RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Quadem uciekał przed policją. Do kasku włożył piwo

46-latek był wcześniej karany za jazdę po alkoholu (fot. Policja pomorska)

Po krótkim pościgu policjanci z Gdańska zatrzymali kierowcę quada, który próbował uniknąć kontroli. Jechał po chodniku, bez świateł i kasku na głowie. Ten służył mu do transportu piwa. To dopiero początek jego przewin.

Jechał pijany kilkaset kilometrów. Prowadził 40-tonową ciężarówkę

Policjanci zatrzymali prawo jazdy kierowcy, który prowadził 40-tonową ciężarówkę będąc pod wpływem alkoholu. Mężczyznę na posterunek doprowadził...

zobacz więcej

Nieoświetlony pojazd, bez tablicy rejestracyjnej, jadący z dużą prędkością po chodniku wpadł w nocy w oko policjantów patrolujących ulice miasta. Do tego kierujący jechał bez kasku. Kiedy policjanci próbowali go zatrzymać, zaczął uciekać. W końcu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w krawężnik.

Mężczyzna chciał uciekać pieszo, ale został obezwładniony. Nawet wtedy nie wykonywał poleceń policjantów i stawiał opór. Podczas szarpaniny mundurowi wyczuli od niego alkohol. Ale kierowca odmówił badania alkomatem, nie chciał też podać swoich danych. Wtedy funkcjonariusze zainteresowali się kaskiem wiszącym na kierownicy. W środku były puszki z piwem.

Zatrzymanego przewieziono do szpitala gdzie pobrano krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków. W komisariacie pobrano odcinki palców i wtedy wyszło, że kierujący quadem to 46-latek z powiatu gdańskiego. Mężczyzna nie ma żadnych uprawnień do kierowania, a w przeszłości był już karany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Trafił do policyjnego aresztu.

Za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności. Policja czeka na wyniki badań krwi.

źródło:
Zobacz więcej