RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kontrowersje wokół członka sztabu Trzaskowskiego. Socjolog: Zniechęca wyborców

Wybory prezydenckie 2020. Sławomir Nitras (fot. PAP/Paweł Supernak)

– Zachowanie Sławomira Nitrasa zniechęca część niezdecydowanych wyborców. Jego postawa odbiega od normy, a w kampanii w Polsce jeśli coś jest tak nietypowe, działa na niekorzyść – mówi portalowi tvp.info socjolog prof. Henryk Domański. Ekspert zdradza, że wśród elektoratów Dudy i Trzaskowskiego odbiór zachowań Nitrasa budzi jednak skrajnie różne emocje.

Nitras pokazuje wyborcom PiS swoje buty. „600 zł, ale dobrze wyglądają”

W sieci pojawiają się kolejne nagrania pokazujące agresywne zachowania Sławomira Nitrasa – członka sztabu Rafała Trzaskowskiego. „Filmowałem,...

zobacz więcej

Sztab prezydenta Andrzeja Dudy zaapelował do sztabu Rafała Trzaskowskiego o odsunięcie z kampanii Sławomira Nitrasa. W sieci pojawiły się nagrania, jak polityk PO szarpie politycznych konkurentów, przeklina, a w rozmowach z mieszkańcami Radomia chwali się swoim drogim obuwiem.

– Uważam, że w przypadku elektoratu Rafała Trzaskowskiego te zachowania przyjmowane są raczej z entuzjazmem. Ci wyborcy oceniają, że Nitras nie boi się stawiać czoła przeciwnikowi i jest stanowczy. Zniechęca natomiast część niezdecydowanych wyborców. Jego postawa odbiega od normy, a w kampanii w Polsce jeśli coś jest tak nietypowe, działa na niekorzyść – komentuje Domański.

RAPORT: KAMPANIA 2020

Jego zdaniem część wyborców wnioskuje, że jeśli wygra Trzaskowski, a potem Platforma, Nitras dojdzie do władzy i będzie stosował metody podobne do tych oglądanych teraz w kampanii. Niezdecydowani wyborcy kalkulują więc, że lepiej nie popierać kandydata, za którym stoją tacy współpracownicy.

Profesora Domańskiego pytamy także o głośny w ostatnich dniach temat darowań kar przez prezydenta. Rafał Trzaskowski zaapelował nawet do Andrzeja Dudy, aby ujawnił informacje dotyczące ułaskawień. Czy podbijanie tego tematu może wpłynąć na decyzje wyborców?

Dziennikarka pyta Nitrasa o jego agresję. Zaskakująca odpowiedź

Sławomir Nitras stwierdził, że miał prawo łapać Sebastiana Kaletę (PiS), bo ten chciał wtargnąć na konferencję Rafała Trzaskowskiego. Wtedy...

zobacz więcej

– Dla zwolenników Platformy może być to jakiś argument za tym, aby głosować na Trzaskowskiego. Na poglądy zwolenników prezydenta nie będzie to miało żadnego wpływu – ocenia ekspert.

Zaznacza, że dla niezdecydowanych istotna może być na przykład reakcja Andrzeja Dudy. – Wyobrażam sobie scenariusz, w którym prezydent wyjaśniłby, z jakich powodów ułaskawiał. Łatwo wskazać na merytoryczne przesłanki. One z pewnością są i atak Trzaskowskiego byłby odebrany jako gest rozpaczy wykonywany w ostatniej chwili przed końcem kampanii – komentuje socjolog.

Domański wskazuje, że to postawiłoby Trzaskowskiego w trudnej sytuacji. – Bo ciężko później wdawać się w dalszą dyskusję i mówić: „Prezydent odpowiedział, ale to mnie nie przekonało”. To byłoby już postrzegane jako zaognianie konfliktu – stwierdza.

Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda skorzystał dotąd z ułaskawienia w 93 przypadkach. Dla porównania Bronisław Komorowski zrobił to 360 razy, Lech Wałęsa – 3454, a Aleksander Kwaśniewski – 4302.

źródło:
Zobacz więcej