RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Skoczył na bombę i nie wypłynął. Ciało wyłowili płetwonurkowie

W miejscu gdzie doszło do tragedii był zakaz kąpieli (fot. Policja)

38-letni mężczyzna utonął w zbiorniku retencyjnym. Skoczył do wody „na bombę” i nie wypłynął. Po kilku godzinach ciało wyłowili płetwonurkowie.

Mistrz świata w snowboardzie utonął w trakcie łowienia ryb

Dwukrotny mistrz świata w snowboardzie Alex Pullin utonął w trakcie łowienia ryb. Australijczyk zajmował się łowiectwem podwodnym i nurkował bez...

zobacz więcej

Do tragedii doszło w Biestrzykowie Wielkim w woj. łódzkim. Po południu dwóch mężczyzn, 38 i 27-latek, wybrało się nad wodę. Rozłożyli się przy zbiorniku retencyjnym i zdaniem policji – mieli spożywać alkohol.

W pewnym momencie 38-latek postanowił popływać i wskoczył do zbiornika wodnego na tzw. bombę. Gdy po chwili nie wypłynął, jego kolega wskoczył za nim do wody. Po tym, jak nie udało mu się uratować kolegi, wezwał pomoc.

Po kilku godzinach nurkowie z PSP w Radomsku wydobyli z wody ciało 38-latka. Lekarz stwierdził zgon. Policjanci wykonywali czynności pod nadzorem prokuratora. W miejscu, gdzie doszło do tragedii, znajdowały się oznaczenia informujące o zakazie kąpieli.

– Po raz kolejny do utonięcia doszło, gdy osoba najprawdopodobniej znajdowała się pod wpływem alkoholu – wskazują policjanci.

źródło:
Zobacz więcej