RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zakopał martwego konia, później odkopał. „Zabezpieczenie przed psami, obok były dzieci”

Gospodarz twierdzi, że wszystko zrobił dobrze (fot. arch.PAP/Abaca)

Gospodarz pogrzebał martwego konia na własnej posesji, tego samego dnia odkopał truchło i wywiózł w nieznane miejsce. Sprawą zajmują się służby weterynaryjne. Mężczyzna wyjaśnia, że ciało zwierzęcia przysypał piachem i sianem, bo obok przebywała grupa dzieci i z obawy przed psami.

W ciągu siedmiu tygodni w tym hrabstwie znaleziono pięć martwych kobiet

Dramatyczne odkrycia w hrabstwie South Yorkshire (Wielka Brytania).W ciągu siedmiu tygodni policjanci znaleźli na terenie hrabstwa pięć...

zobacz więcej

O sprawie pisze dziennikwschodni.pl, portal powołuje się na relacje swojego czytelnika, który wszystko nagrał. Sytuacja miała miejsce w jednym z klubów jeździeckich w okolicach Janowa Lubelskiego.

Według relacji świadka gospodarz i jednocześnie właściciel klubu traktorem zaciągnął konia do dołu wykopanego na posesji. Potem mężczyzna miał zakopać truchło; sprawa została zgłoszona do sanepidu.

Później okazało się, że jeszcze tego samego dnia gospodarz wykopał martwego konia. „To było o 6 rano. Przyjechała koparka i zabrała tego konia, ale nie wiadomo, gdzie” – relacjonuje świadek.

Ponad 4 tys. osób na jedną publiczną toaletę w Warszawie

Według oficjalnych szacunków stołecznego ratusza, w Warszawie jest ok. 400 publicznych toalet. Na jedną toaletę przypada 4,3 tys. mieszkańców, nie...

zobacz więcej

Na miejscu pojawili się przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Janowie Lubelskim.

– Przypilnujemy, żeby sprawa została wyjaśniona – mówi portalowi Paweł Piotrowski, szef Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie. – Najprawdopodobniej doszło do nieprawidłowego postępowania z odpadami. Grożą za to wysokie kary. W przypadku konia można to szacować na kilka tysięcy złotych – dodaje.

Według ustaleń sanepidu właściciel po wykopaniu konia z powrotem zawiózł truchło do utylizacji. Teraz będzie musiał przedstawić dokumenty potwierdzające tę czynność.

Portal cytuje też samego właściciela posesji i konia.

– Koń nie był zakopany, tylko zabezpieczony przed psami. Przysypany lekko ziemią i sianem. Było sobotnie popołudnie. Gorąco. Nie mógł leżeć w takich warunkach przez niedzielę. W ośrodku mieliśmy 50 dzieci, które przyjechały na jazdy konne. Nie wyobrażam sobie, jakie byłyby zdjęcia i jaka trauma, gdyby ten martwy koń nie został zabezpieczony – powiedział gospodarz i zapewnił, że prawidłowo zutylizował zwierzę.

źródło:
Zobacz więcej