RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Formuła 1: Lewis Hamilton wygrywa Grand Prix Styrii

Brytyjczyk Lewis Hamilton świętuje 85. zwycięstwo w swojej karierze w Formule 1 (fot. Mark Thompson/Getty Images)

Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) wygrał na torze Spielberg w Austrii wyścig o Grand Prix Styrii, drugą rundę mistrzostw świata Formuły 1. Drugie miejsce zajął także kierowca Mercedesa Fin Valtteri Bottas, a trzecie Holender Max Verstappen (Red Bull).

Wiemy kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy piłkarskiej

Prezes PZPN Zbigniew Boniek poinformował w niedzielę na Twitterze, że nowy sezon piłkarskiej ekstraklasy rozpocznie się 23 sierpnia. Dwa tygodnie...

zobacz więcej

Hamilton, który w sobotę był najszybszy także w kwalifikacjach i ruszał z pole position, w niedzielę od startu do mety nie dał się wyprzedzić żadnemu rywalowi. Sześciokrotny mistrz świata zanotował 85. zwycięstwo w karierze.

Wyścig na torze Spielberg zaczął się od wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Już na pierwszym okrążeniu „postarał się” o to Monakijczyk Charles Leclerc z ekipy Ferrari. W trakcie próby wyprzedzenia partnera z zespołu Niemca Sebastiana Vettela wjechał w tył jego bolidu. Uderzenie było potężne, tył samochodu Vettela i skrzydło dociskające przy dużych prędkościach bolid do toru zostało całkowicie zdemolowane.

Vettel nie mógł kontynuować jazdy, zjechał do serwisu i zakończył start. Leclerc próbował pojechać dalej, ale uszkodzenia przedniego spojlera i podłogi były na tyle poważne, że on także musiał się wycofać.

Początkowo sprawca kolizji próbował winę zrzucić na Vettela, w pierwszym „na gorąco” udzielonym wywiadzie powiedział, że jego partner specjalnie nie ustąpił mu drogi, choć miał z lewej strony sporo wolnego miejsca.

Jednak po kilku minutach, gdy trochę ochłonął lub dostał od kierownictwa ekipy ostrą reprymendę, Monakijczyk przeprosił oficjalnie za swoje zachowanie i całą winę za zajście wziął na siebie. „Mój partner z zespołu nie zawinił, to ja pojechałem zbyt ryzykownie i doprowadziłem do kolizji. Mogę tylko przeprosić” – powiedział Leclerc.

Vettel natomiast stwierdził z przekąsem, że cieszy się, iż to nie jego ponownie obarczono całą winą. „Z reguły to ja zawsze byłem winny” – powiedział Niemiec, który po sezonie 2020 odchodzi z zespołu Ferrari.

Legia Warszawa mistrzem Polski

Piłkarze Legii Warszawa wygrali u siebie z Cracovią 2:0 w 35. kolejce ekstraklasy i zapewnili sobie 14. w historii tytuł mistrza kraju. Obecnie...

zobacz więcej

Po „przygodzie” kierowców włoskiego teamu na czele wyścigu jechał niezmiennie Hamilton, który tylko na kilka minut stracił pozycję lidera, gdy zjechał na zmianę opon. Na czoło wyszedł Bottas, ale gdy on z kolei pojawił się w serwisie po nowe opony, Hamilton wrócił na pozycję lidera.

Obrońca tytułu jechał równym tempem, drugi Holender Max Verstappen z Red Bulla początkowo tracił do niego trzy, cztery sekundy, ale po półmetku przewaga mistrza świata systematycznie rosła. Tuż za Holendrem jechał Bottas, który próbował go wyprzedzić, ale dość długo nieskutecznie. Dopiero na pięć okrążeń przed końcem Fin zaatakował i wyszedł na drugą pozycję. Holender próbował się bronić, ale był bez szans, gdyż kierowcy Mercedesa, podobnie jak w latach ubiegłych, nadal mają w stawce F1 najlepsze silniki.

Tuż za czołówką zaciętą walkę o trzecie miejsce stoczył kierowca z Tajlandii Alexander Albon (Red Bull), którego przez ponad dziesięć okrążeń atakował Meksykanin Sergio Perez z Racing Point. Momentami przewaga Taja wynosiła niespełna pół sekundy, ale Perez nie był w stanie jej całkowicie zniwelować. W końcówce popełnił błąd i zajął szóste miejsce, gdyż został wyprzedzony przez Brytyjczyka Lando Norrisa z McLarena. A Albon utrzymał czwartą lokatę.

Kierowcy zespołu Alfa Romeo, którego zawodnikiem jest także Robert Kubica, uplasowali się w drugiej dziesiątce. Fin Kimi Raikkonen był 11., natomiast Włoch Antonio Giovinazzi - 14. Obaj stracili do zwycięzcy po jednym okrążeniu.

Tym razem zawodów nie ukończyło tylko trzech kierowców, podczas gdy tydzień temu na tym samym torze do mety nie dojechało ich aż dziewięciu.

Zwycięzca pierwszej rundy mistrzostw świata, GP Austrii, Bottas utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej, drugi jest Hamilton ze stratą 6 pkt.

Trzecia runda cyklu – Grand Prix Węgier zostanie rozegrane 19 lipca na Hungaroringu.

źródło:

Zobacz więcej