RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Michał Rachoń: To na pewno kampania, która w największym stopniu zainteresowała wyborców

W tych wyborach mieliśmy do czynienia z olbrzymią polaryzacją elektoratu – ocenił Michał Rachoń (fot. Krzysztof Zatycki/NurPhoto via Getty Images)

– Niezależnie od tego, czy kolejność kandydatów, jaką znamy z badań exit poll się nie zmieni, wynik Andrzeja Dudy jest wynikiem fenomenalnym. To najwyższa liczba głosów oddana w Polsce na prezydenta walczącego o reelekcję. A do tego osiągnięta przeciwko absolutnie dominującemu w Polsce konglomeratowi w zasadzie wszystkich największych prywatnych koncernów medialnych, które frontem wspierały kontrkandydata – ocenił w rozmowie z portalem tvp.info dziennikarz TVP Michał Rachoń.

Exit poll: Andrzej Duda z niewielką przewagą

Najwięcej głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich zdobył Andrzej Duda – wynika z sondażu exit poll pracowni Ipsos. Ubiegający się o reelekcję...

zobacz więcej

Komentując podane o godz. 21 wyniki sondaży exit poll, według których urzędujący prezydent Andrzej Duda prowadzi różnicą wynoszącą niespełna 1 proc. głosów, Michał Rachoń wskazał, że „margines jest tak niewielki, że do momentu ich ogłoszenia nie sposób jednoznacznie stwierdzić, że wynik exit poll się utrzyma”.

– Warto jednak zauważyć, że niezależnie od ostatecznego wyniku, już widać znaczny wzrost liczby wyborców popierających Andrzeja Dudę w stosunku do 2015 r – wskazał nasz rozmówca. W II turze wyborów w 2015 r. obecny prezydent uzyskał 8,63 mln głosów, 12 lipca 2020 r., gdyby sondaż exit poll się potwierdził, ponad 10 mln.

– To jest wynik osiągnięty pomimo absolutnie dominującego wspólnego frontu wszystkich albo prawie wszystkich celebrytów, wszystkich tzw. elit III RP. Elit, które w zasadzie od zarania systemu III RP były jego beneficjentami – ocenił nasz komentator.

Według publicysty wysoki wynik Andrzeja Dudy „oznacza również, że system kontrolowania emocji społecznych, który został zaprojektowany jeszcze w latach osiemdziesiątych – bo III RP cała została zaprojektowana w latach osiemdziesiątych – przestał mieć dominujący wpływ na sposób myślenia Polaków o interesie wspólnym, o dobru wspólnym, o dobru państwa”.

– I w tym sensie jest to bardzo ważny rezultat, a zarazem chyba najtrudniejsze wybory, z jakimi miał do czynienia w III RP ten szeroko pojęty obóz, który chce likwidacji w Polsce systemu postkomunistycznego i przebudowy państwa polskiego – podkreślił dziennikarz Telewizji Polskiej.

Pytanie o strukturę wieku wyborców Andrzeja Dudy (urzędujący prezydent uzyskał w badaniu exit poll blisko 36 proc. głosów wyborców do 29 roku życia, blisko 45 proc. wyborców w wieku od 30 do 49 lat i znaczną większość głosów 50-latków i starszych) nasz rozmówca przyznał, że „to jest oczywiście wyzwanie, które stoi przed prezydentem i całym obozem, który myśli o przebudowie państwa polskiego”.

Ziobro: Nie powinno być tak, że część mediów staje się sztabem wyborczym

– Musimy zadbać o podstawowe mechanizmy działania demokracji, do nich należy na pewno rzetelne informowanie o tym, co dzieje się realnie w obszarze...

zobacz więcej

– To są dane, z których rządzący muszą wyciągnąć wnioski i znaleźć klucz do odpowiedzi na pytanie o przyczyny, dla których w danych kategoriach wiekowych w tych wyborach ten wynik wyglądał jak wyglądał. Jednak zwracam uwagę, że pomimo tego, iż według danych Ipsos Andrzej Duda w młodszych kategoriach wiekowych przegrał z Rafałem Trzaskowskim, jednak w każdej uzyskał co najmniej 35 proc. A mamy tu do czynienia z wyborem albo-albo, wyborem czarno-białym. W wyborach parlamentarnych to wyglądało inaczej – tłumaczył Michał Rachoń.

Dziennikarz ocenił, że to jedna z wielu lekcji, „które należy odrobić” i że wybory prezydenckie AD 2020 niosą ze sobą cały „bagaż refleksji przedefiniowania, zadania sobie fundamentalnych pytań, pamiętając o tym, że jeśli ten wynik wyborów się utrzyma, to on wskazuje horyzont kolejnych 5 lat”.

– A jeśli tak będzie, to oznacza że obóz Zjednoczonej Prawicy o okresie swoich rządów musi myśleć w perspektywie dekady, bo dwie kadencje prezydenta to 10 lat. To zatem jedna czwarta tego całego okresu, który stanowiła III RP powołana do życia w 1989 r., a wpisana do konstytucji w 1997 r. – wskazał rozmówca portalu tvp.info.

źródło:
Zobacz więcej