RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Inwazja much w polskim mieście. „W domu się nie da wysiedzieć”

Na odór i plagę much skarżą się mieszkańcy dzielnicy Grodziec w Będzinie. Za inwazję owadów winią pobliski Zakład Usług Komunalnych. Jego właściciel problemy tłumaczy niekorzystną pogodą i zepsutym sprzętem.

Inwazja gigantycznych kleszczy. Władze apelują o ostrożność

Władze Francuskiej Riwiery apelują o ostrożność. Powodem jest inwazja kleszczy wędrownych, które mogą być niebezpieczne dla ludzi.

zobacz więcej

Zakład przy ulicy Kempy w Będzinie działa od pięciu lat. Nigdy wcześniej mieszkańcy nie skarżyli się na jego funkcjonowanie. Problemy pojawiły się, gdy zakład zaczął zajmować się tylko kompostowaniem.

Obecnie znajduje sie tam około 200 ton trawy, w większości w fazie rozkładu. Góra zalegających odpadów okazała się poważnym problemem dla okolicznych mieszkańców.

– W domu się nie da wysiedzieć. Dziecko mamy małe, jak śpi to ja odganiam muchy cały czas – mówi jedna z mieszkanek w rozmowie z reporterem TVP3 Katowice.

– Zakład nie przewidział, że będą takie duże dostawy i w związku z tym przy tak długim zaleganiu tego surowca zaczęły rozmnażać się muchy, które są wektorem do przenoszenia zakażeń wśród ludzi i zwierząt – wyjaśnia Bogusław Nowak ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w ąbrowie Górniczej.

W piątek sanepid przeprowadził kontrolę zleconą przez Urząd Miasta. Działania prowadzi też Urząd Marszałkowski – te mają związek ze zmianą przepisów. Teraz zgodę na przedłużenie funkcjonowania zakładu ma wydać marszałek.

źródło:
Zobacz więcej