RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiceszef sztabu Bosaka o Trzaskowskim: Będzie jednym z faszystów, o których mówił [WIDEO]

Jeszcze dwa lata temu Rafał Trzaskowski w kontekście Marszu Niepodległości mówił, że nie ma zgody na faszyzm w Warszawie. Wczoraj w rozmowie z TVN24 sam nie wykluczył w nim udziału. – To w takim razie będzie jednym z tych faszystów, o których mówił. Ja to traktuje bardziej w formule żartu. Różne obietnice są składane. My to traktujemy jako chęć zdobycia naszego poparcia. To, czy Andrzej Duda czy Rafał Trzaskowski przekonają wyborców Konfederacji, to jest kwestia każdego wyborcy z osobna – powiedział portalowi tvp.info Tomasz Grabarczyk, były wiceszef sztabu Krzysztofa Bosaka.

Trzaskowski na Marszu Niepodległości? Jest reakcja organizatora

„Marsz Niepodległości jest wydarzeniem dla wszystkich patriotów. Jak już Pan Trzaskowski będzie stawiał Polskę na pierwszym miejscu, a nie Niemcy –...

zobacz więcej

RAPORT: KAMPANIA 2020

– Festiwal śmiesznych obietnic wyborczych przed II turą. Rozumiemy, że wszystko można obiecać, kiedy się walczy o głosy wyborców Krzysztofa Bosaka i Konfederacji. Można jak prezydent Duda zacząć obiecywać obniżki podatków czy weta dla kolejnych podatków i można, jak prezydent Trzaskowski, wyjść z propozycją, że on pójdzie na Marsz Niepodległości. Oczywiście, jeśli będzie chciał iść, to pójdzie, ale doskonale wiemy, że nie pójdzie ani jako prezydent Polski, gdyby został wybrany, ani jako prezydent stolicy. To ukłon w stronę środowisk narodowych, które popierają Konfederację. Moim zdaniem to się nie uda i raczej to będzie potraktowane jako dobry żart niż jakaś realna propozycja – dodał Grabarczyk, związany z partią KORWiN.

– Ja pójdę na Marsz Niepodległości w momencie, kiedy będzie gwarancja, że będzie to marsz, który nie będzie wykorzystywany politycznie – mówił w TVN24 Rafał Trzaskowski. Dwa lata temu, kiedy odchodząca wówczas prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości, Trzaskowski stwierdził, że nie ma zgody na faszyzm w Warszawie.

– Teraz Trzaskowski zrobi wszystko, co chce Konfederacja, natomiast wcześniej szukał pretekstu, żeby różne organizacje prawicowe albo wywalać z lokali najmowanych przez miasto, rozwiązywać ich manifestacje albo donosić na nich za granicę. Jeżeli to jest jeszcze za mało, żeby ktoś uwierzył w te deklaracje, to obawiam się, że lepszych dowodów nie da się znaleźć – mówił eurodeputowany PiS Patryk Jaki.

– Jeżeli chodzi o Marsz Niepodległości, to myślę, że każdy obywatel chętnie weźmie udział w wyrażeniu swoich uczuć patriotycznych. Ja Rafała Trzaskowskiego wielokrotnie widziałem w trakcie różnego rodzaju uroczystości właśnie patriotycznych. Niestety Marsz Niepodległości był w sposób haniebny wykorzystywany przez polityków PiS-u do działalności politycznej – bronił zmiennych opinii Trzaskowskiego poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Trzaskowski wypiera się Donalda Tuska. Dostał szybką odpowiedź

– Przecież to jego polityczny ojciec – powiedział o relacji Tuska i Trzaskowskiego senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski. W rozmowie...

zobacz więcej

Ewentualnym udziałem Trzaskowskiego w marszu zaniepokojona jest Lewica. – Marsz Niepodległości w swoim założeniu brzmi dumnie i pięknie. Na końcu okazuje się, że idą tam osoby, które są za łamaniem konstytucji czy praw człowieka, praw obywatelskich. Są rzucane hasła przez tajnych czy ukrytych uczestników, mające charakter wręcz faszystowski. Ja odradzałbym Rafałowi Trzaskowskiemu udział w takiej demonstracji. Sam nigdy nie wziąłbym w niej udziału – stwierdził poseł Lewicy Andrzej Szejna.

