RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Partnerka mężczyzny objętego prawem łaski: Jestem wdzięczna prezydentowi

Portal wPolityce.pl dotarł do rodziny mężczyzny, wobec którego prezydent Andrzej Duda zastosował prawo łaski (fot. PAP/Piotr Nowak)

Portal wPolityce.pl dotarł do rodziny mężczyzny, wobec którego prezydent Andrzej Duda zastosował prawo łaski. Konkubina mężczyzny przekonuje w rozmowie z portalem, że przez lata walczyła o możliwość ponownej próby stworzenia rodziny.

Prezydent go ułaskawił. Mucha wyjaśnia i apeluje o niepowielanie fake newsów

Akt łaski dotyczył jedynie skrócenia zakazu zbliżania do osób pokrzywdzonych przez sprawcę, o co wnosiły one same – mówił wiceszef Kancelarii...

zobacz więcej

Wtorkowa „Rzeczpospolita” podała, że pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień. Jak napisała gazeta, 14 marca prezydent ułaskawił aż siedem osób, w tym skazanego „za zgwałcenie małoletniego krewnego”. Akt łaski dotyczył jednak uchylenia zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiar. Jak zapewnił prezydent, przed podjęciem decyzji miał zgodne opinie pokrzywdzonej, która sama prosiła o zniesienie zakazu zbliżania się, miał przychylne ułaskawieniu opinie dwóch instancji sądowych i opinię prokuratora generalnego, który, znając wszystkie szczegóły, również opowiadał się za ułaskawieniem.

Portal wPolityce.pl dotarł do konkubiny mężczyzny, wobec którego prezydent zastosował prawo łaski.

– Prezydent nam pomógł, jestem mu za to wdzięczna. Nie chcę być wykorzystywana i pragnę żyć normalnie, w spokoju dla moich bliskich. Od lat walczyłam, pisałam pisma. Konkubent jest dzisiaj innym człowiekiem, który nam pomaga i chcemy z nim być. Apeluję, by dać nam spokój i nie zajmować się naszym życiem – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl konkubina mężczyzny i matka ich córki.

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę, że ułaskawienie nie dotyczyło kary pozbawienia wolności, a wyłącznie skrócenia orzeczonego na sześć lat zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi, czyli pełnoletnią dziś córką i jej matką oraz, że to one same wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu.

Z komunikatu PK wynika, że pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Ponadto – według informacji, jakie przekazały – mężczyzna nie pije alkoholu, „co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych”.

Jak pisze portal, mężczyzna, który był wtedy uzależniony od alkoholu, rzeczywiście dopuścił się „innej czynności seksualnej” wobec własnej córki. Wyrok odsiedział w pełnym wymiarze. Potem kontaktował się z najbliższymi, pomagał im w trudnej sytuacji finansowej. Złamał też zakaz kontaktu ze swoimi ofiarami za obopólną zgodą wszystkich zainteresowanych. Mimo zgody, ponownie trafił do więzienia. W kolejnym procesie karnym za łamanie zakazu zbliżania się do konkubiny i córki, sąd zdecydował o zawieszeniu sprawy.

źródło:
Zobacz więcej