RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nitras poniesie konsekwencje za atak? Mamy odpowiedź członków komisji etyki

Wybory prezydenckie 2020. Sławomir Nitras szarpie Sebastiana Kaletę (fot. PAP/Paweł Supernak)

Sławomir Nitras nie chcąc wpuścić Sebastiana Kalety na konferencję Rafała Trzaskowskiego zaatakował go, złapał w pasie i używał wulgaryzmów. Czy sprawa trafi do komisji etyki? – Nie widziałem tego nagrania, bo nie oglądam TVP – mówi nam lekceważąco Jan Łopata, poseł PSL i zastępca przewodniczącego tej komisji. Inny z członków przyznaje jednak, że zachowanie Nitrasa było karygodne i „ociera się nawet o kodeks karny”. Z naszych ustaleń wynika, że sprawa może trafić nawet do prokuratury.

„Klaun ze Szczecina”. W sieci burza po ataku Nitrasa na wiceministra

Bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego zaatakował posłów PiS próbujących wejść na konferencję prezydenta Warszawy na terenie oczyszczalni...

zobacz więcej

Poseł Sebastian Kaleta z PiS przyjechał w czwartek do oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie, gdzie miała się odbyć konferencja prasowa kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Spotkanie najpierw opóźniano i zmieniano jego miejsce, a gdy polityk chciał wejść po schodach, nagle złapał go Sławomir Nitras. Nagranie z tego zdarzenia wyciekło do sieci i wywołało lawinę komentarzy.

W relacji TVN z tego wydarzenia stwierdzono ogólnie, że „doszło do przepychanek posłów” i pokazano zaledwie urywek nagranej awantury. Gdy o ocenę zdarzenia zapytaliśmy posła Jana Łopatę (PSL) z sejmowej komisji etyki odpowiedział, że nie zna sprawy i nie zamierza jej komentować.

Jak udało nam się jednak ustalić, konsekwencje zachowania Sławomira Nitrasa mogą być poważne. Artykuł 191 par. 1 kodeksu karnego mówi, że „kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” Wiele wskazuje więc na to, że sprawą już w najbliższych dniach mogą się zająć śledczy.

Z kolei Jacek Świat (członek PiS w komisji etyki) ocenia w rozmowie z portalem tvp.info, że zachowanie Nitrasa było karygodne. – Powinno być napiętnowane, bo ocierało się nawet o kodeks karny, a nie tylko sprawy czysto dyscyplinarne – wskazuje.

Hołownia znika z polityki? „Abortował ruch w stanie embrionalnym”

– Znajomi przesyłają mi wpisy z forów wspierających Szymona Hołownię. Ludzie są tam zawiedzeni. Uwierzyli mu i myśleli, że jest to polityk...

zobacz więcej

Podkreśla, że aby sprawa trafiła do komisji, najpierw musi pojawić się zgłoszenie. Gdy już ono będzie, rozpatrywane jest ewentualne zajęcie się sprawą i wysyłane są powiadomienia do wszystkich zainteresowanych stron. Na następnym posiedzeniu wniosek jest rozpatrywany i zapadają decyzje.

– Pewnie jakieś znaczenie może mieć fakt, że to nie pierwsze takie zachowanie posła Nitrasa, ale w momencie analizowania danego przypadku przede wszystkim liczy się konkretne działanie i słowa – zaznacza Świat. Jak dodaje, bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego wielokrotnie upominany był już przez marszałek Sejmu oraz ma na swoim koncie kilka kar za niewłaściwe zachowanie.

„Jak PO nie daj Boże wróci do władzy, to ten klaun ze Szczecina będzie na przykład sekretarzem stanu w ministerstwie Kingi Gajewskiej” – skomentował w sieci agresywne zachowanie Nitrasa prof. Stanisław Żerko. „On ma coś nie tylko z głową, ale i z rękami” – dodał Stanisław Janecki z tygodnika „Sieci”.

Nitras zaatakował Kaletę. „Jak trzeba, to jestem z ochrony”

Poseł Sławomir Nitras (KO) naruszył moją nietykalność cielesną – poinformował poseł Sebastian Kaleta (PiS). Poseł Nitras w czwartek zablokował...

zobacz więcej

Patryk Słowik z „Gazety Prawnej” dodał, że zachowanie Nitrasa jest nie do obrony. „Za coś takiego to normalny człowiek może wyrok usłyszeć” – skomentował.

Stwierdził, że smutny jest fakt, iż zwolennicy Koalicji Obywatelskiej w sieci usprawiedliwiają teraz stosowanie przemocy. „Nie ma usprawiedliwienia dla chwytania kogoś w pasie, bo »a bo on tam nie powinien wchodzić«. Poseł Nitras nie jest stróżem w elektrowni, lecz parlamentarzystą” – zaznaczył.

„Nie mam wrażenia, że czwartek przybliżył Rafała Trzaskowskiego do prezydentury. Chyba odwrotnie” - dodał Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”.

źródło:
Zobacz więcej