RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wraca NBA. Gwiazdor przekaże całe wynagrodzenie na cele charytatywne

Dwight Howard to jeden z najlepszych środkowych ostatnich lat (fot. FB/Dwight Howard)
Dwight Howard to jeden z najlepszych środkowych ostatnich lat (fot. FB/Dwight Howard)

Koszykarz Los Angeles Lakers Dwight Howard postanowił jednak wziąć udział w planowanym na 30 lipca dokończeniu sezonu ligi NBA na Florydzie. Zadeklarował, że cały swój niegwarantowany kontrakt w wysokości 700 tys. dolarów przekazać na cele charytatywne.

„Cudowne dziecko” podbija NBA. Luka Doncić wspina się na szczyt

Wielką karierę przepowiadano mu niemal od zawsze. Tego, że będzie tak dobry, nie spodziewał się jednak chyba nikt. Luka Doncić już jest gwiazdą. Ma...

zobacz więcej

34-letni Howard, ośmiokrotny uczestnik Meczu Gwiazd, był jednym z tych zawodników, który wyrażał za pośrednictwem mediów społecznościowych swoje wątpliwości, co do udziału w rywalizacji na Florydzie, choć nie z powodu koronawirusa.

Był jednym z graczy, którzy ewentualną nieobecnością w Orlando chcieli zwrócić uwagę na kwestie rasizmu i nierówności społecznej w USA, co miało związek z śmiercią czarnoskórego Amerykanina George'a Floyda. Do zdarzenia doszło w Minneapolis 25 maja, a Floyd zmarł po brutalnej interwencji policjanta.

Howard zadeklarował, że swój niegwarantowany kontrakt przekaże na konto fundacji „Breathe Again”.

Środkowy, który był gwiazdą ligi przez ponad dekadę, a w 2016 r. podpisał jeszcze trzyletnią umowę z Atlanta Hawks na 70,5 mln dolarów, w tym sezonie ma jednak kontrakt niegwarantowany – otrzymuje wynagrodzenie za każdy dzień treningów i mecze w barwach Lakers. To niecodzienna sytuacja, gdyż tacy koszykarze jak Howard, nawet u schyłku kariery, mają gwarantowane umowy.



– Czuję, że mamy świetną okazję, by zostać mistrzami w tym roku – powiedział CNN zawodnik, który wciąż czeka na mistrzowski pierścień, a w NBA gra od 16 lat i w przeszłości trzykrotnie był wybierany najlepszym obrońcą ligi.

Ostatnie lata nie były jednak najlepsze dla dawnego zawodnika Orlando Magic (2004-12), także z powodu problemów osobistych. W tym właśnie klubie był jednym z liderów, a pod koszem rywalizował z Marcinem Gortatem.

źródło:

Zobacz więcej