RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zaskakujące słowa Bosaka. Chodzi o koalicję z PiS

Bosak uzyskał w pierwszej turze czwarty wynik (fot. PAP/Leszek Szymański)

W demokracji w długiej perspektywie nie wyklucza się niczego; czas na jakiekolwiek rozmowy będzie po wyborach parlamentarnych – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Krzysztof Bosak, pytany o ewentualną koalicję z PiS.

Przepływy elektoratu z pierwszej tury. Kogo poparli wyborcy Bosaka, kogo Hołowni?

Większość wyborców, którzy dwa tygodnie temu głosowali na kandydata Konfederacji, w drugiej turze wyborów poparło Andrzeja Dudę. Z kolei...

zobacz więcej

Zapytany, czy wyklucza koalicję z PiS, Bosak – który był kandydatem Konfederacji na prezydenta, stwierdził, że jedna odpowiedź jest PR-owa i brzmi „nie ma takiego tematu”, druga jest bardziej prawdziwa – że w demokracji w długiej perspektywie nie wyklucza się niczego.

„Czas na jakiekolwiek rozmowy będzie po wyborach parlamentarnych. A one odbędą się w 2023 r. Najbliższe 2,5 roku rządzenia PiS będzie chciało wykorzystać na eliminację problemu, jakim jest dla niego Konfederacja. Będą to ruchy obliczone na rozmiękczenie naszej bazy wyborczej (...) i żeby rozbić naszą sejmową jedenastkę. Ale jesteśmy zahartowani i nie damy się” – oświadczył.

Podkreślił też, że Konfederacja nigdy nie wejdzie do koalicji z PiS na takich warunkach jak LPR w 2005 r. „Wtedy Liga (Polskich Rodzin) weszła do rządu, nie mając żadnego wpływu na media, na resorty siłowe, dostając w zasadzie jedno ministerstwo. To było nic. Jeśli po wyborach Konfederacja będzie miała silną pozycję, to wtedy w takie negocjacje można wejść. Ale to perspektywa lat. Na razie musimy się umacniać” – powiedział.

Na pytanie, czy jego zdaniem Jarosław Kaczyński „wreszcie wyjdzie z ukrycia”, odpowiedział, że „osobiście nie odczuwa głodu większej obecności publicznej prezesa PiS” i że jeśli jego strategia się sprawdza, „to pewnie będzie ją kontynuował jako polityk, który chce być wyrachowany i skuteczny”.

źródło:
Zobacz więcej