RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Spychalski: To, co się dzieje wokół ułaskawienia, jest obrzydliwe i cyniczne

To, co się dzieje wokół ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę – na wniosek pokrzywdzonej, poparty przez sądy i prokuraturę – mężczyzny, jest obrzydliwe i cyniczne – ocenił rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. – To niszczenie życia osób prywatnych – dodał.

„To niegodziwe”. Politolog o okładce tabloidu z prezydentem Dudą

Jest to zagrywka mocno poniżej pasa, bo chodzi o sytuację, gdy pokrzywdzona sama wnioskowała o ułaskawienie tej osoby z przyczyn rodzinnych. (…)...

zobacz więcej

Spychalski był pytany w TVP Info o publikację piątkowego „Faktu”, w której opisano szczegóły sprawy. – To, co dzisiaj znalazło się w tej gazecie, jest wyjątkowo obrzydliwe i wyjątkowo paskudne. To coś, co niszczy życie tych ludzi – powiedział Spychalski.

Podkreślił, że prezydent po bardzo długiej i wnikliwej analizie podjął decyzję o ułaskawieniu mężczyzny, ponieważ z wnioskiem wystąpiła córka i żona mężczyzny; wniosek był poparty pozytywną opinią sądów pierwszej i drugiej instancji oraz prokuratora generalnego. – To sytuacja, która zdarza się niezmiernie, niezmiernie rzadko – wskazał.

Spychalski akcentował, że sprawa dotyczy osób prywatnych, które wiele w życiu przeszły i próbują ułożyć je na nowo. Osoby, które „grzebią w tej sprawie”, to – jak ocenił – nie przedstawiciele mediów ale „hieny, które ze sprawy indywidualnej chcą zrobić temat polityczny”.

– Apeluję, by takiej sprawy nie wykorzystywać, bo to jest wyjątkowo cyniczne, to niszczenie życia osób prywatnych – powiedział. Rzecznik prezydenta zwrócił uwagę, że matka osoby poszkodowanej mówiła w rozmowie z przedstawicielami jednego z mediów, że nie chce, by ingerowano w ich życie, by o tej spawie pisano.

Partnerka mężczyzny objętego prawem łaski: Jestem wdzięczna prezydentowi

Portal wPolityce.pl dotarł do rodziny mężczyzny, wobec którego prezydent Andrzej Duda zastosował prawo łaski. Konkubina mężczyzny przekonuje w...

zobacz więcej

– To co się dzieje wokół tej sprawy, jest obrzydliwe, cyniczne. To całkowite zaprzeczenie standardów etycznych dziennikarskich – ocenił.

„Rzeczpospolita” podała we wtorek, że pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień. 14 marca jak napisano ułaskawił m.in. „osobę skazaną za zgwałcenie małoletniego krewnego”.

Prokuratura Krajowa informowała w środę, że ułaskawienie nie dotyczyło kary pozbawienia wolności, a wyłącznie skrócenia orzeczonego na sześć lat zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi, czyli pełnoletnią dziś córką i jej matką oraz, że to one same wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu.

PK podała, że pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Ponadto – według informacji jakie przekazały – mężczyzna nie pije alkoholu, „co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych”.

Prof. Płatek rozumie decyzję prezydenta o ułaskawieniu

Prof. Monika Płatek broni decyzji prezydenta ws. prawa łaski, za którą został zaatakowany przez polityków wspierających kandydata KO. „Warto jednak...

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda pytany w czwartek w Polsat News, czy gdyby miał decydować po raz drugi o ułaskawieniu mężczyzny skazanego za pedofilię, gdy zna już reakcję społeczną, zrobiłby tak samo, odpowiedział, że prezydentura, to bardzo odpowiedzialne zadanie, obejmujące również darowanie kary – ułaskawianie.

– Tu była szczególna sytuacja – zaznaczył. – To jest sprawa rodzinna; mnie jest szczególnie przykro, że ta sprawa jest roztrząsana, bo jest to sprawa rodziny, bardzo specyficzna – powiedział Duda.

Podkreślił, że przed podjęciem decyzji miał zgodne opinie pokrzywdzonej, która sama prosiła o zniesienie zakazu zbliżania się, miał przychylne ułaskawieniu opinie dwóch instancji sądowych i opinię prokuratora generalnego, który znając wszystkie szczegóły również opowiadał się za ułaskawieniem.

– To jest rzadka sytuacja – zauważył prezydent. – Wszyscy jednoznacznie opowiadali się za ułaskawieniem i ja to zrobiłem, rozpatrując wszystkie okoliczności tej sprawy, jak również stanowisko kuratora, który badał w szczegółach sprawy tej rodziny – podkreślił.

„Fakt” napisał w piątek, że prezydent „pomógł bestii, która seksualnie znęcała się nad własnym dzieckiem”. „Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał rękę w krocze. Panie prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego” – pyta na pierwszej stronie gazeta.

źródło:
Zobacz więcej