RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nie znajduję słów, to koszmarne”. Prezydent o sprawie Anny Derewienko [WIDEO]

– Znam tę sprawę. Rozmawiałem z panią Anną, która została w ten sposób skrzywdzona. Nie znajduję słów, nie znajduję określenia. Jeśli ktoś z przyczyn politycznych prześladuje osobę z niepełnosprawnością, to jak to w ogóle nazwać. To jest zachowanie koszmarne – powiedział w programie „Gość Wiadomości” w TVP1 Andrzej Duda. Prezydent odniósł się do sprawy Anny Derewienko, która poinformowała, że została wykluczona z fundacji za „niepopieranie PO”.

Fundacja rozwiązała porozumienie z niepełnosprawną. „Tak się kończy niepopieranie PO”

Internautka Anna Derewienko poinformowała w sieci, że została wykluczona z fundacji za „bliżej nieokreślone niestosowne zachowanie”. „Nie będę...

zobacz więcej

Internautka Anna Derewienko poinformowała w sieci, że została wykluczona z Fundacji Dum Spiro Spero za „bliżej nieokreślone niestosowne zachowanie”. „Nie będę popierać partii politycznej tylko dlatego, że zorganizowano mi jedną czy drugą wystawę” – dodała. W rozmowie z portalem tvp.info prezes fundacji Katarzyna Zwierzchowska zapewniała, iż decyzja o rozwiązaniu współpracy nie była podyktowana poglądami politycznymi, a utratą sponsora. Sprawa wywołała jednak lawinę komentarzy internautów.

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do tego tematu w TVP1.

– Znam tę sprawę. Rozmawiałem z panią Anną, która została w ten sposób skrzywdzona. Nie znajduję słów, nie znajduję określenia. Jeśli ktoś z przyczyn politycznych prześladuje osobę z niepełnosprawnością, to jak to w ogóle nazwać. To jest zachowanie koszmarne – powiedział prezydent.

– Niejednokrotnie słyszeliśmy, że wyrzucano z przyczyn politycznych ludzi z pracy, natomiast tutaj, że radna PO z Bydgoszczy wyrzuciła podopieczną, wykreśliła ją z listy osób, które mogą otrzymywać pomoc, jeszcze w dodatku niepełnosprawną artystkę, bo pani Anna jest malarką, to coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, ale niestety się dzieje – dodał.

Kolejnym tematem rozmowy z gościem TVP był artykuł dziennikarza niemieckiego dziennika „Die Welt”, który lekceważąco wobec polskiego prezydenta napisał: „Musimy porozmawiać, panie Duda”.

– Te media mają zagraniczny rodowód, bądź zagraniczny kapitał. To pokazuje, o co gra się toczy w tej kampanii. Jeśli atakują mnie zagraniczne media, to znaczy, że ich zagraniczni mocodawcy są niezadowoleni z tego, jaką prowadzę politykę. Jeśli są niezadowoleni to znaczy, że interesy ich krajów nie są realizowane tak, jak oni by chcieli. Są wreszcie realizowane polskie interesy – powiedział, dodając, że „jakoś tak się stało, że za rządów Donalda Tuska polskie stocznie zostały zlikwidowane, a niemieckie i francuskie przetrwały”.

– To znaczy, że czyje interesy były realizowane? Dziś jest odwrotnie. Ja prowadzę taką politykę i zamierzam ją prowadzić. Dlatego te wybory są ważne i dlatego proszę rodaków o wsparcie, żeby wsparli politykę polskich spraw, polskich interesów. Ja prowadzę polskie interesy, bo serce mam polskie – zadeklarował.

Pełnomocnik partnerki i córki ułaskawionego: Stop patologicznym działaniom mediów

– Żadna kwota nie jest adekwatna, by przywrócić ład w rodzinie i przywrócić relacje między ojcem i córką, a córka tego chciała i ciągle chce, oraz...

zobacz więcej

Prezydent zapewniał, że warto oddać głos na niego w nadchodzących wyborach, gdyż jest on gwarantem kontynuacji zmian.

– Jeśli zostanę prezydentem, to wszystkie programy społeczne zostaną utrzymane, będziemy prowadzić ambitną politykę realizowania polskich spraw, polskich interesów, albo będzie to polityka zwijania Polski. Tak jak była prowadzona w czasach PO, kiedy okradano nas z miliardów zł – stwierdził.

źródło:
Zobacz więcej