RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jaśkowiak odwołał wiceprezydent przez SMS. „Totalne świństwo”

Odwołana wiceprezydent uważa, że to polityczny deal między Jaśkowiakiem i Szłapką (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak odwołał swoją zastępczynię Katarzynę Kierzek-Koperską. Chociaż o decyzji mówiło się od dawna, to sposób odwołania budzi kontrowersje. Jaśkowiak odwołał bowiem współpracownicę poprzez SMS.

Obstrukcja wyborów 2.0

Platforma Obywatelska tak zakręciła swoimi wyborcami, że ci chyba już nic nie rozumieją ze strategii partii. Jacek Jaśkowiak stwierdził właśnie, że...

zobacz więcej

Jak informuje TVP Poznań, o odwołaniu wiceprezydent mówiło się już w kwietniu, kiedy to Kierzek-Koperska zamknęła lasy komunalne z powodu pandemii koronawirusa. Decyzję tę skrytykował prezydent Jaśkowiak. Argumentował, że ruch został podjęty bez konsultacji i poza obowiązującymi procedurami. Ponadto prezydent zarzucił Kierzek-Koperskiej brak kompetencji.

Wiceprezydent udała się po tym na zwolnienie lekarskie, na którym przebywa do dziś. Jak powiedziała Joanna Żabierek, rzeczniczka prasowa prezydenta Poznania oraz Urzędu Miasta, powodem decyzji jest „jest utrata zaufania (prezydenta Poznania – red.) do dotychczasowej zastępczyni”.

Decyzję poprzedziło także cofnięcie rekomendacji dla Kierzek-Koperskiej ze strony jej partii, Nowoczesnej.

„Totalne świństwo” – tak postawę lidera Nowoczesnej Adama Szłapki oceniła liderka partii w Wielkopolsce Katarzyna Kierzek-Koperska w rozmowie z Radiem Poznań. „Zostałam odwołana SMS-em” – powiedziała i zapowiedziała odejście z partii.

Jak dodała, decyzja jej nie zaskoczyła. „Mój przewodniczący partii Adam Szłapka w porozumieniu z Jackiem Jaśkowiakiem postanowili to zrobić” – powiedziała.

„Dostałam SMS od pana prezydenta, że odwołuje mnie z funkcji swojego zastępcy. Oceniam to bardzo słabo, jak byłam powoływana na tą funkcję, to pan prezydent wręczał mi powołanie w formie ładnego pisma i podał mi rękę. Wydaje mi się, że warto byłoby podać sobie rękę na zakończenie współpracy, więc tym bardziej taka forma w mojej ocenie jest niedopuszczalna, ale może nie rozumiem pewnych standardów, które obowiązują w polityce” – oceniła w rozmowie z Radiem Poznań.

Kierzek-Koperska uważa, że przewodniczący Adam Szłapka cofnął jej rekomendację Nowoczesnej na stanowisko zastępcy prezydenta i chce obsadzić je „swoim” człowiekiem.

„Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to swego rodzaju deal polityczny i za chwilę państwo dowiecie się, że jeden z zaufanych ludzi Adama Szłapki otrzyma intratne stanowisko w strukturach miejskich. Na pewno nie zostanę w Nowoczesnej, bo uważam, że to, co zrobił Adam Szłapka, to jest totalne świństwo, tak się po prostu nie robi; przez półtora roku nie miałam w ogóle jego wsparcia” – powiedziała Kierzek-Koperska.

Politykiem, który ma zająć jej miejsce, o którym mówi odwołana wiceprezydent, jest radny tej partii Bartłomiej Ignaszewski. Jest on jedną z dwóch osób wymienianych do objęcia funkcji wiceprezydenta. Drugą jest Marcin Gołek, wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich i były doradca prezydenta Poznania.

Kierzek-Koperska nie wyklucza, że wstąpi do PO.

źródło:
Zobacz więcej