RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

CBA zatrzymało byłego prezesa sądu. Chodzi o 100 tysięcy łapówki

Sędzia dostanie zarzuty (fot. PAP/Adam Warżawa)

Były prezes Sądu Okręgowego w Przemyślu, który miał przyjąć 100 tys. zł łapówki, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej – zdecydowała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Mężczyzna został zatrzymany przez CBA od razu po wyjściu z sądu. Posiedzenie aresztowe wyznaczono na środę.

Potentat branży biopaliw Grzegorz Ś. ponownie zatrzymany przez CBA

Funkcjonariusze CBA zatrzymali dwie osoby, w tym Grzegorza Ś. – byłego prezesa Bartimpeksu – w związku ze śledztwem dotyczącym z działalnością...

zobacz więcej

Wniosek o wyrażenie zgody na aresztowanie sędziego i pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej prokuratura skierowała pod koniec października 2019 r. do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Sąd wniosek uwzględnił, zażalenie wniosła jednak obrona sędziego.

We wtorek na posiedzeniu niejawnym Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego oddaliła zażalenie.

Jak poinformował rzecznik prasowy tej izby Piotr Falkowski, sędzia Marek Z. został zatrzymany od razu po wyjściu z sądu, a posiedzenie aresztowe wyznaczono na środę. Sędzia usłyszy zarzuty w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, który prowadził w tej sprawie postępowanie.

Z jego ustaleń wynika, że od stycznia do lutego 2018 r. w Jarosławiu w woj. podkarpackim sędzia Marek Z. zażądał, a następnie przyjął, korzyść majątkową w kwocie 100 tys. zł w zamian za wydanie korzystnego wyroku umarzającego przepadek kwoty blisko 2 mln zł.

Adwokat obiecywał korzystny wyrok za łapówkę dla sędziego i ławników

Adwokat z Ostródy został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA niedługo po tym jak przyjął 30 tys. zł łapówki od mężczyzny, któremu prowadził sprawę...

zobacz więcej

Po zapoznaniu się ze sprawą Marek Z., który miał orzekać w jednoosobowym składzie, stwierdził, że jest ona już przedawniona, zatem jej umorzenie było przesądzone. Nie poinformował jednak o tym fakcie mężczyzny, którego ona dotyczyła.

„W lutym 2018 r. przed rozprawą Marek M. wręczył Bogusławowi P. kwotę 110 tys. zł, informując, że 100 tys. to pieniądze przeznaczone dla sędziego, a 10 tys. dla innej osoby zamieszanej w to przestępstwo” – informowała Prokuratura Krajowa.

Zgodnie z ustaleniami po tym, gdy dowiedział się o toczącym się postępowaniu, sędzia próbował też namówić jedną z osób do zmiany zeznań.

Zdaniem prokuratury materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na przestępstwo przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej, a także uzależnienia wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej. Czyny te zagrożone są karą więzienia do lat 10.

źródło:
Zobacz więcej