Wypowiedź Trzaskowskiego o Marszu Niepodległości to niejedyna zaskakujące słowa, które padły na finiszu kampanii wyborczej z ust tego polityka. – Panie Szymonie, ja trochę się uśmiecham, bo nie znoszę słowa działacz. Ja działaczem politycznym nie byłem. Ja wszedłem do polityki 10 lat temu jako doradca w Parlamencie Europejskim – oznajmił Trzaskowski podczas wideokonferencji z Szymonem Hołownią.

– Jeżeli ja powiem, że jestem przedstawicielem UFO w Polsce, to będzie to równie prawdziwe stwierdzenie, jak to, że pan Trzaskowski nie był działaczem partii politycznej. On jest wiceprzewodniczącym PO. Numerem dwa w tej partii. Całą swoją karierę polityczną zawdzięczał nie jakiemuś ruchowi obywatelskiemu, tylko konkretnej partii politycznej. Został europosłem z listy PO, został członkiem rządu, wiceministrem, ministrem z nadania konkretnej partii politycznej. Został potem posłem, teraz jest kandydatem na prezydenta nie obywateli, tylko partii politycznej – skomentował eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

Kandydat KO pytany o liberalizację prawa aborcyjnego: Obiecałem żonie, że nie powiem

Ostatnio byliśmy na debacie, gdzie stało dziesięciu panów w garniturach i na pewno nie oni powinni podejmować decyzje a propos aborcji. Obiecałem...

zobacz więcej

W „Kropce nad i” TVN24 Monika Olejnik próbowała bezskutecznie wyegzekwować od Trzaskowskiego zajęcie stanowiska w sprawie ewentualnej liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. – Ja odmawiam w jednej sytuacji. Ostatnio byliśmy na debacie, gdzie stało dziesięciu panów w garniturach i na pewno nie oni powinni podejmować decyzje odnośnie aborcji. Ja obiecałem swojej żonie, że nie będę się kategorycznie w tej sprawie wypowiadał poza tym, że na pewno zawetuję każdą ustawę, która próbuje zaostrzyć prawo aborcyjne – tłumaczył Trzaskowski.

– To też jest istotna sprawa i to jest sprawa, która budzi duże emocje. Nie słyszałem żadnej wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego, ale podejrzewam, że ma w tej sprawie poglądy dość mocno liberalne i takie ich wyrażenie przed wyborami mogłoby odstraszyć sporą grupę wyborców i rozumiem, że jest tutaj próba przemilczenia tego faktu. Nie uważam tego za rzecz dobrą, bo uważam, że kandydaci powinni mówić wyborcom prawdę o swoich poglądach – mówił senator PSL Jan Filip Libicki.

– Każdy ma swoją wrażliwość na ten temat. Ja również słucham żony. Jeżeli żona coś mi powie, to to wykonuje. Myślę, że to jakaś wrażliwość, która w nas funkcjonuje. Rozumiem, że Jarosław Kaczyński może tego nie wiedzieć, ale ja uważam, że żony trzeba słuchać – argumentował poseł KO Mirosław Suchoń.

– To straszne, jeśli głowa państwa będzie się bała własnego małżonka, a pani Małgorzata Trzaskowska ma jeszcze bardziej lewicowe poglądy niż sam małżonek. Tak przynajmniej można z wywiadów prasowych wyczytać. Chociażby w kwestiach dotyczących uczestnictwa dzieci w katechezie. Ja nie chciałbym takiego prezydenta, który będzie damskiej spódnicy się trzymał i jeszcze do tego nie do końca sterownego, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji. Jeśli boi się żony, to może jeszcze kogoś bardziej się boi – ocenił poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

źródło:
Zobacz więcej