RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zaskakujące słowa kandydata KO w TVN. Chodzi o Marsz Niepodległości

Adam Andruszkiewicz i Rafał Trzaskowski (fot. TVP.Info, PAP/Tytus Żmijewski)

Rafał Trzaskowski stwierdził w wywiadzie, że poszedłby na Marsz Niepodległości. – Mówiąc dzisiaj takie rzeczy osiąga szczyt obłudy i kłamstwa – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info wiceminister Adam Andruszkiewicz. Podkreśla, że to Trzaskowski chciał zakazania marszu narodowców i był wielkim wrogiem tego wydarzenia, a jego koledzy nazywali środowiska patriotyczne faszystowskimi i nazistowskimi.

Narodowcy: Trzaskowski daje kasę komunistom z krwi i kości

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz stwierdził, że jeśli ktoś wierzy, iż Rafał Trzaskowski ma poglądy liberalne...

zobacz więcej

- Pójdę na Marsz Niepodległości, jeśli nie będzie wykorzystywany politycznie - powiedział w czwartek w TVN Rafał Trzaskowski. We wcześniejszych dniach inni politycy Platformy Obywatelskiej również bez ostrych emocji wypowiadali się o tym wydarzeniu i stronili od słów krytyki. Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz przekonywał, że jest to przedwyborcza strategia i apelował, by nie głosować na Rafała Trzaskowskiego.

– Rzadko odbiera mi mowę, ale teraz mi odebrało – komentuje z kolei słowa Trzaskowskiego Adam Andruszkiewicz, wiceminister cyfryzacji i polityk, który jako prezes Młodzieży Wszechpolskiej bywał w przeszłości na wielu marszach 11 listopada.

– Po tej wypowiedzi w studiu politykowi PO tak nos urośnie, że rozbije telewizory w polskich domach. Rafał Trzaskowski zawsze był wrogiem Marszów Niepodległości. Każdy ma własne zdanie i różne opinie, ale to jest wróg tego wydarzenia. W 2018 roku mówił wyraźnie, że jest za zakazem pozwolenia na to, aby morze biało-czerwonych flag mogło przechodzić przez Warszawę – podkreśla wiceminister.

Andruszkiewicz przekonuje również, że to politycy Platformy Obywatelskiej przez lata nazywali narodowców „faszystami”, „nazistami” i opowiadali w zagranicznych mediach, że marsz powinno się pacyfikować.

„Klaun ze Szczecina”. W sieci burza po ataku Nitrasa na wiceministra

Bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego zaatakował posłów PiS próbujących wejść na konferencję prezydenta Warszawy na terenie oczyszczalni...

zobacz więcej

– Mówiąc dzisiaj takie rzeczy Trzaskowski osiąga szczyt obłudy i kłamstwa. Jako polityczne dziecko Donalda Tuska jest dobry w manipulowaniu, ale niech nie uważa, że Polacy mają tak krótką pamięć. Są dużo inteligentniejsi niż ci PR-owcy, którzy każą Trzaskowskiemu opowiadać takie głupoty – mówi.

W rozmowie z portalem tvp.info polityk przypomina, że w czasie rządów Platformy Obywatelskiej Marsz Niepodległości był regularnie pacyfikowany. – Uczestnicy marszu mieli w mieszkaniach odwiedziny policji, a w kontrolowanych przez Platformę mediach mówiono o nich, że są faszystami. Gdy PO przegrała wybory w 2015 roku, nagle okazało się, że ten marsz jest zwykłym marszem i nie trzeba go pacyfikować. Nagle było bezpiecznie i spokojnie – zauważa.

Adam Andruszkiewicz ocenia, że dla każdego sympatyka i uczestnika Marszu Niepodległości wybór w II turze będzie oczywisty. – I będzie to głos oddany na Andrzeja Dudę. Głos oddany na polityka, który – gdy próbowano marsz zatrzymać, sam w 2018 roku go otwierał – podsumowuje.

źródło:
Zobacz więcej