RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nieoficjalnie: Kierowca autobusu, który staranował auta, też był pod wpływem amfetaminy

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł portal tvp.info, kierowca autobusu, który dziś w Warszawie staranował kilka aut, był pod wpływem amfetaminy. Miały to wykazać wstępne testy jego śliny. Teraz śledczy oczekują na wyniki badań laboratoryjnych. Jak się okazało, mężczyzna pracuje w niemieckiej firmie Arriva – tej samej co kierowca autobusu, który przed ok. dwoma tygodniami spadł z wiaduktu w Warszawie. Także tamten mężczyzna prowadził pojazd będąc pod wpływem amfetaminy.

Narkotyki u kierowcy autobusu, który spadł z wiaduktu. Odpowiedź Arrivy

Nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji o tym, że kierowca autobusu, który w czwartek spadł z wiaduktu na trasie S8, w chwili wypadku był pod...

zobacz więcej

Do wypadku doszło we wtorek ok. godziny 10.30.

– Autobus linii numer 181 zderzył się z czterema samochodami osobowymi. Jedna osoba została przewieziona do szpitala – dowiedział się portal tvp.info w zespole prasowym Komendy Stołecznej Policji.

To drugie tego typu zdarzenie w ostatnim czasie w Warszawie. Kierowca autobusu, który pod koniec czerwca spadł z wiaduktu, prowadził pod wpływem amfetaminy. Prokuratura postawiła mu m.in. zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

Mężczyźnie grozi kara 15 lat pozbawienia wolności. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące z uwagi na m.in. obawę ucieczki i matactwa ze strony podejrzanego.

Pracował dla niemieckiej firmy Arriva. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w tym samym miejscu jest zatrudniony kierowca, który spowodował wypadek dzisiaj.

(fot. PAP/Rafał Guz)

źródło:
Zobacz więcej