RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Oddał gazy” przy policjantach. Jest wyrok

Nietypowe zachowanie podczas interwencji policji (fot. PAP/Leszek Szymański)

Sąd we Wrocławiu wydał wyrok w dość nietypowej sprawie. Na prace społeczne skazał mieszkańca miasta, który podczas legitymowania go przez policję „oddał gazy”, co funkcjonariusze uznali za „nieobyczajny wybryk”. Mężczyznę legitymowano, bo złamał zakazy związane z epidemią koronawirusa.

Nie wiedział, dlaczego to zrobił. Obcinacz włosów sam przyszedł na policję

Mężczyzna, który obciął kobiecie włosy, zgłosił się na policję – poinformował rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń. Sprawca był...

zobacz więcej

O sprawie pisze gazetawroclawska.pl. Wyrok sądu zapadł w poniedziałek, jest nieprawomocny. Portal podaje, że to tzw. wyrok nakazowy, który wydany został bez rozprawy, nie przesłuchano też świadków i mężczyznę, któremu zarzucono złamanie przepisów epidemiologicznych. Mężczyznę skazano na 20 godzin prac społecznych.

Sama sprawa dotyczy wydarzenia z pierwszego kwietnia br., kiedy panowały szczególne obostrzenia, dotyczące epidemii. Wtedy wychodzić z domu można było wyłącznie do pracy, sklepu lub apteki.

Tak było w przypadku Aleksandra B. Mężczyzna został wylegitymowany, bo spacerował „bez celu”. Portal podaje, że w trakcie interwencji mężczyzna miał puścić bąka, co funkcjonariusze uznali za „nieobyczajny wybryk” – może za to grozić nawet miesiąc za kratkami. „Stąd tak surowy wyrok nakazowy wrocławskiego sądu” – czytamy.

źródło:
Zobacz więcej