RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szef RE się upiera: pieniądze albo „praworządność”

Projekt Michela, jest bardzo podobny do wstępnej propozycji KE z końca maja (fot. Shutterstock/Ewa Studio)

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował w projekcie budżetu Unii Europejskiej utrzymanie mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością. Projekt ten będzie punktem wyjścia do negocjacji na przyszłotygodniowym szczycie UE w Brukseli.

Polacy na 10. miejscu w UE pod względem wysokości podatków

Suma zobowiązań Polaków wobec fiskusa plasuje nasz kraj na 10. miejscu w Unii Europejskiej – informuje „Puls Biznesu”. Na pierwszym miejscu jest...

zobacz więcej

– Zaproponowałem silne powiazanie między funduszami UE a poszanowaniem rządów prawa. Mamy różne instrumenty, które dotyczą tej kwestii. Po pierwsze, w sprawie warunkowości nowego budżetu utrzymałem lutową propozycję sankcji na fundusze przyjmowanych przez Radę głosowaniem większością kwalifikowaną, także monitoringu praworządności przygotowywanego przez Komisję Europejską – powiedział.

Dodał, że zaproponował, by Komisja Europejska i Trybunał Obrachunkowy raportowały o naruszeniach rządów prawa, które mają wpływ na wdrożenie budżetu UE, również jeśli chodzi o art. 7 traktatu. – Zaproponowałem zwiększenie funduszy na projekty związane z praworządnością i wartościami – oświadczył.

Projekt Michela, którym na szczycie za tydzień zajmą się szefowie państw i rządów krajów UE, jest bardzo podobny do wstępnej propozycji KE z końca maja. W porównaniu do niej tylko nieznacznie zmniejszony ma być budżet: z 1,1 bln euro do 1,074 bln euro.

Belg nie zmniejszył funduszu obudowy ani zaproponowanej przez KE proporcji między pożyczkami (250 mld euro) i grantami (500 mld euro).

Zmienić się ma za to klucz podziału środków. 70 proc. z nich ma być rozdzielonych w latach 2021-22 na bazie danych dotyczących bezrobocia i PKB z lat 2015-19, tak jak chciała tego Komisja Europejska. 30 proc. miałby się opierać o aktualne i przyszłe kryzysowe dane. Środki te trafiłyby do krajów UE po 2022 r.

Michel chce też utrzymania rabatów od składek dla Danii, Niemiec, Holandii, Austrii i Szwecji.

źródło:

Zobacz więcej