RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Fake newsami w prezydenta. Poseł Lewicy: Nie ma co się obrażać

Prezydent Andrzej Duda coraz brutalniej atakowany przy pomocy fake newsów (fot. PAP/Marcin Obara)

Wbrew twierdzeniom polityków opozycji prezydent nie korzystał wczoraj z promptera. To jeden z wielu fake newsów. – PiS mówi o Rafale Trzaskowskim: pewnie jak wygra, to podniesie wiek emerytalny. Trzaskowski mówi: nie, bo to było błędem. To jest też element debaty publicznej. Na fake newsy nie ma co się obrażać, tylko fake newsy trzeba dementować. Jeśli ma się silne argumenty, przeszłość, która potwierdza wiarygodność kandydata, to taki fake news można obalić jedną wypowiedzią w telewizji albo jednym wpisem w internecie – powiedział portalowi tvp.info poseł Lewicy Tomasz Trela.

Fake news Szczerby. Zarzucił prezydentowi czytanie odpowiedzi z promptera

Michał Szczerba wypuścił kolejnego fake newsa. Tym razem zarzucił prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ten nie odpowiadał na pytania Polaków...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

„Prezydent z promptera. #DudaWstyd #Ustawka #TVPiS” – napisał poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba na Twitterze po poniedziałkowej debacie prezydenckiej w TVP. Wpisowi towarzyszyło zdjęcie przedstawiające rzekomy prompter głowy państwa. Na zdjęciach i nagraniach z debaty widać, że odbijają się pytania z promptera prowadzącego debatę Michała Adamczyka. Kiedy dziennikarz mówi, widać odbicia, które zamieścił na Twitterze Szczerba. Kiedy mówi prezydent, domniemanych prompterów nie ma. – Typowy przykład fake newsów godzących w dobre imię Telewizji Polskiej – poinformowało Centrum Informacji TVP S.A.

– Tonący brzytwy się chwyta. Wyraźnie chyba widać, że w sondażach zamawianych przez sztab Trzaskowskiego, że on przegrywa, dlatego uciekają się do wszystkich metod. Także kłamstwa, pomówień i potwarzy, podłych bzdur. Myślę, że tak będzie do końca kampanii i trzeba się uodpornić. Jeżeli ktoś nie ma żadnych moralnych hamulców, to tylko pokazuje, jaka byłaby jego prezydentura, gdyby wygrał. Oparta na kłamstwie i brutalnym atakowaniu przeciwników. Myślę, że uczciwą Polskę na taką prezydenturę nie stać – stwierdził eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

Prompter prezydenta to nie jedyny fake news. Choć premier poinformował, że w czerwcu wpływy do budżetu były wyższe o 3 proc. w porównaniu do zeszłego roku, to opozycja mówi, że rząd ukrywa prawdziwą sytuację. – Stan budżetu państwa jest fatalny. Przecież PiS ukrywa te dane, nie pokazuje tych danych, natomiast komisja finansów publicznych co chwilę dostaje wnioski o kolejnych przesunięciach w różnego rodzaju pozycjach budżetowych. Teraz analizujemy budżet z 2019 roku i przy wielu pozycjach jest mowa o tym, że środki z rezerwy, która miała iść na programowy mieszkaniowe zostały przekazane na 500 Plus. Nie dziwię się, że programy mieszkaniowe działają fatalnie, skoro środki są przekazywane na 500 Plus – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Opozycja, w tym kandydat PO na prezydenta powtarzają też pogłoskę jakoby rząd chciał zlikwidować powiaty. Wiceminister spraw wewnętrznych i pełnomocnik rządu ds. współpracy z samorządem Paweł Szefernaker stanowczo to już zdementował. – Oni będą się opierać na fake newsach i się opierają. Andrzej Duda nie potrzebuje promptera i wszyscy Polacy o tym wiedzą. Widzą, jak się zachowuje Andrzej Duda, jak spontanicznie przemawia i nie potrzebuje żadnych karteczek i żadnych budek suflera. Przecież pamiętamy kandydatkę, która potrzebowała suflera. Trzaskowski też potrzebuje, żeby ktoś mu podpowiadał. Jeżeli człowiek nie boi się pytań i ludzi, to umie z nimi rozmawiać. Prezydent mówi często w swoich wystąpieniach o Polsce powiatowej, którą oni zwijali. Jak rządziła Platforma, to Polska powiatowa byłą zwijana. W tym momencie widać dopiero rozwój Polski powiatowej – mówił poseł PiS Robert Telus.

