RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wulgarny atak zwolenników Trzaskowskiego na prezydenta RP

Incydent miał miejsce podczas spotkania z mieszkańcami Nowej Soli (fot. PAP/Lech Muszyński)

W sieciach społecznościowych udostępniono nagranie, na którym zarejestrowano zachowanie zwolenników Rafała Trzaskowskiego, którzy podczas spotkania mieszkańców Nowej Soli z prezydentem Andrzejem Dudą wznosili wulgarne okrzyki pod adresem głowy państwa.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Nagranie opublikował dziennikarz Radia Zachód Janusz Życzkowski.

Podczas spotkania z mieszkańcami Nowej Soli prezydent przypomniał, że wybory, których druga tura odbędzie się 12 lipca, zadecydują o tym, „czy wróci polityka niszczenia Polski, polityka zwijania naszego państwa, polityka wyprzedaży, polityka, w której nic się nie opłacało”.

Prezydent: Nie wolno oddać władzy kłamcom i złodziejom

Kłamcom i złodziejom mówimy „nie”; nie wolno z powrotem oddać władzy tym, którzy podnosili podatki i wiek emerytalny wbrew protestom społecznym –...

zobacz więcej

  – Nie opłacało się ratować polskich stoczni, bo Komisja Europejska nie pozwalała, nie opłacało się utrzymywać polskiego LOT-u, bo się okazywał się nierentowny. Jak się zmieniła władza, nagle wszystko okazało się rentowne i zaczęło się opłacać – podkreślał Duda. Według prezydenta opozycja twierdziła, że program 500 Plus i powrót do niższego wieku emerytalnego „zniszczą” budżet państwa i ZUS.

– Pan Trzaskowski, wiceprzewodniczący PO, mówił, że chcemy zniszczyć wysiłek modernizacyjny, jakim było podwyższenie wieku emerytalnego. On to nazywał wysiłkiem modernizacyjnym. Wyrządzenie szkody wszystkim Polakom nazywał wysiłkiem modernizacyjnym. Przepraszam, dla kogo ta Polska była według nich modernizowana? Bo na pewno nie dla nas, na pewno nie dla Polaków i na pewno nie w naszym interesie – powiedział prezydent.

Pytał również zebranych, czy podczas kryzysu w 2008 r. ktoś pomógł polskim przedsiębiorcom. – Gdybyśmy pozwolili im wcześniej wprowadzić euro, to byłaby w ogóle katastrofa. Uratowało nas to, że był polski złoty i dawał amortyzację – zauważył prezydent.

Pytał też o zachowanie ówczesnej władzy wobec polskich przedsiębiorców i porównanie jej z tą, która jest podczas obecnego kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

– Podjęliśmy ryzyko natychmiast ustanowienia tarcz antykryzysowych i tarczy finansowej po to, żeby polscy przedsiębiorcy mogli utrzymać swoje firmy i zachować miejsca pracy. Nie wahaliśmy się zaryzykować i wpompować w polską gospodarkę gigantycznych pieniędzy, 100 mld zł. Miliard złotych dziennie jest przekazywany przedsiębiorcom na ratowanie ich firm i miejsc pracy. Po co? Po to, żeby polska gospodarka przetrwała kryzys w jak najlepszym stanie, po to, żeby ludzie nie wyjeżdżali za granicę, po to, żeby mogli żyć na godnym poziomie. To jest polityka nastawiona propaństwowo i prospołecznie. To jest polityka nastawiona, wyczulona, z troską także na los polskich przedsiębiorców – wyjaśniał.

źródło:
Zobacz więcej