RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bukmacherzy i sondaże wskazują faworyta. Politolog o przewadze z I tury

Wybory prezydenckie 2020. Polacy wybiorą: Andrzej Duda czy Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Wojtek Jargiło, Grzegorz michałowski)

Większość sondaży i bukmacherzy obstawiają zwycięstwo Andrzeja Dudy, ale obserwując emocje na ulicach miast i w sieci, ciężko wyłonić faworyta. – Duda jest faworytem chociażby dlatego, że ma przewagę 13 punktów procentowych z pierwszej tury, ale zdecydowanie nie jest to coś, co przesądza sprawę – mówi portalowi tvp.info politolog dr Maciej Onasz. Podkreśla, że ostatecznie różnica może być tak niewielka, że zwycięzcy nie wskażą jednoznacznie nawet niedzielne sondaże exit poll.

„Karta Rodziny albo Karta LGBT”. Były marszałek Sejmu zdradza, jak zagłosuje

„Za granicą o zmianie prezydenta marzą wszyscy, którzy chcą podporządkować suwerenność Rzeczypospolitej federalnej władzy unijnej” – pisze były...

zobacz więcej

Wybory prezydenckie 2020 już w najbliższą niedzielę, a w nocy z piątku na sobotę rozpocznie się cisza wyborcza. Wtedy wszystko będzie już w rękach obywateli. Długa kampania wyborcza dobiegnie końca.

W poniedziałek zorganizowane zostały dwie debaty wyborcze. W pierwszej z nich przygotowanej przez TVP pytania prezydentowi Andrzejowi Dudzie zadawali obywatele. W drugiej na zaproszenie sztabu Rafała Trzaskowskiego kandydata PO odpytywali dziennikarze.

„Ostatecznego wyboru dokonują, stając nad kartą do głosowania”

Podczas debat Rafał Trzaskowski wspominał o PiS i Andrzeju Dudzie w niemal każdej ze swoich odpowiedzi na pytania (ponad 90 proc.), a prezydent RP o Platformie Obywatelskiej i Rafale Trzaskowskim – w co drugiej wypowiedzi (50 proc.). Z czego to wynika?

– Dla Trzaskowskiego najlepszą możliwością jest takie pozycjonowanie głosowania, aby wyborcy odbierali je jako plebiscyt za lub przeciwko PiS. Z jego perspektywy, daje mu to największe szanse na zwycięstwo. Z kolei prezydent Andrzej Duda podkreśla, że wybory są za lub przeciw zmianom społecznym utożsamianym z Rafałem Trzaskowskim – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Maciej Onasz, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego.

Do ciszy wyborczej zostały już niecałe cztery doby. Czy obywatele chcący oddać głos wiedzą już, kogo poprą?

Znów burza ws. Nitrasa. Niewykluczony prywatny akt oskarżenia

Poseł PO Marek Sowa stwierdził, że Sławomir Nitras szarpiąc polityków PiS uratował im życie. – Mieliśmy do czynienia z zachowaniem kibolskim –...

zobacz więcej

– Jest pewna grupa wyborców, którzy ostatecznego wyboru dokonują wręcz nad samą kartą do głosowania i w ostatniej chwili. Możliwość wpłynięcia na nich jest już jednak względnie ograniczona – ocenia ekspert. Wskazuje, że gra odbywa się więc w ogromnej mierze na poziomie mobilizacji poszczególnych elektoratów.

Informacja o zwycięzcy dopiero w poniedziałek rano?

Na pytanie, czy w takim razie nie ma już większego znaczenia, co kandydaci powiedzą, nasz rozmówca odpowiada: „Jeśli będą jakieś wahnięcia poparcia, raczej będą związane z tym, czy grupa wyborców danego kandydata pojawi się przy urnach, a nie czy dojdzie jeszcze do znaczącego przepływu elektoratów. Tego bym się już nie spodziewał”.

Większość sondaży jako faworyta wskazuje Andrzeja Dudę. Bukmacherzy również obstawiają zwycięstwo obecnej głowy państwa. Ale słuchając dyskusji na ulicach miast i śledząc to, co dzieje się w sieci, ciężko powiedzieć, kto ma większe szanse.

Kogo jako bardziej prawdopodobnego zwycięzcę wskazuje dr Maciej Onasz? – Duda jest faworytem chociażby dlatego, że ma przewagę 13 punktów procentowych z pierwszej tury, ale zdecydowanie nie jest to coś, co przesądza sprawę – komentuje.

– Wyścig jest bardzo wyrównany. Moim zdaniem nawet sondaże exit poll mogą nie wystarczyć do określenia tego, kto wygrał. Możliwe, że aby poznać zwycięzcę, będziemy musieli czekać aż do poniedziałkowego poranka i komunikatu Państwowej Komisji Wyborczej – dodaje.

źródło:
Zobacz więcej