Skandaliczna okładka „Faktu”. Rozgłośnia rezygnuje z prenumeraty i cytowania gazety

Polskie Radio RDC zrezygnowało z prenumeraty i cytowania tygodnika „Fakt”. Dyrektor stacji poinformował, że decyzję motywuje skandaliczną okładką...

zobacz więcej

W ostatnich dniach sympatycy Rafała Trzaskowskiego przekazywali sobie w internecie kserokopie dokumentów, z których wynikało, że Sejm uchwalił przepisy uznające, że prezydent, premier i ministrowie nie mogą zachorować na Covid-19. Jeden z użytkowników Twittera zaproponował z kolei, żeby wnuczkowie w telefonach należących do babci zapisali się jako RCB-Alert (Rządowe Centrum Bezpieczeństwa). Później mieliby babciom wysłać SMS-y informujące o tym, że w II turze wyborów prezydenckich do wyboru Andrzeja Dudy wystarczy jedynie SMS o treści Duda pod ten sam numer telefonu. Wpis po kilku tysiącach polubień zniknął z serwisu.

– Obóz Rafała Trzaskowskiego będzie robił absolutnie wszystko, aby w jakiś sposób uderzyć, ośmieszyć prawdziwą narrację budowaną na faktach, rzeczywistości. Stąd fake newsy o prompterach, ustawionych obywatelach podczas debaty w TVP. Tonący brzytwy się chwyta. Wyjątkowo podłe, małe i strasznie to nieuczciwe, cofające nas w czasie do 2007 roku, kiedy wymyślono hasło „Zabierz babci dowód”. To próba oszukania opinii publicznej i wpłynięcia na wynik wyborczy – przekonywał poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

– Mam prawo podejrzewać premiera o to, że ukrywa faktyczny stan finansów publicznych, ponieważ zaproszony do Senatu podczas ostatniego posiedzenia ze strony rządu nie przyszedł nikt, kto zreferowałby nam stan finansów publicznych. Taka sytuacja dość jasno wskazuje, że rząd ma coś do ukrycia i nie chce tego ujawnić w kampanii wyborczej. W dobie mediów społecznościowych i internetu fake newsy to coś, co się zdarza coraz częściej i będziemy musieli z tym żyć niestety. Ubolewam nad tym. Ja nie bardzo widzę, w jaki sposób można fake newsy ukrócić i nie widzę sposobu, w jaki można byłoby z tym zjawiskiem walczyć – mówił senator PSL Jan Filip Libicki.

– Fake newsy to bez wątpienia efekt pewnego strachu, który towarzyszy Rafałowi Trzaskowskiemu po debacie w Lesznie. On doskonale wie, że przegrał i to przegrał totalnie koncepcję spotkania się z dziennikarzami, a nie Polakami. Zresztą w Końskich byli też jego wyborcy, którzy liczyli, że Rafał Trzaskowski przyjedzie. Zawiedli się. Na zasadzie odreagowania z tego powodu trzeba przyjąć to, co stosuje cały czas sztab Trzaskowskiego, czyli fake newsy, kłamstwa, brudna kampania wyborcza. To zgubne dla Trzaskowskiego. Dziwie się, że w to brnie. Podczas tej wczorajszej konferencji prasowej w Lesznie nazwiska Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, nazwa Prawo i Sprawiedliwość przewijały się wielokrotnie. To się będzie zaostrzało. Jesteśmy przed totalną falą fake newsów i hejtu. Skoro głównym strategiem jest pan Zagozda z SokuzBuraka, to nie spodziewajmy się Wersalu z ich strony, tylko ohydnego kłamstwa i hejtu – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński.

źródło:
Zobacz więcej