RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hanna Lis wskazuje winnych porażki Trzaskowskiego

Hanna Lis komentuje wybory prezydenckie 2020 (fot. Darek Majewski/Gallo Images Poland/ Getty Images))

Żona Tomasza Lisa nie zostawiła suchej nitki na Szymonie Hołowni i Władysławie Kosiniaku-Kamyszu. Chociaż PKW nie podała jeszcze oficjalnych wyników wyborów prezydenckich 2020, Hanna Lis na Twitterze wskazała już, kto jakie błędy popełnił.

PKW podaje informacje o frekwencji. Na podstawie wyników z prawie wszystkich komisji

Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich na podstawie 99,39 proc. obwodów głosowania wyniosła 67,17 proc. – poinformowała Państwowa Komisja...

zobacz więcej

Po I turze wyborów były prezenter TVN Szymon Hołownia oficjalnie poparł kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. Wspólnie wystąpili na jednej z konferencji prasowych, a Hołownia przestrzegał przed Andrzejem Dudą. Zdaniem Hanny Lis zaangażowanie Hołowni było jednak zbyt małe.

„Gratulacje dla Szymona Hołowni, twój interes partyjny wygrał z racją stanu zanim nawet zdążyłeś stworzyć partię” - skomentowała. Oceniła, że dziennikarz, na którego głosowało 13 proc. wyborców, nie stworzy już partii i nie ma szans na polityczny sukces.

W krótkim wpisie Hanna Lis uderzyła również w prezesa ludowców. „Na Władysława Kosiniaka-Kamysza nawet szkoda klawiatury. Scenariusz węgierski niczego was nie nauczył” - dodała.

„Oni nie rozumieją, że Polacy to wolni ludzie i czasami głosują inaczej niż Lisowie chcą” - odpowiedział w sieci Miłosz Motyka, rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego. „Znowu kilkanaście milionów Polaków nie zrozumiało Lisów” - napisał.

Z kolei Tomasz Lis ocenił, że nie podając w nocy cząstkowych wyników Państwowa Komisja Wyborcza „coś kombinuje”. Dodał, że aż 240 tys. wyborców Szymona Hołowni nie poszło do urn.

"I co teraz? Obrazicie się teraz na dobre? Czy może wreszcie zaczniecie wyciągać wnioski?" - odpowiedział mu na Twitterze Hołownia.

Lewicowy dziennikarz niezadowolony po wyborze, jakiego dokonali Polacy, nie dawał jednak za wygraną. "Skoro naród chce wschodu, zamordyzmu, despotyzmu i rządów paranoicznego satrapy, to akurat to życzenie zostanie spełnione" - napisał Tomasz Lis.

źródło:
Zobacz więcej