RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Śpiewak o wyniku Trzaskowskiego: W PO nie odbywa się żadna praca intelektualna

„Oni ciągle nic nie rozumieją” – ocenił stołeczny aktywista (fot. Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)

„Oni ciągle nic nie rozumieją. Kandydat na prezydenta był sklejony z Platformą Obywatelską i całą historią, która się za nią ciągnęła. Kilka tygodni temu pisałem, że jeśli Duda, mimo fatalnej kampanii, wygra, to oznacza, że strach przed powrotem do władzy neoliberałów w Polsce jest wciąż ogromny. Trzaskowski był człowiekiem z centrum tego układu. Klasizm i pogarda. W Platformie nie odbywa się żadna praca intelektualna” – ocenił stołeczny działacz miejski, Jan Śpiewak, komentując wyniki wyborów prezydenckich.

Prezydent ułaskawił Jana Śpiewaka

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił warszawskiego działacza miejskiego Jana Śpiewaka – potwierdził portal tvp.info. Śpiewak ujawnił, że córka byłego...

zobacz więcej

Śpiewak, aby, jak pisze, „zilustrować jeden z fundamentalnych grzechów kampanii Rafała Trzaskowskiego”, zrelacjonował krótką rozmowę z, jak to określił, jednym ze „złotych chłopców Platformy”, która miała miejsce podczas wieczoru wyborczego.

Ów człowiek, według Śpiewaka niedoszły radny, który obecnie „pracuje dla deweloperów”, już od przywitania miał określić działacza mianem „antybohatera”, który „robi wiele złego w mieście”. Człowiek z PO miał postawić również aktywiście „litanię zarzutów”.

Aktywista, który między innymi sprzeciwiał się warszawskiej tzw. „dzikiej reprywatyzacji” wyjaśnił, że przywołuje „tę historię, żeby zilustrować jeden z fundamentalnych grzechów kampanii Rafała Trzaskowskiego”.

Jak ocenił Śpiewak, kandydat KO był „prezydentem Warszawy, która była chodzącym dowodem na brak zmian w największej partii anty-PiS-u”.

„Trzaskowski przez ostatnie osiemnaście miesięcy nie pokazał, że ma jakikolwiek pomysł na miasto i potrafi uciąć stare układy, które doprowadziły do wybuchu afery reprywatyzacyjnej. Mimo wielu narzędzi, nie pokazał też niczego w warstwie symbolicznej. Lech Kaczyński stworzył Muzeum Powstania Warszawskiego, które zbudowało mu legendę w 2005 roku. Trzaskowski nawet nie był w stanie nawet nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego którąś z warszawskich ulic. Nie potrafił zdobyć się na żaden, nawet tak mały gest wobec drugiej strony sporu. Nie wspominam już nawet o reprywatyzacji, która ciągle jest raną warszawskiej społeczności, którą ratusz celowo otwiera i dosypuje tam co jakiś czas soli” – ocenił działacz.



Według niego „Trzaskowskiemu nie udało się odkleić od swojej formacji politycznej. Niespecjalnie nawet się o to starał. Po I turze wyborów prezydenckich na scenie obok Trzaskowskiego stały same partyjne twarze”, a w samej „Platformie nie odbywa się żadna praca intelektualna, która pozwoliłaby na sformułowanie jakiegokolwiek koherentnego projektu naprawy państwa”.

Jan Śpiewak pyta: Czy Trzaskowski jest solidarny z przestępcami?

„W przypadku Warszawy, to trzeba zadać pytanie, czy Rafał Trzaskowski jest solidarny z przestępcami. Nie mówię tego gołosłownie. Rafał Trzaskowski...

zobacz więcej

„Sztab kandydata opozycji porzucił szybko swoje kampanijne hasło »Nowej Solidarności« i postawił tylko na bycie anty-PiSem. Trzaskowskiemu zostają koszulki z pracą Sasnala i piosenki Taco, które fabrykują bunt i dają złudzenie autentyczności. Po drugiej stronie pracy Sasnala jest tysiące »złotych chłopców z Platformy«, których łączy sieć wzajemnych interesów. Ta sieć obsiadła tysiące samorządów. W odpowiedzi na zagrożenie »pisowską rewolucją« i »autorytaryzmem« w samorządach rządzonych przez PO ciągle się wycina drzewa, ciągle zamienia się wszystko w beton, ciągle się wydaje lewe pozwolenia na budowę, ciągle ludzie umierają od smogu, ciągle niszczy się zabytki, wycina drzewa i straszą reklamy” – wyliczał Śpiewak.

Śpiewak, który po wyroku skazującym go za działalność przeciw tzw. „dzikiej reprywatyzacji” został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę, nie kryje swojego krytycznego stosunku wobec głowy państwa, ale wskazując, że „Duda dostał dziesięć i pół miliona głosów” przyznaje, że „żaden prezydent w historii Polski nie miał tak silnego demokratycznego mandatu”.

Odnosząc się do wyniku Rafała Trzaskowskiego, działacz ocenił, że również kandydat KO ma silny mandat demokratyczny i powinien go wykorzystać, „zabierając się za miasto”. W opinii Śpiewaka, „powinien zacząć od nadania nazwy ulicy Kaczyńskiego”.

„Warszawa ma potencjał stać się naprawdę fantastyczną i kosmopolityczną metropolią. Warszawa ciągle tonie w chaosie przestrzennym, korupcji, betonozie i smogu. Rozumiem, że nie da się wszystkiego zrobić, ale Trzaskowski będzie rządził stolicą najprawdopodobniej osiem lat. Ma wszelkie narzędzie do tego, żeby przejść do historii nie w ten sposób, w jaki to zrobiła Hanna Gronkiewicz-Waltz” – napisał stołeczny działacz.

źródło:
Zobacz więcej