RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zginął jadąc furmanką. Policja prosi o pomoc

Pomimo udzielonej mężczyźnie pomocy medycznej zmarł na miejscu zdarzenia (fot. KPP Radomsko)

66-latek jadąc zaprzęgiem konnym zjechał z drogi i uderzył w drzewa. Mimo udzielonej pomocy medycznej, mężczyzna zmarł. Do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Policzko (woj. łódzkie). Policja prosi świadków o pomoc.

Jechał pod prąd ekspresówką. Było o krok od tragedii

Policjanci z bielskiej drogówki zatrzymali prawo jazdy 83-letniemu kierowcy. Mężczyzna jechał seatem pod prąd drogą drogą ekspresową S-1 w...

zobacz więcej

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna jadący zaprzęgiem konnym, 66-letni mieszkaniec gminy Przedbórz, wypadł z łuku drogi, zjechał ze skarpy i uderzył w drzewa. Woźnica, mimo udzielonej pomocy medycznej, poniósł śmierć na miejscu.

Teraz radomszczańscy policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło 3 lipca 2020 r. około godziny 7:45 w miejscowości Policzko. Funkcjonariusze proszą także o pomoc wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje na ten temat.

Osoby proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Radomsku, z wydziałem ruchu drogowego lub z najbliższą jednostką policji. Można także dzwonić na numer alarmowy 997.

źródło:
Zobacz więcej