RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Inspektor Transportu: Warszawski ZTM powinien zapewnić bezpieczeństwo

– ZTM powinien wprowadzić odpowiednie procedury tak, by bezpieczeństwo było zapewnione. Niestety, jak widać, tego nie robi. Zobaczymy, jak wypadną nasze kontrole, czy potwierdzą się informacje, że kierowcy pracują w kilku firmach na raz i są łamane normy czasu pracy – powiedział w rozmowie z TVP Info Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego.

Nieoficjalnie: Kierowca autobusu, który staranował auta, też był pod wpływem amfetaminy

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł portal tvp.info, kierowca autobusu, który dziś w Warszawie staranował kilka aut, był pod...

zobacz więcej

Autobus miejski uderzył we wtorek rano w zaparkowane samochody i latarnię na ulicy Klaudyny w Warszawie. Jedna poszkodowana osoba trafiła do szpitala. To kolejna sytuacja, w której kierowca spółki Arriva powoduje kolizję na ulicach stolicy. Do sprawy odniósł się Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.

– Przemęczony kierowca jest na drodze równie niebezpieczny jak kierowca pod wpływem alkoholu. Wystarczy chwila i dochodzi do wypadku. Dlatego normy czasu pracy powinny być przestrzegane. To dotyczy zarówno kierowców ciężarówek, jak i autobusów komunikacji miejskiej. Jeśli kierowca pracuje w nocy albo rano w jednej z firm, a później na kolejną zmianę idzie do następnej, to jest to niedopuszczalne, to narażanie życia ludzi – powiedział.

– ZTM powinien wprowadzić odpowiednie procedury tak, by bezpieczeństwo było zapewnione. Niestety, jak widać, tego nie robi. Zobaczymy, jak wypadną nasze kontrole, czy potwierdzą się informacje, że kierowcy pracują w kilku firmach na raz i są łamane normy czasu pracy – dodał.

Gajadhur odniósł się również do nieoficjalnych w chwili wywiadu doniesień o tym, że kierowca był pod wpływem metamfetaminy.

– Inspektorzy transportu drogowego każdorazowo badają trzeźwość kierowców podczas kontroli drogowych. Jeśli zachodzi podejrzenie, że kierowca dziwnie się zachowuje, a jest trzeźwy, wtedy możemy wykonać badanie na obecność narkotyków w organizmie – stwierdził.

Jak dodał, w firmie Arriva, która zatrudniała kierowców obu autobusów, jakie uległy ostatnio wypadkom, kontrola trwa i na tym etapie jeszcze nie można przedstawić jej wyników.

– To tak naprawdę powinno robić M. St. Warszawa, działające za pośrednictwem ZTM. Powinni sprawdzać, czy warszawiacy mogą czuć się bezpiecznie, czy są bezpieczni, czy nie jest narażane bezpieczeństwo osób korzystających z komunikacji miejskiej. Jak pokazują ostatnie sytuacje, to bezpieczeństwo nie jest w pełni zapewnione – stwierdził.

źródło:
Zobacz więcej