RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Cztery białe trumny. Tragiczna śmierć Polki i trzech małych córek w Kanadzie

Pogrzeb był transmitowany w internecie m.in. dla rodziny z Polski (fot. Rick Madonik/Toronto Star via Getty Images; gofundme.com)

Jechała z córkami, gdy w ich samochód uderzył 20-letni kierowca. Sam wyszedł z wypadku z niewielkimi obrażeniami. Karolina, Klara, Lilianna i Mili zmarły. W polskim kościele w Brampton na przedmieściach Toronto odbyło się pożegnanie. Karolina i dziewczynki spoczęły w czterech białych trumnach.

Labrador zagryzł bliźniaczki, bo był o nie „zazdrosny”

Trzytygodniowe bliźniaczki zostały zagryzione przez labradora po przyjeździe ze szpitala do domu. Matka próbowała powstrzymać atak, ale dziewczynek...

zobacz więcej

Karolina Ciasullo była 37-letnią nauczycielką w katolickiej szkole podstawowej. Ze łzami w oczach i łamiącym się głosem w czasie uroczystości pogrzebowej żegnała ją jej szwagierka Connie. Jak wspominała, była „piękną, wspaniałą osobą”. – Były jak magnes, przyciągały do siebie – mówiła siostra Michaela, męża Polki, który stracił całą rodzinę.

Do tragedii doszło w czwartek 18 czerwca. W vana pani Karoliny wjechał 20-letni kierowca infinity. Staranowany wóz zjechał na pobocze i uderzył w latarnie. Żadna z pasażerek nie przeżyła; najstarsza z córek miała sześć lat, a najmłodsza Mili – jeden rok.

Pogrzeb odbył się 25 czerwca w Brampton na przedmieściach Toronto. Z powodu epidemii uroczystość miała kameralny charakter. Była jednak transmitowana w internecie, przede wszystkim dla rodziny z Polski.

Tragedia wstrząsnęła Polonią w Kanadzie. Uczestnicy uroczystości pogrzebowych nie mogli powstrzymać łez na widok czterech białych trumien.
(fot. Rick Madonik/Toronto Star via Getty Images)

źródło:
Zobacz więcej