RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wyższe przychody, niższe pensje. Znamy zarobki prezesów ważnych spółek

Poczta Polska to jeden z największych pracodawców w Polsce – zatrudnia ponad 80 tysięcy osób (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

588 tys. zł zarobił w ubiegłym roku Przemysław Sypniewski, były już prezes Poczty Polskiej. To prawie milion mniej od poprzednika. W 2016 roku, Jerzy Jóźkowiak otrzymał w sumie 1,48 mln zł, w tym – 869 tys. zł z tytułu zakazu konkurencji i 553 tys. zł odprawy. W poprzednich latach też zarabiał krocie, chociaż Poczta Polska traciła istotne zamówienia.

Poczta Polska złożyła do marszałek Sejmu skargę na kontrole posłów KO

Zarząd Poczty Polskiej S.A. złożył skargę do marszałek Sejmu Elżbiety Witek na kontrole poselskie podejmowane w ciągu ostatnich dwóch miesięcy...

zobacz więcej

Zarobki w zarzadąch spółek Skarbu Państwa nie należą do niskich. Wręcz przeciwnie – są poza zasięgiem przeciętnego obywatela. Jednak z danych, do których dotarliśmy – czyli zarobków prezesów trzech spółek Skarbu Państwa – wynika jednoznacznie, że aktualnie ich wynagrodzenia są znacznie niższe od tych, które wypłacane były w ostatnich latach rządów koalicji PO-PSL. Dysponujemy dokładnymi danymi dotyczącymi zarobków prezesów Poczty Polskiej, Giełdy Papierów Wartościowych oraz Tauronu w latach 2009-2019. Wszystkie podane w artykule liczby to kwoty brutto.

4,4 miliony złotych w 3 lata

Poczta Polska to jeden z największych pracodawców w Polsce – zatrudnia ponad 80 tysięcy osób, a przychody narodowego operatora pocztowego za ubiegły rok wyniosły 7,16 mld złotych. To blisko 400 milionów złotych więcej niż w roku 2018. Nic dziwnego, że prezesi PP zarabiają dużo, ale w ostatnich latach – znacznie mniej. Mimo wzrostu przychodów spółki, prezesi PP zarabiają obecnie znaczniej mniej.

1 stycznia 2014 roku Poczta Polska przestała obsługiwać sądy i prokuratury. Głośną porażkę w przetargu media nazwały „wojną pocztową”. Warty pół miliarda złotych przetarg wygrała Polska Grupa Pocztowa. To w żaden sposób nie wpłynęło na zarobki prezesa Jóźkowiaka. W sumie w 2014, 2015 i 2016 roku, kiedy Jóźkowiak żegnał się ze stanowiskiem zainkasował 4,4 ml zł. To ponad 2,5 miliona więcej niż w ciągu trzech lat zarobił prezes Przemysław Sypniewski. Suma jego zarobków za rok 2017, 2018 oraz 2019 to 1,74 mln złotych. W ubiegłym roku było to 588 tys. zł.

Tauron ostrzega przed fałszywymi wezwaniami do zapłaty

Spółka Tauron Polska Energia ostrzegła w środę klientów przed fałszywymi wezwaniami do zapłaty, wysyłanymi pocztą elektroniczną. Oszuści straszą...

zobacz więcej

15 czerwca br. stanowisko prezesa PP objął Tomasz Zdzikot, wcześniej samorządowiec i sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Jak ujawniły media, zarobki prezesa wynoszą 49 tys. zł. Kwota wysoka, ale i tak o ponad połowę mniejsza od miesięcznych zarobków prezesa Poczty z lat 2014-2016. Wspomniany Jerzy Jóźkowiak zarabiał średnio ponad 118 tys. zł miesięcznie. Wówczas przychody samej Poczty Polskiej były niższe i wynosiły 5,54 mld zł w 2014 roku i 5,84 mld zł w 2015 roku.

GPW zarabia więcej, prezes GPW mniej

Końcówka rządów PO-PSL to okres świetnych zarobków prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. W 2014 roku Adamowi Maciejewskiemu wypłacono w sumie 2,29 mln zł, w tym blisko 710 tys. zł z tytułu zakazu konkurencji. Rok wcześniej Maciejewski zarobił 1,24 mln złotych. To daje średnio ponad 103 tys. zł miesięcznie. Adama Maciejewskiego 25 lipca 2014 roku zastąpił Paweł Tamborski, który w latach 2012–2014 był wiceministrem Skarbu Państwa w rządzie PO-PSL. Tamborski na stanowisku prezesa GPW tylko w 2015 roku zarobił 920 tys. zł, a więc miesięcznie średnio ponad 76 tys. zł.

