaskowski przyjdzie na takie spotkanie. Byłoby dość nieeleganckie, gdyby nie przyszedł do prezydenta, z którym rywalizował w wyborach. Porażka nie jest niczym dobrym. Podejrzewam, że generalnie w obozie PO jest takie poczucie, że było blisko, ale jednak przegraliśmy po raz szósty z PiS. Nie jest to miłe, ani sympatyczne. Myślę, że Rafał Trzaskowski też potrzebuje trochę dystansu do tej sytuacji. Były takie sytuacje, gdzie prawie wszyscy mówili, że Trzaskowski będzie prezydentem, a okazało się, że prezydentem jest dalej Andrzej Duda – powiedział poseł Lewicy Tomasz Trela.

– Nie po raz pierwszy zmienia zdanie. To było widać nie raz w kampanii wyborczej czy podczas sprawowania przez niego urzędu prezydenta Warszawy. Po raz kolejny nie dotrzymuje słowa. Polityk, który ma swoje słowo bez żadnego poważania. Może je zmieniać co dwa dni. Myślę, że nie potrafi się pogodzić z porażką. Miał szansę pokazać, że te jego nawoływania do spokoju chociaż troszeczkę były prawdziwe. Pokazał, że nawet w jedno słowo jego nie można wierzyć – ocenił poseł PiS Kazimierz Smoliński.

źródło:
Zobacz więcej