RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lewica odpowiada Platformie: Trzaskowski miał wynik jak Komorowski

Bronisław Komorowski i Rafał Trzaskowski (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

– Platforma chwali się świetnym wynikiem Trzaskowskiego, a Bronisław Komorowski też miał ponad 48 proc. głosów – zaznacza w rozmowie z portalem tvp.info Maciej Gdula, poseł Lewicy. Podkreśla, że chociaż w kampanii Platforma puszczała oko do wielu wyborców, wciąż wobec części z nich ma wewnętrznie zbyt wiele pogardy. – Twierdzenie więc, że nagle 10 mln Polaków zjednoczyło się wokół Trzaskowskiego, to nieprawda – dodaje Gdula.

Rozmowy PiS z PSL i Konfederacją? Oto, co mówią w kuluarach

Większość ludowców na samo hasło „PiS” reaguje alergicznie. Są jednak i tacy, którzy po 5 latach w opozycji zaczynają się niecierpliwić, a w...

zobacz więcej

Po przegraniu wyborów przez Rafała Trzaskowskiego liderzy Lewicy ujawnili, że sztab PO nie odbierał w kampanii telefonów od Roberta Biedronia. Platforma miała wychodzić z założenia, że lewicowi wyborcy i tak w II turze poprą ich kandydata.

Maciej Gdula zaznacza, że w rzeczywistości część ich elektoratu nie poszła głosować, a wielu (ok. 60 tys.) zagłosowało na Andrzeja Dudę.

– Ale dziwna postawa PO nie dotyczy tylko Lewicy. W podobnym tonie wypowiadał się już także Władysław Kosiniak-Kamysz. Z nim również nie współpracowano. Wyjątkiem był Szymon Hołownia, ale poza jednym wspólnym czatem nawet jego Trzaskowski nie wciągnął w kampanię. Powód? Moim zdaniem sztab chciał, aby ewentualne zwycięstwo było wyłącznym sukcesem Platformy. Chodziło im o to aby pokazać, że to oni rządzą na opozycji. To dało taki efekt, że do zwycięstwa zabrakło 400 tys. głosów. Popełnili błąd – komentuje parlamentarzysta.

Dodaje, że Platforma chwali się świetnym wynikiem Trzaskowskiego (48,97 proc.), a Bronisław Komorowski miał 48,5 proc. głosów. Oznacza to, że po pięciu latach dystans do kandydata PiS skrócili o 0,52.

– Twierdzenie więc, że nagle 10 mln Polaków zjednoczyło się wokół Trzaskowskiego, to nieprawda. Część wyborców chciała tylko kogoś innego w Pałacu Prezydenckim, aby była większa równowaga. Wcale nie chodziło o to, że jakoś podoba im się Trzaskowski – przekonuje Maciej Gdula.

Müller o bonie turystycznym: Na tym etapie pomoc jest wystarczająca

Wydaje się, że na tym etapie pomoc dla branży turystycznej jest wystarczająca, myślę, że to nie zostanie uzupełnione – mówił rzecznik rządu Piotr...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info poseł Lewicy zaznacza, że przy każdych kolejnych wyborach jeszcze mocniej dostrzega pogląd dominujący w Platformie. Jego zdaniem, politycy tej frakcji uważają, że są w „obcym kraju”.

– W kampaniach puszczają do tych ludzi oko, ale mają w sobie dla nich sporo pogardy. To przykre, bo politycy powinni mieć w sobie jak najmniej pogardy i protekcjonalności, a jak najwięcej autentyczności. Oni nie traktują ludzi po partnersku – ocenia.

We wtorek Agnieszka Pomaska ze sztabu PO stwierdziła, że Trzaskowski w kampanii nie miał czasu spotkać się z Robertem Biedroniem.

– Przynajmniej jest szczera. Pomaska powinna powiedzieć swoim kolegom, żeby nie uprawiali cynicznej gry, oskarżając Biedronia czy Kosiniaka o brak pomocy. To najgorsze polityczne zagrania poniżej pasa. W polityce ważny jest styl, a takie zachowania są niedopuszczalne – komentuje.

Zaznacza, że Platforma lubi rozsiadać się wygodnie w fotelu i przekonywać wszystkie frakcje opozycyjne, że muszą się jednoczyć wokół ich ugrupowania. Zdaniem Gduli taka taktyka doprowadziła do klęski w sześciu kolejnych wyborach i próbowanie tej samej strategii po raz siódmy nie ma większego sensu.

– Trzaskowski to reprezentant PO. Stylem uprawiania polityki i tym, kogo miał w sztabie, tylko to udowodnił. Sławomir Nitras, Cezary Tomczyk czy Agnieszka Pomaska to ludzie Platformy. Nie przyciągnął więc wyrazistych postaci, które są postaciami obywatelskimi. Nie pokazał otwartości na niepartyjność – ocenia nasz rozmówca.

Śpiewak: „Trzaskowski ma pracować na 1/4 etatu? To śmieszne”

Rzecznik PO Jan Grabiec stwierdził, że partia nie chce, by Rafał Trzaskowski wracał do warszawskiego ratusza na pełny etat. Jego wypowiedź ostro...

zobacz więcej

Polityk Lewicy odniósł się również do kuszenia przez PO wyborców Konfederacji. Stwierdził, że „umizgi do tej formacji były dla niego nie do zaakceptowania i sprawiły, że z ciężkim sercem zagłosował na Trzaskowskiego”.

– Kandydat, który pochodzi z partii chcącej delegalizacji Marszu Niepodległości, nagle deklarował, że pójdzie w tym marszu. To jednak dysonans. Gdy ktoś wierzy w Platformę, to mówi sobie „okej”, ale moją rolą jako polityka lewicy jest powiedzieć: PO jest niewiarygodna i niekonsekwentna – komentuje Gdula.

Przypomnijmy, że po wyborach prezydenckich spór Lewicy i PO sięgnął już najwyższych szczebli partyjnych. Włodzimierz Czarzasty zablokował na Twitterze szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budkę. „Włodku, podobno napisałeś coś do mnie, ale nie mogę przeczytać, bo chyba omyłkowo mnie zablokowałeś” - skomentował w sieci szef PO.

źródło:
Zobacz więcej