Fundacje spółek Skarbu Państwa przekazały ponad 100 mln zł na walkę z koronawirusem

Fundacje przy nadzorowanych przez Ministerstwo Aktywów Państwowych spółkach Skarbu Państwa przekazały już ponad 100 mln zł placówkom służby zdrowia...

zobacz więcej

Takie sumy to już przeszłość. Obecny prezes GPW, którym jest Marek Dietl, zarobił w 2018 r. 421 tys. zł, czyli miesięcznie średnio 35 tys. zł. To wynagrodzenie porównywalne z tym, jakie otrzymują zastępcy Rafała Trzaskowskiego w warszawskim ratuszu. W ubiegłym roku było to z kolei 532 tys. zł, czyli średnio 44 tys. zł miesięcznie. Co ważne, Grupa Kapitałowa GPW wypracowała w 2018 r. przychody ze sprzedaży w wysokości 346,8 mln zł i osiągnęła historycznie najwyższy zysk netto wynoszący 183,7 mln zł.

W Tauronie nieco „skromniej”


Bardzo wysokie są zarobki prezesów Tauron Polska Energia SA. To przedsiębiorstwo grupujące spółki z branży energetycznej, drugie co do wielkości po Polskiej Grupie Energetycznej. Przez 8 lat, od 2008 do 2015 roku, prezesem spółki był Dariusz Lubera. W pierwszym roku zarobił 181 tys., w drugim 239 tys. zł, ale już w 2010 roku Lubera zarobił 1,1 mln złotych. W kolejnych latach było to już ponad 1,5 mln zł. Najwięcej, bo w sumie 2,21 mln zł Dariusz Lubera zarobił w 2015 roku, kiedy odchodził ze stanowiska prezesa spółki. Na pożegnanie otrzymał 935 tys. zł z tytułu zakazu konkurencji. Suma zarobków przez 8 lat? Ponad 8,6 mln zł.

W 2015 roku na stanowisku prezesa spółki doszło aż do dwóch roszad, co oczywiście wiązało się z wypłacaniem odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji. Co ciekawe do pierwszej zmiany prezesa doszło 1 października 2015 roku, tuż przed wyborami, w których zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. Stanowisko objął Jerzy Kurella, który był prezesem 2 miesiące, do 8 grudnia 2015 roku. Za ten krótki okres zarobił w sumie 732 tys. zł, w tym 425 tys. zł z tytułu zakazu konkurencji.

Giełda Papierów Wartościowych z dużym zyskiem

Grupa GPW zanotowała w drugim kwartale 2019 r. 42,5 mln zł zysku – poinformowała w środę giełda w komunikacie. Zysk netto jest o 6,6 proc. wyższy...

zobacz więcej

Od listopada 2016 roku prezesem Tauronu jest Filip Grzegorczyk, były wiceminister skarbu. W swoim pierwszym pełnym roku – 2017 – zarobił 792 tys. zł, a przez kolejne lata, czyli w 2018 i w 2019 po 1,2 mln zł, czyli najwięcej spośród aktualnych prezesów trzech analizowanych przez nas spółek Skarbu Państwa.

NIK: sytuacja zaczęła poprawiać się w 2016 roku

Analiza tvp.info dotyczyła tylko trzech spółek Skarbu Państwa. Jednak nie tak dawno, bo w lipcu 2019 roku Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła wysokość świadczeń wypłacanych kadrze kierowniczej, w tym m.in. członkom zarządów 28 spółek Skarbu Państwa. Kontrola dotyczyła lat 2011-2017. NIK pisała o niegospodarności i alarmowała, że: „część odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji w skontrolowanych spółkach Skarbu Państwa nie miało ekonomicznego uzasadnienia”.

Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, w latach 2011-2015 w badanych spółkach wysokość wynagrodzeń kadry kierowniczej rosła, mimo pogarszających się wyników finansowych. „Sytuacja zaczęła się poprawiać po wprowadzeniu ustawy o wynagrodzeniach zarządu, która weszła w życie 9 września 2016, zakładającej istotne ograniczenia, zarówno co do możliwości kształtowania wysokości pensji kadry kierowniczej, jak i odpraw czy odszkodowań z tytułu zawieranych umów o zakazie konkurencji” – czytamy w raporcie NIK. W ustawie kominowej maksymalna wysokość odpraw dla członków zarządu zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, została ograniczona do 3-krotności miesięcznego wynagrodzenia, a w ustawie o wynagrodzeniach zarządu 3-krotności jego stałej części. Efekty tej zmiany są zauważalne.

źródło:
Zobacz więcej