RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mundurowi weszli do „strefy wolnej od policji”. Posypały się kamienie i butelki

„Strefa wolna od policji” została utworzona po śmierci George’a Floyda (fot. PAP/EPA/STEPHEN BRASHEAR)

Po ostatnich strzelaninach w „strefie autonomicznej” w Seattle, utworzonej po śmierci George’a Floyda, burmistrz Jenny Durkan nakazała demonstrantom opuszczenie tego obszaru. Wykonanie rozporządzenia miała zagwarantować miejscowa policja. Doszło do zamieszek, mundurowi zostali obrzuceni przez demonstrantów butelkami i kamieniami.

Znów strzały w „strefie wolnej od policji” w Seattle

W „strefie autonomicznej” w Seattle, kontrolowanej przez antyrasistowskich demonstrantów, doszło do kolejnej strzelaniny. W jej wyniku zginął jeden...

zobacz więcej

Specjalny obszar w Seattle znany jako „strefa wolna od policji” został utworzony przez protestujących 8 czerwca. Początkowo nosił on nazwę „Strefa Autonomiczna Capitol Hill” (CHAZ), potem przemianowano go na „Protest Okupacyjny na Capitol Hill” (CHOP).

W ostatnim czasie doszło tutaj do serii strzelanin, w których zginęło dwóch nastolatków. W środę w CHOP pojawili się lokalni policjanci, którzy nakazali przebywającym tam osobom rozejście się. Funkcjonariusze zatrzymali wówczas co najmniej 31 osób, które nie chciały się rozproszyć lub posiadały nielegalnie broń.

Jak relacjonuje Departament Policji w Seattle, w czwartek zatrzymano kolejne 10 osób w związku z zamieszkami, do których doszło na skrzyżowaniu Broadwayu i Pine Street. Demonstranci mieli tam rzucać w mundurowych m.in. butelkami i kamieniami. Trzy osoby zostały zatrzymane poza miejscem zamieszek za zniszczenie mienia.

źródło:
Zobacz więcej